fot. PAP/EPA.

Północnokoreańscy żołnierze są już w Rosji

Reżim Kim Dzong Una wysłał do Rosji kilka tysięcy żołnierzy. Przechodzą oni szkolenie. Jeśli trafią na front, zmienią charakter konfliktu. Stany Zjednoczone omawiają z sojusznikami potencjalną odpowiedź.

W Rosji szkoli się obecnie około trzech tysięcy żołnierzy północnokoreańskiej armii – wynika z informacji, jakie przekazali Amerykanie.

– Nie wiemy jeszcze, czy żołnierze ci wezmą udział w walkach u boku rosyjskiego wojska, ale jest to z pewnością bardzo niepokojące prawdopodobieństwo – podkreślił John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa USA.

Rosyjska Duma Państwowa przyjęła traktat o partnerstwie między Rosją a Koreą Północną. Umowa dotyczy wzajemnej obrony, co może sugerować, że armia Kim Dzong Una rzeczywiście weźmie udział w wojnie przeciwko Ukrainie. Władimir Putin był o to pytany w Kazaniu, gdzie odbywa się szczyt formatu BRICS.

– Nigdy nie wątpiliśmy, że przywódcy Korei Północnej traktują nasze umowy poważnie. Ale to, co zrobimy i jak to zrobimy, to nasze sprawy – stwierdził Władimir Putin.

Decyzję o wysłaniu północnokoreańskiego wojska do Rosji potępili wspólnie prezydenci Polski i Korei Południowej. Polski przywódca, Andrzej Duda, złożył wizytę w Seulu.

– Zgodziliśmy się, że wysłanie przez Koreę Północną wojsk do Rosji jest bezpośrednim naruszeniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i Karty Narodów Zjednoczonych oraz prowokacją, która wykracza poza Półwysep Koreański i Europę, zagrażając globalnemu bezpieczeństwu – zaznaczył Yoon Suk-Yeol, prezydent Korei Południowej. 

Korea Południowa, choć nie jest w NATO, wspiera Ukrainę. W przypadku eskalacji wojny, zdolności produkcyjne Seulu mogłyby okazać się istotne dla utrzymania ukraińskiej obrony – powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jacek Siewiera.

– Południowokoreański przemysł zbrojeniowy, jeżeli taka decyzja by zapadła i w jakikolwiek sposób byłby zdolny do wsparcia eksportowego wysiłku obrońców Ukrainy, miałby niebagatelne znaczenie – przekonywał Jacek Siewiera.

Według ukraińskiego wywiadu żołnierze Korei Północnej są już w obwodzie kurskim na zachodzie Rosji. Ich udział w wojnie zmieni charakter konfliktu – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak.

– Jest to duży kontyngent. Mówi się również o tym, że będą to żołnierze służb specjalnych. Są to działania, które tak naprawdę zmieniają oblicze tego konfliktu. Już Rosja nie będzie mogła mówić, że jest to wewnętrzna sprawa Rosji czy operacja specjalna, tylko to się powoli przekształca w konflikt międzynarodowy – zauważył Sebastian Trojak.

Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami omawiają potencjalną odpowiedź na działania Moskwy i Pjongjangu.

TV Trwam News

drukuj