fot. Nasz Dziennik/Robert Sobkowicz

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Wspomniane 15 mln zł było wydatkami na wojsko, a nie osobistymi

Mamy tu do czynienia nie z wydatkami na cele osobiste, tylko z wydatkami wojska na danym terenie – mówił dziś w Radiu Maryja Antoni Macierewicz. Były minister obrony był gościem audycji „Aktualności dnia”, w której komentował ostatnie doniesienia o wydatkach MON.

Poseł Nowoczesnej Piotr Misiło napisał na Twitterze, że nikt nie potrafił tak wydawać pieniędzy jak były szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz. Zamieścił też odpowiedź, jaką otrzymał na swe zapytanie skierowane do MON. Wynika z niej, że w 2016 r. pracownicy resortu wydali przy pomocy kart płatniczych i kredytowych ok. 9,5 mln zł, a w I półroczu 2017 r. – ok. 5,2 mln zł.

Były szef MON w Radiu Maryja zwrócił uwagę, że dzięki kartom płatniczym transakcje mogły być kontrolowane, a same wydatki w tej materii były „niższe niż za pana Siemoniaka”, jego poprzednika z rządu Platformy Obywatelskiej. Antoni Macierewicz podkreślał, że trudniej jest rozliczyć wydatki, „kiedy daje się człowiekowi do ręki gotówkę”.

– Dzięki temu, że to realizowano przy pomocy kart, można było zweryfikować niektóre nieuczciwie realizowane wydatki, dlatego że karty kredytowe pozwalają bardzo dokładnie i przejrzyście śledzić wszystkie wydatki – mówił.

Polityk wskazał, że środki nie szły na cele osobiste, ale na potrzeby ministerstwa i armii. Jak dodał 15 mln zł przeznaczone w ciągu dwóch lat w całych siłach zbrojnych na realizację ich zobowiązań i wydatków za granicą to „naprawdę bardzo niewiele pieniędzy”.

– Wystarczy sobie uświadomić, że jest kilkadziesiąt ataszatów (…). Wydatki – gdyby tylko ataszaty wziąć pod uwagę – to byłoby 70 – 80 tys. zł rocznie na ataszat, czyli na placówkę dyplomatyczną sił zbrojnych za granicą. A przecież są jeszcze bardzo liczne inne struktury wojskowe, które działają i realizują swoje misje za granicą – tłumaczył były minister.

Jak dodał, jednostek organizacyjnych takich jak ataszaty jest w siłach zbrojnych nieporównanie więcej, więc realne sumy wypadające na poszczególną jednostkę wojskową są „naprawdę niewielkie”, rzędu 20 tys., 30 tys. złotych rocznie.

Antoni Macierewicz dodał, że w ramach wspomnianych środków należy zawrzeć także inne wydatki.

– Kiedy np. trzeba realizować różne remonty naszych samolotów, dokupywanie części, płacenie za paliwo, za parkowanie, za różne inne rzeczy – wtedy one są właśnie realizowane poprzez tego typu środki: elektroniczne karty płatnicze czy karty kredytowe – wyjaśnił.

Były to wydatki na funkcjonowanie polskich sił zbrojnych oraz ministerstwa obrony realizowane w sposób przejrzysty poprzez karty płatnicze i dużo niższe niż było to za poprzednich ministrów Platformy Obywatelskiej – podsumował Antoni Macierewicz w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Całą rozmowę można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj