fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny: Włoskie organizacje gejowskie chcą interwencji prokuratury i sądów ws. twierdzeń, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny

Włoskie organizacje gejowskie twierdzą, że homofobiczne czy transfobiczne są np. twierdzenia, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny albo cytowanie Pisma Świętego czy nauki Kościoła na temat aktów homoseksualnych. Domagają się interwencji prokuratury i sądów w tej sprawie, ale nie ma ku temu podstawy prawnej – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta i dziennikarz, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Włoski rząd chce karać nawet więzieniem za rzekomą dyskryminację środowisk LGBT. O założeniach przepisów, które forsuje gabinet premiera Giuseppe Contego, napisał vaticannews.va. [czytaj więcej]

Gość Radia Maryja wyjaśnił, że „homotransfobia” to dziwne słowo, które nie jest do końca sprecyzowane, jest to przykład nowomowy skonstruowanej z powodów ideologicznych.

– Tym mianem obejmuje się niechęć, sprzeciw, krytykę dotyczącą osób homoseksualnych lub transpłciowych. Powstaje zasadnicze pytanie: Co to znaczy niechęć, krytyka? Z jednej strony są zapisy, że wszelkie akty przemocy wobec ludzi o tego typu orientacji mogą być karane pozbawieniem wolności nawet do 6 lat. Z drugiej strony jest przewidziana kara do 1,5 roku więzienia, a nawet takie kary jak: odebranie prawa jazdy czy paszportu, zakaz wychodzenia z domu w określonych porach albo obowiązek odbywania prac społecznych na rzecz organizacji gejowskich za tzw. dyskryminację osób transpłciowych lub homoseksualnych. (…) Można powiedzieć, że to nawiązanie do wzorców chińskich, ponieważ w Chinach w systemie zaufania społecznego, jeżeli w pewnym momencie wpadnie się w system nagan, to władze mogą odebrać prawo jazdy czy paszport. Widać, że włoska centro-lewica przejmuje wzorce chińskiej partii komunistycznej – powiedział dziennikarz.

Mają być kary, ale – jak zauważył red. Grzegorz Górny – włoskie środowiska lewicowe nie sprecyzowały zjawiska dyskryminacji.

– Organizacje gejowskie twierdzą, że homofobiczne czy transfobiczne są np. twierdzenia, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny albo cytowanie Pisma Świętego czy nauki Kościoła na temat aktów homoseksualnych. Oni domagają się interwencji prokuratury i sądów w tej sprawie, ale nie ma ku temu podstawy prawnej. Na podstawie ustawy (tzw. prawa przeciwko homotransfobii – red.) która jest procedowana w parlamencie, oni chcą uzyskać broń, taki oręż, żeby móc ścigać w majestacie prawa osoby, które krytykują ich zachowanie – podkreślił publicysta.

Krytycy, odnosząc się do tzw. prawa przeciwko homotransfobii, pytają i zastanawiają się, dlaczego nie ma tworzonych podobnych przepisów dotyczących np. osób otyłych czy niepełnosprawnych, by były one także chronione przed wszelką krytyką.

– Gdyby Radio Maryja było zarejestrowane we Francji i tam nadawało, to z pewnością już zostałoby ukarane bardzo wysokimi grzywnami. Chociażby z tego powodu, że mówi o negatywnych skutkach aborcji i zachęca kobiety w ciąży, żeby nie dokonywały aborcji. We Francji za to już grożą drakońskie kary pieniężne. Za to, że odwodzi się kobiety od aborcji i mówi się o jej negatywnych skutkach, np. [syndromie poaborcyjnym] dlatego, że we Francji takie prawo weszło i jest egzekwowane. Coś podobnego mogłoby się stać, gdyby weszło tzw. prawo Zana, dotyczące zakazu krytyki środowisk homoseksualnych czy transpłciowych. Jeżeli to wejdzie we Włoszech, to tam usta wielu pasterzy i kaznodziejów zostaną zakneblowane – zaznaczył dziennikarz.  

14 lipca w Kościele św. Mikołaja w Lizzano wierni modlili się w intencji odrzucenia przez parlament tzw. ustawy Zana, czyli ustawy, która mówi o przeciwdziałaniu „homotransfobii”. Zdaniem środowisk LGBTQ nie powinni się modlić.

– Oni zorganizowali czuwanie modlitewne z odmawianiem różańca w intencji zablokowania ustawy przeciwko homotransfobii i o tym dowiedzieli się działacze LGBT. Aktywiści ruchu okrążyli kościół, grozili osobom wchodzącym do świątyni i przeszkadzali w modlitwie, wznosząc obraźliwe okrzyki. Okleili także kościół tęczowymi ulotkami. Proboszcz przestraszył się, że może dojść do rękoczynów, dlatego że działacze LBGT byli bardzo agresywni i wezwał grupę karabinierów. Przybyli karabinierzy i zauważyli, że zgromadzenie jest nielegalne, że nie ma pozwolenia na organizację demonstracji, a zgromadzenia wiernych w kościele są legalne i nie trzeba na to żadnego pozwolenia władz, by gromadzić się w kościołach i modlić. Jeżeli chce się na ulicy organizować demonstracje, to wcześniej trzeba złożyć wniosek do władz o określone zezwolenie, by władza wiedziała, że coś takiego ma miejsce i ewentualnie zabezpieczała teren. Karabinierzy zaczęli legitymować protestujących, ale wkrótce zjawiła się pani burmistrz miasta Lizzano, która krzyczała na karabinierów i żądała, by zostawili oni w spokoju aktywistów LGBT, a zajęli się modlącymi w świątyni i ich zaczęli legitymować – wyjaśnił red. Grzegorz Górny. 

Gdy sprawa stała się głośna we włoskich mediach, nastąpiła fala hejtu na modlących się w Lizzano 14 lipca i zaczęto ich oskarżać o nietolerancję oraz homotransfobię.

– Widać, że oskarżyciele w mediach używali tego samego rodzaju argumentów, jakie są zapisane w projekcie ustawy Zana. Gdyby ta ustawa weszła w życie, to istniałaby poważna groźba, że ci ludzie modlący się mogliby zostać pociągnięci za to do odpowiedzialności karnej – podsumował publicysta.

Ks. arcybiskup Filippo Santoro – biskup diecezji Taryn – dwa dni później wydał oświadczenie, w którym napisał, „że wyraża głębokie ubolewanie z powodu modlitwy, która miała miejsce w parafii św. Mikołaja i dodał, że modlitwa powinna być momentem, który jednoczy wspólnotę, a stała się powodem podziałów sprzeciwu”.

Według nauczania Kościoła same skłonności homoseksualne, których korzenie i specyfika są wciąż przedmiotem sporów wśród seksuologów, psychologów i pedagogów, nie są jeszcze grzechem. Grzeszne jest poddanie się tym skłonnościom. Takie samo stanowisko reprezentuje papież Franciszek. Należy zauważyć, że niektóre środowiska starają się interpretować pontyfikat Ojca Świętego jako odejście od tradycyjnego nauczania Kościoła nt. homoseksualizmu.

Całą rozmowę z wtorkowej audycji „Aktualności dnia” z udziałem red. Grzegorza Górnego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj