fot. PAP/Tomasz Gzell

Są pieniądze na kaucję za ks. M. Olszewskiego oraz dwie urzędniczki z Min. Sprawiedliwości

Kolejne osoby zgłaszają chęć wpłacenia kaucji za ks. Michała Olszewskiego i dwie urzędniczki: panią Urszulę i panią Karolinę. W każdej chwili mogą oni wyjść na wolność. Jak informuje obrona, pieniądze na kaucję już są.

Możliwość opuszczenia aresztu przez ks. Michała Olszewskiego i dwie panie urzędniczki otworzyła decyzja Sądu Apelacyjnego.

– Sąd postanowił warunkowo uchylić areszt, jeżeli cała trójka wpłaci kaucję po 350 tys. zł – poinformował mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Michała Olszewskiego.

Sąd wyznaczył, że kaucja musi zostać wpłacona do 15 listopada.

– Będziemy się starać, żeby tę kwotę wpłacić jak najszybciej – zaznaczył mec. Krzysztof Wąsowski.

Chęć wpłacenia kaucji zaczęły deklarować kolejne osoby. Michał Rachoń z Telewizji Republika zadeklarował, że wpłaci pieniądze za dwie panie urzędniczki. W pomoc chce włączyć się poseł do Parlamentu Europejskiego, Daniel Obajtek.

„Jestem po rozmowie z Mec. Wąsowskim. Zadeklarowałem chęć wpłacenia kaucji za ks. Olszewskiego” – napisał na portalu X Daniel Obajtek.

Tego samego dnia inny europoseł, wcześniej rzecznik rządu, Piotr Müller, przekazał, że ten sam ruch planuje były premier.

„Mateusz Morawiecki deklaruje wsparcie w wysokości 350 tysięcy złotych w zapłacie kaucji” – poinformował Piotr Müller.

Po wpłaceniu kaucji ks. Michał, a także pani Urszula i pani Karolina, będą mogli opuścić areszt.

„Pieniądze na kaucję (dla całej trójki) już są” – przekazał mec. Krzysztof Wąsowski.

Ks. Michał, pani Urszula i pani Karolina wyjdą na wolność po wielu miesiącach spędzonych w izolacji. W tym czasie zatrzymani byli upokarzani i zastraszani. Obrona alarmowała, że areszt miał charakter wydobywczy. Wniosek w tej sprawie ma trafić do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Ks. Michał, pani Urszula i pani Karolina po tym, jak wyjdą na wolność, będą mieli zakaz opuszczania kraju. Ich paszporty zostaną zatrzymane.

– A także dwa razy w tygodniu będą musieli się meldować na dozorze policyjnym i będą mieli zakaz kontaktu między sobą – wskazał mec. Krzysztof Wąsowski.

Prawo nie pozwala, by pieniądze na kaucję pochodziły ze zbiórki. Obrona nie prowadzi takich działań. Ostrzega, by nie dać się nabrać naciągaczom.

TV Trwam News

drukuj