fot. PAP/EPA

Ukraińcy wychodzą na ulice w obranie instytucji walczących z korupcją

Ukraińcy wychodzą na ulice w obranie instytucji walczących z korupcją w tym kraju. Komisja Europejska domaga się wyjaśnień od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. 

Protestujący sprzeciwiają się ustawie ograniczającej niezależność Narodowego Biura Antykorupcyjnego i Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej. Uczestnicy protestów wzywają do odwołania przyjętych przepisów prawa i krytykują państwowe władze.

W tym tygodniu ukraiński parlament przegłosował ustawę o ograniczeniu autonomii tych instytucji, mają one odtąd podlegać Prokuraturze Generalnej. Ten krok poprzedziły rewizje w organach antykorupcyjnych. Doszło też do zatrzymań. Dyrektor Narodowego Biura Antykorupcyjnego oświadczył, że parlament zniszczył infrastrukturę antykorupcyjną.

Politolog prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę, że cała struktura władz ukraińskich opiera się o system oligarchiczny, który jest bardzo skorumpowany.

– Mamy do czynienia z różnymi patologiami. One są związane z pewną wschodnią mentalnością, która w istocie korupcję akceptuje jako po prostu formę sprawowania władzy, czy formę inwestowania itd. To oczywiście oburza, zwłaszcza tych, którzy pomagają Ukrainie w tej wojnie, wysyłają różne towary, różne rzeczy, które później znajdują się w normalnym obiegu. To jest taki ogląd za granicy. Presja na Zełenskiego była wywierana już wcześniej. Tym niemniej Zełenski jest przedstawicielem tego systemu oligarchicznego i nawet jeśli zapowiadał walkę z nim, to jednak chyba nieskutecznie – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Zmiany w ukraińskim prawie budzą niepokój w kontekście trwającego procesu akcesyjnego tego kraju do UE oraz szeroko zakrojonych reform, które Ukraina zobowiązała się przeprowadzić w ramach zbliżania się do standardów wspólnoty europejskiej.

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy zostało powołane w 2014 r. Jego utworzenie było jednym z warunków współpracy Ukrainy z UE i MFW. W obliczu fali protestów i nacisków KE prezydent Zełenski zapowiedział przedłożenie Radzie Najwyższej projektu ustawy, który – jak obiecał – „wzmocni system prawa i porządku” oraz zachowa „wszystkie normy niezależności instytucji antykorupcyjnych”.

RIRM

drukuj