fot. pixabay.com

Unia Europejska nakłada kolejne sankcje na Białoruś

Ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej przyjęli sankcje wobec osób i podmiotów na Białorusi. Jeśli prowokacje i łamanie praw człowieka nie ustaną, to Alaksander Łukaszenka może spodziewać się kolejnych kar.

W ostatnich tygodniach trwały prace nad czwartą listą sankcji na reżim Alaksandra Łukaszenki za represje wobec Białorusinów i mieszkających tam Polaków. W związku ze zmuszeniem do lądowania samolotu linii Ryanair listę rozszerzono o kolejne osoby.

– Pakiet jest szerszy i obejmuje 78 osób i 8 podmiotów – poinformował Josep Borrell, szef unijnej dyplomacji.

Wszyscy to zwolennicy reżimu Alaksandra Łukaszenki – mówił Zbigniew Rau, polski minister spraw zagranicznych.

– Jeśli chodzi o krąg osób, to są to ci, którzy zostali uznani za odpowiedzialnych, jeśli chodzi o naruszanie praw człowieka na Białorusi, a więc są to członkowie administracji prezydenta, członkowie aparatu MSW prokuratorzy i sędziowie – wskazał minister spraw zagranicznych Polski.

Sankcje polegają na zamrożeniu aktywów i zakazie wydawania wiz do UE. Jednak zdaniem prof. Mikołaja Iwanowa sankcje nie przyniosą zamierzonych efektów.

– Te sankcje będą miały raczej symboliczne znaczenie. Żeby zniszczyć Alaksandra Łukaszenkę trzeba prowadzić twardą walkę. Żadne sankcje nie są w stanie zniszczyć takiego reżimu, tym bardziej że Alaksander Łukaszenka ma jednego przyjaciela, ale to jest najważniejszy przyjaciel, czyli Władimir Putin – ocenił prof. Mikołaj Iwanow, historyk.

Sankcje – zdaniem prof. Iwanowa – nie przyczynią się także do przywrócenia wolności więzionym Polakom. Alaksander Łukaszenka używa ich jako karty przetargowej, nie zaważając na ich prawa i stan zdrowia – poinformowała Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor telewizji Biełsat.

„Pogorszyła się sytuacja Andżeliki Borys, która od ponad miesiąca siedzi  z więźniami kryminalnymi w ciężkim więzieniu w Żodzino. Upały w wieloosobowych celach są nie do wytrzymania. Andżelika skarży nie na tachykardię” – wyjaśniła Agnieszka Romaszewska-Guzy.

Według słów szefa niemieckiej dyplomacji, Heiko Maasa, Alaksander Łukaszenka  musi spodziewać się kolejnych unijnych sankcji, jeśli nie ustaną prowokacje i łamanie praw człowieka.

– Będziemy konsekwentnie szli drogą sankcji przeciwko Alaksandrowi Łukaszence i jego reżimowi. Nie będziemy już nakładać sankcji tylko na pojedyncze osoby, ale wprowadzimy sankcje sektorowe. Na te sfery gospodarki, które są szczególnie ważne dla Białorusi i dochodów reżimu – zapewnił Heiko Maas, minister spraw zagranicznych Niemiec

Chodzi zwłaszcza o sektor potasu, produkcji nawozów, energetyczny i usług finansowych.

TV Trwam News

drukuj