fot. PAP/EPA

Ukraina zamknie przejścia graniczne z Rosją?

Władze Ukrainy chcą zamknąć wszystkie przejścia graniczne z Federacją Rosyjską. Chodzi o powstrzymanie dywersantów, którzy przenikają z Rosji. Kijów nie wyklucza wprowadzenia stanu wojennego we wschodnich obwodach. Trwa ciągle także gazowy pat z Rosją. Gazprom przesunął wprowadzenie systemu przedpłat dla Ukrainy na 16 czerwca, ale ukraińskie władze domagają się od Rosji nowego kontraktu gazowego.

Od początku kwietnia trwa operacja antyterrorystyczna przeciw prorosyjskim separatystom w obwodach ługańskim i donieckim. Tu sytuacja z każdym dniem zaostrza się, gdyż rośnie liczba grup dywersantów i najemników przenikających z Rosji. Dlatego Ukraina zamknęła już osiem przejść granicznych. W czasie starć giną cywile. Nie wiadomo, jak długo jeszcze będą trwały walki z dywersantami, które przerodziły się już w działania frontowe.

– Poroszenko chce rozwiązać tę sytuację, tylko pytanie, czy ma na to środki. Na dzień dzisiejszy wiemy, że ukraińskie siły zbrojne są bardzo osłabione, są biedne finansowo. Z punktu widzenia militarnego, nie są w stanie poradzić sobie z ruchami, które są nakręcane prze Federacje Rosyjską, więc możliwe, że akcje antyterrorystyczne mogą jeszcze bardzo długo potrwać – powiedział dr Krzysztof Prendecki z Politechniki Rzeszowskiej.

Nadal nie ma rozwiązania sporu gazowego z Rosją. W Brukseli wznowiono trójstronne negocjacje między Rosją i Ukrainą z udziałem Komisji Europejskiej w sprawie spłaty zadłużenia Kijowa wobec Rosji. Rosja proponuje 385 dolarów za 1000 metrów sześciennych gazu.

– Rosja zaoferowała nam obniżkę cen gazu o 100 dolarów – tak zwaną zniżkę. Chcę oficjalnie oświadczyć, że znamy te rosyjskie pułapki: zniżkę ustala rząd Federacji Rosyjskiej i ten sam rząd może tę zniżkę odwołać – zaznaczył Arsenij Jaceniuk, premier Ukrainy.

Kijów nie zgadza się na takie warunki i domaga się podpisania nowego kontraktu na dostawy gazu. Władimir Putin mówi, że domagając się od Rosji dodatkowych zniżek Ukraina doprowadzi negocjacje w sprawie gazu do impasu.  „Jeśli nasze propozycje zostaną odrzucone, to znaczy, że przejdziemy do całkiem innego etapu(…). To nie nasz wybór, my tego nie chcemy ” – zapowiada Władimir Putin.

Wczoraj upłynął wyznaczony Ukrainie przez Rosję termin spłaty części zadłużenia oraz porozumienia w sprawie warunków przyszłych dostaw. Gazprom szacuje zadłużenie na prawie 4 i pół mld dolarów.

 

TV Trwam News

drukuj