fot. PAP/Radek Pietruszka

P. Czarnek o kierownictwie MNiSW: „Kononowicze” polskiej nauki

Krótko mówiąc: „Kononowicze” polskiej nauki. Zlikwidują wszystko tylko po to, żeby nie rozwijała się nauka, a przez to nie rozwijała się gospodarka. Skandal! – takimi słowami Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz były minister edukacji i nauki, określił obecne szefostwo resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Polityk był gościem czwartkowego programu „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Portal Niezależna.pl opublikował nagrania, na których minister nauki i szkolnictwa wyższego, Dariusz Wieczorek (Lewica), szantażuje dr. hab. Bogusława Kopkę, pierwszego rektora Publicznej Uczelni Zawodowej w Grudziądzu. Polityk postawił naukowcowi następujące ultimatum: albo rektor ustąpi ze stanowiska, albo uczelnia przestanie istnieć. [czytaj więcej]

Zdaniem Przemysława Czarnka mamy w tym przypadku do czynienia z „gangsterką na skalę niespotykaną w żadnym cywilizowanym kraju świata”.

– Już nie mówię o działaniu sprzecznym z konstytucją – każda uczelnia korzysta z autonomii zagwarantowanej konstytucyjnie. Do głowy by mi nie przyszło przez trzy lata, kiedy byłem ministrem nauki, żeby kogoś szantażować, aby zszedł ze stanowiska, bo mu uczelnię zlikwiduję (a przecież większość rektorów to środowisko lewicowo-liberalne czy wręcz lewackie). Tymczasem uczelnia w Grudziądzu powstała 15 września 2023 r. na wniosek wojska, które ma tam Wojskowe Zakłady Uzbrojenia i samorządu pochodzącego z Platformy Obywatelskiej. Nam to nie przeszkadza, a oni mówią, że zlikwidują uczelnię, jak rektor nie poda się do dymisji. Czegoś takiego nie było jeszcze w Polsce – zwrócił uwagę gość „Polskiego punktu widzenia”.

Rządzący tłumaczą swoje działania rzekomymi nieprawidłowościami na uczelni. Zdaniem MNiSW rektor nie był przygotowany do organizacji, nie radził sobie, a na studia nie prowadzono rekrutacji. W przypadku takich kwestii jednak rektora się odwołuje albo mobilizuje do efektywniejszej pracy, nie zaś szantażuje.

Rektor był ponaglany, by złożyć rezygnację w dniu rozmowy z przedstawicielami ministerstwa. Naukowiec chciał złożyć rezygnację na następny dzień, w związku z czym z ust jednego z resortowych dyrektorów usłyszał sugestywnie niedokończone zdanie: „Wie pan, jutro, odpukać, coś się panu stanie i generalnie…”.

– Rektor w odpowiedzi mówił: „To mi pan minister kupi wieniec”. Przecież takie słowa padały na tym nagraniu. To są rzeczy, które są gangsterką i to w czystej postaci. (…) To wszystko po to, żeby obsadzić stanowisko swoim kandydatem. W ten sam sposób próbowano to robić z Akademią Zamojską. Na szczęście tam pan prof. Paweł Skrzydlewski wygrał w cuglach wybory na rektora i jest rektorem Akademii Zamojskiej, którą odnowiliśmy po wiekach nieobecności na mapie uczelni polskich (…). Zrobiono podobną rzecz w Akademii Piotrkowskiej – zmieniono tam rektora, również na zasadzie pewnego podstępu. Próbują to samo robić z Uniwersytetem Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, gdzie próbuje się odwołać rektora bez jakichkolwiek powodów, bez jakichkolwiek przyczyn. To jest jawne naruszenie autonomii uczelni, łamanie przepisów konstytucji – mówił poseł PiS.

O sprawie miał wiedzieć sam Donald Tusk, ale nie interweniował. Jeśli rzeczywiście tak było, to można mówić o cichym przyzwoleniu premiera na iście mafijne praktyki resortu. W związku z tym – zdaniem byłego ministra edukacji i nauki – prokuratura powinna zająć się zarówno kierownictwem ministerstwa, jak i szefem rządu.

Tymczasem MNiSW uważa, że wypowiedzi są wyrwane z kontekstu i zmanipulowane, oznajmiając jednocześnie, że złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego (zniesławienie).

– Rozstrzygnijmy jedną rzecz. Czy te taśmy są prawdziwe? Nikt nie mówi, że nie są prawdziwe. Czy słowa, które padły na tych taśmach, nie padły? Nikt nie mówi, że nie padły. Wyrwane z kontekstu? Przecież te taśmy to nagranie rozmów trwających kilkanaście minut. To nie jest pół minuty wyrwane z jednego zdania, tylko całe pełne 15 minut! Z jakiego kontekstu to jest wyrwane? Czterdziestoośmiogodzinnego? Bez żartów! Padły słowa, za które każdy normalny człowiek powinien ponieść odpowiedzialność – przynajmniej w postaci dymisji – zaznaczył Przemysław Czarnek.

Na ten temat wypowiedział się również inny były szef MEiN, poseł Krzysztof Szczucki z PiS.

Szantażowanie rektora Publicznej Uczelni Zawodowej w Grudziądzu i próby odwoływania władz innych uczelni to nie jedyna kontrowersja dotycząca polskiej nauki. Zauważyć można, że ta jest konsekwentnie „zwijana” przez obecnie rządzących. Warto przytoczyć tu chociażby odwołanie szefa Ideas NCBR – pionierskiego polskiego ośrodka badawczego czy próbę ucięcia finansowania statku badawczego „Oceania”. Takich skandalicznych przypadków jest jednak więcej.

– Krótko mówiąc: „Kononowicze” polskiej nauki. Zlikwidują wszystko tylko po to, żeby nie rozwijała się nauka, a przez to nie rozwijała się gospodarka. Skandal! – ocenił gość „Polskiego punktu widzenia”.

W programie poruszono również temat zbliżających się wyborów prezydenckich.

radiomaryja.pl

drukuj