[TYLKO U NAS] Reprezentanci Polonii Amerykańskiej: Centralne Biuro Polonii Światowej byłoby instytucją, która traktowałaby nasz głos poważnie

Polonia chce działać szerzej. Takim punktem powinno być Centralne Biuro Polonii Światowej, składające się z wybranych przedstawicieli – mówił na antenie Telewizji Trwam w programie „Jak my to widzimy – z daleka widać lepiej” Edward Cyran z Koalicji Polsko-Amerykańskiej. Gościem był także Robert Redliński.

Wśród środowiska amerykańskiej Polonii zrodził się pomysł utworzenia Centralnego Biura Polonii Światowej. Edward Cyran wskazał, iż jeżeli Polonia „chce działać szerzej, trzeba pomyśleć o zorganizowaniu, które byłoby jak ucho igielne. Od Polonii idą inicjatywy i pomysły do rządu polskiego, a od rządu polskiego w kierunku Polonii idą również zapotrzebowania czy ewentualnie oczekiwania i uzgodnienia – mówił.

– Takim punktem powinno być Centralne Biuro Polonii Światowej, składające się z wybranych przedstawicieli. Ta organizacja powinna być zaakceptowana przez polski parlament. Myślimy o poważnym dialogu z Polską, bo zarówno Polonia potrzebna jest Polsce, jak i Polska jest potrzebna Polonii – zaznaczył członek Koalicji Polsko-Amerykańskiej.

Robert Redliński wskazał natomiast, iż Polonię reprezentuje wiele organizacji, m.in. Stowarzyszenie Przyjaciół Ułanów Polskich im. Tadeusza Kościuszki, którego prezesem jest Edward Cyran.

– One wciąż się tworzą, ale to rozdrobnienie nie służy polskiej sprawie. Jednocześnie nie spodziewajmy się, że Polonia będzie reprezentowana przez jedną wielką organizację, jak np. Kongres Polonii Amerykańskiej. W tej chwili Kongres, w porównaniu do tego, co było 40 lat temu, jest dużo słabszy. Jego rola się wypaliła i nie ma recepty, aby on się wzmocnił – powiedział.

– Powstały takie organizacje jak Coalition of Polish Americans, czyli Koalicja Polsko-Amerykańska, skupiająca ludzi z dziesięciu stanów, którzy chcą bardzo mocno współpracować z Polską. Dlaczego? My widzimy, że Polska rośnie. Z miesiąca na miesiąc rośnie gospodarczo, rośnie prestiż i pozycja Polski. W związku z tym pozycja Polaków w USA również rośnie dzięki naszej Ojczyźnie – dodał.

Polska zaczyna mówić swoim własnym głosem. Teraz tak jakby trochę zapomniała o nas. Owszem, często słyszymy miłe słowa, ale za tym nie idą konkrety – stwierdził członek Koalicji Polsko-Amerykańskiej.

– Chcielibyśmy coś dać Polsce, chcielibyśmy być razem. Mamy dzieci i chcielibyśmy, aby ich kontakt z Polską nie skończył się na rodzicach, babci i dziadku. Chcielibyśmy, żeby mieli bezpośredni kontakt z Ojczyzną swoich rodziców. Dlatego dążymy do tego, aby oni mogli też reprezentować Polskę, bo oni są jej częścią – zaznaczył.

Razem możemy być dużo silniejsi niż osobno. To jest wielka wartość mieć dużą liczbę wykształconej młodzieży – zaważył gość Telewizji Trwam.

– Nie mówimy o setkach, a o tysiącach. W Chicago Land rok rocznie z uniwersytetów wychodzi na pewno tysiąc polskich studentów. (…) Co na to Polska? Nie rusza się specjalnie. My po dwudziestu latach tych ludzi stracimy. Dlatego Centralne Biuro Polonii Światowej jest tak ważne, ponieważ to byłby nasz głos. Instytucja, która traktuje nasz głos i sposób myślenia bardzo poważnie – mówił Robert Redliński.

RIRM

 

      

 

 

drukuj