fot. PAP/EPA

Na wschodzie Ukrainy nadal trwają walki

Stany Zjednoczone i Rosja będą wspólnie walczyć z Państwem Islamskim. Siergiej Ławrow i John Kerry spotkali się wczoraj w Paryżu. Nie przyniosło ono jednak znaczącego postępu w kwestii Ukrainy.

Kerry potwierdził tylko, że Rosja zgodnie z dekretem Władimira Putina wycofuje swoje wojska z terenów przygranicznych. Na wschodzie Ukrainy nie ustają walki, w których giną cywile. Dziś w zasadzkę separatystów wpadło 112 ukraińskich żołnierzy.

Szefowie amerykańskiej i rosyjskiej dyplomacji spotkali się wczoraj w Paryżu. Po ponad trzy godzinnej rozmowie złożyli deklarację o podjęciu wspólnej walki z dżihadystami z Państwa Islamskiego, którzy z dnia na dzień rosną w siłę. Rosja i USA będą również współpracować w kwestii programów atomowych Korei Północnej i Iranu.

Uznajemy potrzebę zniszczenia i pokonania Państwa Islamskiego, aby obniżyć, a także w celu przeciwdziałania przemocy i ucisku, którym kieruje się Państwo Islamskie – powiedział John Kerry.

Służby wywiadowcze Rosji i USA będą wspólnie zwalczać bojowników Państwa Islamskiego. Siergiej Ławrow przyznał, że w szeregach dżihadystów może walczyć nawet pół tysiąca Rosjan.

W całym szeregu omawianych zagadnień możemy lepiej współpracować ze sobą w celu zwiększenia skuteczności rozwiązywania problemów dla szerszego społeczeństwa. To szczególnie dotyczy walki z terroryzmem, który stał się głównym zagrożeniem dla całego Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej – powiedział Siergiej Ławrow.

Dyplomaci rozmawiali także o kryzysie na Ukrainie. Kerry jasno stwierdził, że zachód nie zaakceptuje żadnych referendów organizowanych przez separatystów. Sekretarz Stanu USA przypominał jakie są warunki wycofania się zachodu z sankcji nałożonych na Rosję. Chodzi m.in. o uwolnienie zakładników i jeńców, wycofanie oddziałów i sprzętu wojskowego, uszczelnienie i rzeczywiste zamknięcie granic oraz wprowadzenie na niej kontroli przez OBWE. Sankcje gospodarcze coraz bardziej dają się we znaki Rosji, dlatego w sobotę Władimir Putin wydał dekret o wycofaniu prawie 18 tysięcy żołnierzy stacjonujących tuż przy granicy Ukraińskiej. John Kerry potwierdził, że Rosja wycofuje swoje siły jednak podkreślił, że do spełnienia pozostały jeszcze pozostałe warunki.

Spotkanie w Paryżu wyglądało na swoistego rodzaju restet relacji na linii Waszyngton – Moskwa. Jednak rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew wskazał, że jest absolutnie niemożliwe do czasu zniesienia zachodnich sankcji, które zostały wprowadzone przeciwko Rosji. Mimo poważnych deklaracji w Paryżu na wschodzie Ukrainy wciąż jest niespokojnie.

Wczoraj w wyniku ostrzału na przedmieściach Mariupola w obwodzie donieckim zginęło siedmiu cywilów, a 15 zostało rannych. Dziś natomiast 112 żołnierzy ukraińskiego wojska i gwardii narodowej wpadło w zasadzkę w obwodzie Ługanskim. Zostali otoczeni przez bojowników z tzw. Wojska donieckiego, które nie podporządkowało się zawieszeniu broni. Ranni Ukraińcy wraz ze swoim dowódcą dostali się do niewoli. Według lokalnych władz wśród żołnierzy są zabici.

 

TV Trwam News

drukuj