fot. twitter.com/ipngovpl

[TYLKO U NAS] S. Srokowski o Kresach: To coś strasznego, kiedy zabija się pamięć

Życie w pewnym eschatologicznym porządku, w świecie, w którym istnieje Bóg, a zwyciężają prawda i dobro to wartości, które pokazują, dlaczego głos Kresowian jest tak ważny – zaznaczył w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja Stanisław Srokowski, autor zbioru opowiadań „Nienawiść”, na którym oparto film Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń” sygnatariusz listu Kresowian.

Stanisław Srokowski jest jednym z sygnatariuszy listu Kresowian, w którym świadkowie historii apelują o zachowanie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej w kształcie, w jakim została uchwalona.  Jak tłumaczą, martwią ich „ostatnie doniesienia, że nowelizacja ustawy o IPN może być zagrożona” [czytaj więcej].

Jak podkreślił nasz rozmówca, jest bardzo ważne, by świadkowie ludobójstwa Polaków na Kresach „wypowiedzieli swoje własne zdanie na temat tego, co się tam działo i jak dzisiaj tamten dramat jest postrzegany”.

Różni ludzie się wypowiadają: badacze, historycy, analitycy. Wydawało mi się, że będzie dobrze, jeśli wypowiedzą się też ci, którzy bezpośrednio zostali dotknięci tą straszliwą tragedią. Ci, którzy byli świadkami tego, co tam się stało; którzy widzieli na własne oczy odrąbane głowy, odcięte piersi kobiet, wyrwane z łon matek dzieci; którzy po prostu przeżyli to w sposób najbardziej bolesny i przerażający – powiedział Stanisław Srokowski.

Pisarz zaznaczył, że żyjemy dziś w świecie, „w którym manipuluje się faktami i życiorysami”, dlatego sygnatariusze apelu chcą z pierwszej ręki pokazać, jaka była prawda o polskiej martyrologii na Kresach.

Bardzo ubolewamy i cierpimy z tego powodu, że jeszcze w Europie, a przede wszystkim na Ukrainie, kłamie się, że to, czego doświadczyliśmy, „to było inaczej”, że „to nie oni” – mówił.

Jak dodał, w związku z taką sytuacją głos Kresowian w sprawie ustawy sejmowej, która dotyczy IPN jest bardzo potrzebny.

Liczyliśmy, że wypełni ona poczucie sprawiedliwości – po 70-kilku latach nie będzie można wreszcie kłamać, wreszcie będzie można mówić wyłącznie prawdę. (…) To jest coś strasznego, kiedy się zabija pamięć, w związku z tym grupa tych najstarszych Kresowian, którzy dzisiaj mają po 80-parę lat, a którzy byli tego świadkami – których matki, ojcowie, dzieci, bracie siostry zostali na ich oczach zamordowani – bardzo mi zależało, żeby właśnie ta grupa wyraziła swoje zdanie, wypowiedziała się – mówił Stanisław Srokowski.

Jak zwrócił uwagę, sygnatariusze apelu należą do ostatniego pokolenia, „które może jeszcze powiedzieć prawdę”.

To jest pokolenie, które już powoli zanika. To jest jeszcze kwestia pięciu, dziesięciu lat i to pokolenie zniknie. Dlatego też ten głos jest ogromnie ważny. Bo nas się nie da oszukać, a niestety młode pokolenie bardzo często daje się wprowadzić w błąd – dodał.

Życie w pewnym eschatologicznym porządku, w świecie, w którym istnieje Bóg, a zwyciężają prawda i dobro to wartości, które pokazują, dlaczego głos Kresowian jest tak ważny – zaznaczył w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja Stanisław Srokowski, sygnatariusz listu Kresowian.

RIRM

drukuj