fot. pixabay.com

Ukraina: Parlament przegłosował tzw. ustawę o oligarchach

Ukraińska Rada Najwyższa (parlament) w czwartek uchwaliła w drugim, ostatecznym czytaniu tzw. ustawę o oligarchach. Dokument zakłada utworzenie rejestru oligarchów, a osoby do niego wpisane nie będą mogły m.in. finansować partii politycznych.

Za ustawą, której projekt na początku czerwca przedłożył w parlamencie prezydent Wołodymyr Zełenski, głosowało 279 deputowanych, w tym 229 z rządzącej frakcji Sługa Narodu. Trzy frakcje – Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko, Europejska Solidarność byłego prezydenta Petra Poroszenki i prorosyjska Opozycyjna Platforma – Za Życie – nie dały ani jednego głosu za przyjęciem ustawy.

Drugie czytanie odbyło się w uproszczonym trybie, co wywołało oburzenie opozycji. Niektórzy jej przedstawiciele blokowali mównicę parlamentarną. Próbowano też odsunąć wiceprzewodniczącego Rusłana Sfetańczuka od prowadzenia obrad.

Dokument przewiduje utworzenie rejestru oligarchów: za oligarchę uznane mają być osoby spełniające trzy z czterech wymienionych w nim kryteriów. Oligarchą jest, kto po pierwsze – bierze udział w życiu politycznym. Po drugie – ma znaczny wpływ na media. Po trzecie – jest właścicielem (kontroluje działalność gospodarczą) przedsiębiorstw o pozycji monopolistycznej. Po czwarte – potwierdzona wartość aktywów tej osoby przewyższa milion razy minimum socjalne (ok. 83 mln dol. zgodnie z bieżącym kursem – wskazuje Interfax-Ukraina).

Decyzja o uznaniu kogoś za oligarchę ma być podejmowana przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Następny krok to wpisanie takiej osoby do rejestru oligarchów. Mają się tam też znaleźć deklaracje przedstawicieli władz o ich kontaktach z oligarchą albo jego przedstawicielami.

Zgodnie z projektem osoby uznane za oligarchów m.in. nie będą mogły wpłacać pieniędzy na rzecz partii politycznych i nabywać obiektów w ramach wielkiej prywatyzacji.

Ustawa, uważana przez krytyków za populistyczną, ma zacząć obowiązywać po sześciu miesiącach od daty jej wejścia w życie i ma mieć moc wiążącą przez 10 lat. Według biura prezydenta ma być ona „pierwszym krokiem do likwidacji oligarchicznego systemu na Ukrainie”.

Projekt ustawy był skierowany do rozpatrzenia przez Komisję Wenecką. Jej wnioski mają być znane w grudniu. Krytycy dokumentu zwracają uwagę na to, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony nie ma takich kompetencji, by wyznaczać, kto jest oligarchą.

Nie wiadomo, ile osób miałoby trafić do rejestru oligarchów. Minister sprawiedliwości Ukrainy Denys Maluska mówił, że kryteria oligarchy spełniają na pewno były prezydent Petro Poroszenko oraz biznesmen Ihor Kołomojski, uważany przez niektórych za patrona Zełenskiego.

Głosowanie odbyło się dzień po zamachu na doradcę prezydenta Serhija Szefira. Samochód, którym jechał, został ostrzelany z broni automatycznej. W ataku został ranny kierowca. Doradca prezydenta Mychajło Podolak ocenił w komentarzu dla agencji Interfax-Ukraina, że zamach związany był z przeciwdziałaniem polityce Zełenskiego mającej na celu zmniejszenie wpływu oligarchów na procesy społeczne.

PAP

drukuj