fot. PAP/EPA

Hiszpania: zamach w Barcelonie. Na miejscu reporter TV Trwam

W Barcelonie doszło do zamachu terrorystycznego. Około godz. 17 na głównym deptaku miasta furgonetka wjechała w tłum spacerujących ludzi – poinformował obecny na miejscu reporter TV Trwam Dariusz Pogorzelski. Jak podały katalońskie władze, co najmniej 13 osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie. 

Jak relacjonował red. Dariusz Pogorzelski, kilka minut przed godz. 17 przez główny deptak Barcelony, tzw. Ramblę, w tłum spacerujących – turystów i mieszkańców miasta, wjechała rozpędzona furgonetka.

– Kilka minut przed godz. 17 przez główny deptak Barcelony tzw. Ramblę w tłum spacerujących ludzi, turystów, mieszkańców miasta, wjechała furgonetka, rozpędzona furgonetka. To był klasyczny zamach terrorystyczny. Jeden ze sprawców – z tego, co zdołaliśmy się zorientować – strzelał do ludzi. Niestety, są prawdopodobnie ofiary śmiertelne. To zdarzyło się niedaleko nas, kiedy my także przechodziliśmy przez tę ulicę, właściwie staliśmy na niej. Mieliśmy za chwilę wsiąść do autokaru i odjechać już do hotelu. W tej chwili jesteśmy w jednym z hoteli, już zabezpieczeni. Cały czas trwa akcja policyjna – relacjonował  Dariusz Pogorzelski.


Pobierz

Pobierz

Jak podaje PAP, dwóch uzbrojonych mężczyzn weszło do restauracji w Barcelonie po zamachu z wykorzystaniem furgonetki.

RIRM

drukuj