[TYLKO U NAS] Prezes LOT: Wybudowanie CPK stworzy teren inwestycyjny najbardziej atrakcyjny w Europie

Wybudowanie Centralnego Portu Komunikacyjnego w miejscowości Stanisławów otworzy całą przestrzeń między Łodzią a Warszawą, a także oba te miasta, jako teren inwestycyjny, najbardziej atrakcyjny w Europie, ale też bardzo atrakcyjny w skali świata – zaznaczył Rafał Milczarski, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT, podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Rafał Milczarski, który jest także szefem nowopowstałej Polskiej Grupy Lotniczej, przypomniał, że z łączności Polski z innymi kontynentami wynika wiele korzyści. Posiadanie infrastruktury, łączności sprzyja rozwojowi gospodarczemu, tworzy miejsca pracy i nowe inwestycje – mówił. W sposób szczególny zwrócił uwagę na budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, który jest wielkim projektem rozwojowym dla Polski.

Infrastruktura będzie stanowić krwioobieg, ale wokół tej infrastruktury powstanie szereg inwestycji i to zupełnie niepaństwowych, a prywatnych, które będą przyciągane obecnością infrastruktury w naszym kraju (…).  Wybudowanie Centralnego Portu Komunikacyjnego w miejscowości Stanisławów otworzy całą przestrzeń między Łodzią a Warszawą oraz oba te miasta jako teren inwestycyjny, najbardziej atrakcyjny w Europie, ale też bardzo atrakcyjny w skali świata. Wiedząc o tym, że powstanie w Polsce taka inwestycja, realizując bardzo ambitną strategię rozwojową na razie jako PLL LOT, ale lada moment jako Polska Grupa Lotnicza, zwiększając skalę naszej działalności, mamy ogromną szansę coraz więcej na tym zarabiać – akcentował prezes PLL LOT.

Gość Radia Maryja ocenił również powołanie przez premiera Mateusza Morawieckiego Polskiej Grupy Lotniczej.

– Przede wszystkim spowoduje to konsolidację spółek, które znajdują się we władaniu państwa w sektorze lotniczym. Jest to ważne z perspektywy współdziałania, osiągania synergii, minimalizacji kosztów, dobrej koordynacji, jeśli chodzi o działania strategiczne (…). Głównym celem jest stworzenie bazy pod rozwój dalszej aktywności w sektorze lotniczym po to, żeby móc na bardzo dobrej koniunkturze – która w tym momencie dzieje się w lotnictwie – zacząć zarabiać jako Skarb Państwa (…). Głęboko wierzę, że ta odważna decyzja jest przejawem zauważonego, również przez pana premiera, ogromnego potencjału rynkowego, który można biznesowo wykorzystać. Państwo występuje tutaj tak samo jak prywatny inwestor – chce zarobić, inwestując w swój kapitał i mieć na tym atrakcyjną stopę zwrotu – podkreślił Rafał Milczarski.

Miniony rok zakończył się dla LOT-u sukcesem – spółka zarobiła blisko 300 mln zł. Warto przypomnieć, że jeszcze kilka lat temu polskie linie znajdowały się na skraju bankructwa, a ówczesny premier Donald Tusk mówił, że nie ma sensu ratować narodowego przewoźnika. Szef Polskiej Grupy Lotniczej odniósł się do tej diametralnej zmiany sytuacji w polskim lotnictwie.

– Osoby, które teraz sprawują nadzór nad spółkami Skarbu Państwa, nie obawiają się podejmować odważnych decyzji (…). Pomimo tego, iż nadzoruje nas Skarb Państwa, to osoby, które podejmują strategiczne decyzje w sektorze państwowym, mają inny sposób podejścia do sprawy: bardziej długoterminowy, bardziej odważny i bardziej strategicznie ugruntowany. Ewidentnie zmieniła się kadra zarządzająca (…). Kolejny element to ciężka praca. Były takie słowa: „Wystarczy nie kraść”. Zgadzam się z tym, że jeśli ktoś kradnie, to nie ma wtedy sukcesu. (…) Trzeba nie kraść – to jest warunek absolutnie konieczny, ale daleko niewystarczający, żeby osiągnąć biznesowy sukces. Jeśli się nie kradnie, ciężko się pracuje i jest się w stanie zmotywować ludzi do tego, żeby uwierzyli, że coś, co było skazane na porażkę, może w istocie być powodzeniem – to jest to właśnie sukces – powiedział prezes Polskich Linii Lotniczych LOT.

Cała rozmowa z Rafałem Milczarskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj