fot. flickr.com

Ukraina nie weźmie udziału w jesiennej sesji ZPRE

Delegacja parlamentu Ukrainy nie weźmie udziału w jesiennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy – oświadczyła w poniedziałek szefowa delegacji Jełysaweta Jaśko. Jest to reakcja na przywrócenie Rosji prawa głosu w tej instytucji.

„Delegacja Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy potwierdza, iż nie do przyjęcia są decyzje, które (…) pozwoliły na wznowienie pełnoprawnego udziału Federacji Rosyjskiej w pracach ZPRE, bez wykonania przez nią żadnego kluczowego wymogu, wysuniętego w odpowiedzi na rosyjską agresję wobec Ukrainy (…)” – ogłosiła delegacja w piśmie, które Jełysaweta Jaśko opublikowała w sieciach społecznościowych.

Istniejąca od 1949 roku Rada Europy zrzesza 47 państw. Rosję przyjęto do niej w 1996 roku. Od roku 2014, w następstwie aneksji ukraińskiego Krymu i wobec trwającej wojny w Donbasie, Zgromadzenie Parlamentarne RE przyjęło serię sankcji wobec Moskwy, z których główną było zawieszenie prawa głosu dla delegacji rosyjskiej.

Moskwa odpowiedziała na to bojkotem Zgromadzenia Parlamentarnego, a następnie wstrzymała płacenie corocznych składek członkowskich do budżetu RE. Zagroziła też definitywnym opuszczeniem organizacji.

W czerwcu ZPRE przywróciło Rosji prawo głosu w tej instytucji.

„To, co stało się dziś w ZPRE, świadczy o odejściu od deklarowanych standardów, zasad i wartości Rady Europy w wyniku niespotykanej presji i szantażu finansowego ze strony Federacji Rosyjskiej” – oświadczyło wówczas MSZ Ukrainy.

Powrót Rosji do ZPRE wywołał oburzenie Ukrainy, której delegacja zawiesiła swój udział w obradach tej instytucji. Kijów wezwał także na konsultacje swego ówczesnego stałego przedstawiciela dyplomatycznego przy Radzie Europy, ambasadora Dmytra Kułebę.

PAP

drukuj