UOKiK: Firmy mPay i Revolut Bank UAB nieprawidłowo informowały o wyższych opłatach
Firmy mPay i Revolut Bank UAB w nieprawidłowy sposób informowały o zmianach opłat w obowiązujących umowach – poinformował w środę UOKiK. Urząd zobowiązał spółki do zwrotu niesłusznie pobranych opłat oraz zapłaty rekompensaty klientom.
Firmy mPay i Revolut Bank UAB informowały o proponowanych zmianach warunków zawieranych z konsumentami umów o usługę płatniczą w linku do strony internetowej zawartym w e-mailu zamiast na trwałym nośniku informacji; a to nie daje gwarancji, że przedsiębiorca nie będzie w nie ingerował. Obie firmy miały też w swoich umowach odpowiednich klauzul modyfikacyjnych pozwalających na ich zmianę – poinformował w środę w komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
UOKiK przekazał, że postępowania, które wobec firm prowadził Urząd, zakończyły się wydaniem decyzji zobowiązujących obie do automatycznego zwrócenia uprawnionym konsumentom kwot, które zostały przez nich nadpłacone w wyniku wprowadzenia podwyżek lub nowych obciążeń. O zwrot opłat będą mogli wystąpić również byli klienci obu spółek oraz nieaktywni użytkownicy aplikacji mPay – dodano.
Prezes #UOKiK wydał decyzje zobowiązujące wobec mPay oraz Revolut Bank UAB.
Spółki rozliczą się z konsumentami z podwyżek i udostępnią klientom inne benefity.
Szczegóły w komunikacie -> https://t.co/zpcRMGLuQw
🧵1/3 pic.twitter.com/cI9vmpBTRn— UOKiK (@UOKiKgovPL) January 15, 2025
W ramach rekompensaty spółki będą też musiały zaoferować uprawnionym konsumentom czasowe udogodnienia. W przypadku mPay – bezpłatny miesięczny plan subskrypcyjny „GOLD”, a dla korzystających z Revolut Bank UAB – bezpłatne podwyższenie obecnego planu, a w niektórych przypadkach zasilenie konta równowartością miesięcznej opłaty abonamentowej, a także dodatkowy cashback za dokonywane zakupy.
UOKiK wyjaśnił, że obie firmy informację o zmianie umowy o usługę płatniczą i wprowadzeniu wyższych opłat spółki udostępniały klientom w wiadomościach e-mail, w których znajdował się link do strony internetowej danego przedsiębiorstwa. Tam dopiero konsumenci mogli pobrać zmienione umowy w formie plików pdf. Prezes UOKiK ocenił, że przekazywanie powyższych informacji następowało w nieprawidłowej formie, bo strony te nie są nośnikami trwałymi.
Zdaniem Urzędu, taki sposób informowania nie daje klientowi pewności, że pobrana wersja pliku jest identyczna z tą pierwotnie umieszczoną, bo przedsiębiorca ma techniczną możliwość modyfikacji treści i zawartości swojej strony.
„Między wysłaniem wiadomości mailowej z linkiem a pobraniem dokumentu plik może zostać zmieniony lub usunięty. Dlatego prawo wymaga dostarczenia konsumentom istotnych informacji na trwałym nośniku zabezpieczonym przed ingerencją ze strony nadawcy” – napisano.
Dodano, że trwały nośnik to m.in. dokument papierowy, karta pamięci, pendrive, wiadomość mailowa lub załączony do niej plik.
„Istotne kwestie związane z umową o usługę płatniczą i ewentualne wszelkie jej zmiany muszą być przekazywane w formie, która gwarantuje trwałość i niezmienność treści, a także bezpośredni dostęp do nich bez ograniczeń czasowych. Chodzi o gwarancję, że przedsiębiorca nie będzie w nie ingerował, a konsument będzie mógł, w razie potrzeby, powołać się na przysługujące mu prawa” – ocenił prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.
Urząd zwrócił ponadto uwagę, że aby przedsiębiorca mógł wprowadzić zmiany w umowie na czas nieokreślony – zgodnie z przepisami – niezbędna jest odpowiednia klauzula modyfikacyjna, która „precyzyjnie i jednoznacznie wskaże konkretne okoliczności warunkujące taką zmianę”.
Zdaniem UOKiK, spółka mPay – w usłudze niepodlegającej pod przepisy ustawy o usługach płatniczych – bez odpowiednich postanowień umownych jednostronnie zmieniła Regulamin Aplikacji mPay i pobierała od swoich klientów nowe lub podwyższone opłaty.
PAP



