fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Wicepremier J. Sasin: R. Trzaskowski nie będzie prezydentem, który będzie mógł sam cokolwiek zrealizować. Będzie za to blokował dobre rozwiązania

Rafał Trzaskowski nie będzie w stanie być prezydentem, który będzie mógł cokolwiek zrealizować, bo nie współpracując z rządem i większością parlamentarną Zjednoczonej Prawicy, nie będzie w stanie sam wprowadzić żadnych rozwiązań w życie. Będzie blokował dobre rozwiązania, które mogłyby być wprowadzane w życie – zaznaczył Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda i kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich, które odbędą się 12 lipca.

– To nie są wybory, które będą tylko decydowały o tym, kto będzie prezydentem Polski przez najbliższe pięć lat, ale tak naprawdę będą decydowały o kierunku, w którym pójdzie Polska, nie tylko w najbliższym okresie, ale w następnych dziesięcioleciach. Dzisiaj widać wyraźnie, że to będzie starcie dwóch wizji Polski nie tylko w obszarze społecznym czy gospodarczym, ale również w ideowym, w obszarze wartości – zauważył Jacek Sasin.

Starcie tradycyjnej wizji prezydenta Andrzeja Dudy z liberalną wizją Rafała Trzaskowskiego.

– To będzie starcie Polski reprezentowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę – która wspiera rodziny rozumiane w sposób tradycyjny, ale mające swoje oparcie w konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny; wspiera rodziny, które chcą mieć dzieci, które będą budować przyszłość naszego kraju; wspiera wszystkie grupy społeczne, zawodowe, walczy o każde miejsce pracy, by Polacy mogli żyć na wyższym poziomie – z propozycją Polski, która w szybkim tempie będzie odchodziła od tradycyjnych wartości; która będzie wprowadzała rewolucję obyczajową, realizację tzw. planu Rabieja, czyli doprowadzenie do legalizacji najpierw związków partnerskich, potem małżeństw homoseksualnych, a wreszcie ich prawa do adopcji dzieci; Polski, która nie będzie dbała o zrównoważony rozwój – wskazał wicepremier.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę również na aspekt wiarygodności obu kandydatów i podkreślił, że prezydent Andrzej Duda to przede wszystkim polityk wiarygodny, za którym stoi pięć lat spełnionych obietnic.

– Wielkie sprawy, o których mówił prezydent pięć lat temu, zostały zrealizowane, mimo że wtedy ci, którzy popierają Rafała Trzaskowskiego, mówili, że są to pomysły nie do zrealizowania, a jednak udało się je zrealizować dzięki dobrej współpracy prezydenta z rządem Prawa i Sprawiedliwości. (…) Ogromna pula obietnic, którą składał prezydent Rafał Trzaskowski, kiedy kandydował na prezydenta Warszawy, których nie zrealizował. Jego znakiem firmowym w Warszawie stało się podpisanie Karty LGBT i nietrafione, przepłacane, nikomu niepotrzebne inwestycje, takie jak chociażby strefa relaksu na warszawskim Placu Bankowym – mówił minister aktywów państwowych.

– Rafał Trzaskowski obiecywał warszawiakom, że nie będzie kandydował na prezydenta Polski, bo umawiał się z nimi na bycie ich prezydentem, i również w tym oszukał. Stał się całkowicie niewiarygodny. Również punktem odniesienia powinno być osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej w Polsce – niespełnione obietnice, podnoszenie podatków, brak dbałości o rodzinę, o przedsiębiorców (…) oraz wielkie oszustwo wyborcze, czyli podniesienie wieku emerytalnego wbrew zapowiedziom przed wyborami w 2011 roku – dodał.

Jacek Sasin wspomniał także o prerogatywach prezydenta RP i zaznaczył, że do realizowania konkretnych wizji kandydatów na ten urząd potrzebna jest współpraca prezydenta z rządem oraz z większością parlamentarną, której nie zapowiada kandydat KO Rafał Trzaskowski.

 – Prezydent RP ma bardzo mało instrumentów – prawnych, konstytucyjnych, budżetowych – do tego, żeby samodzielnie realizować jakiekolwiek projekty, jakiekolwiek obietnice, które składa w wyborach. On może je realizować tylko dzięki bardzo dobrej i sprawnej współpracy z rządem i z większością parlamentarną. Tak było przez ostatnie 4,5 roku, kiedy prezydentem był Andrzej Duda, a jednocześnie rządy sprawowała Zjednoczona Prawica – akcentował rozmówca Radia Maryja.

– W przeciwnym wypadku, kiedy tej współpracy nie ma, nie da się żadnych pozytywnych działań podejmować, a prezydent tak naprawdę ma mocne instrumenty negatywne – może blokować, może wetować rozwiązania przyjmowane przez rząd. Nie mam żadnej wątpliwości, że Rafał Trzaskowski chce być takim prezydentem, czyli nie będzie w stanie być prezydentem, który będzie mógł cokolwiek zrealizować, bo nie współpracując z rządem i większością parlamentarną Zjednoczonej Prawicy, nie będzie w stanie sam wprowadzić żadnych rozwiązań w życie. (…) Ustawia się w roli tego, który chce walczyć z Prawem i Sprawiedliwością, z większością parlamentarną, z rządem – będzie blokował dobre rozwiązania, które mogłyby być wprowadzane w życie – podkreślił wiceprezes Rady Ministrów.

Całą rozmowę z wicepremierem Jackiem Sasinem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj