By Razar-ww - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69900215

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny: Coraz częściej osoby publiczne są pozywane, zastraszane z powodu wypowiedzi, w których de facto tylko przytaczają nauczanie Kościoła i to wystarczy, żeby wywołać reakcje przeciwników

Coraz częściej osoby publiczne są pozywane, zastraszane, zaskarżane z powodu swoich wypowiedzi, w których de facto tylko przytaczają nauczanie Kościoła np. dotyczące aborcji, eutanazji czy homoseksualizmu i to wystarczy, żeby wywołać reakcje przeciwników. Dzisiaj ta reakcja nie dokonuje się za pomocą jakichś prześladowań fizycznych, ale raczej próbuje się użyć narzędzi prawnych, czyli z jednej strony zastraszać, a z drugiej strony próbuje się doprowadzić do skazania takich osób przed sądem – powiedział red. Grzegorz Górny, publicysta, redaktor tygodnika „Sieci”, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W dzisiejszej kulturze coraz częściej zdarza się, że osoby, które nie podporządkowują się politycznej poprawności, spotyka niejednokrotnie prześladowanie, a w niektórych przypadkach więzienie. Najnowszą ofiarą tego typu prześladowań stała się fińska parlamentarzystka Päivi Räsänen, której grozi więzienie za zamieszczenie wersetu biblijnego na swoim prywatnym koncie na Twitterze.

Rzeczywiście coraz częściej osoby publiczne są pozywane, zastraszane, zaskarżane z powodu swoich wypowiedzi, w których de facto tylko przytaczają nauczanie Kościoła np. dotyczące aborcji, eutanazji czy homoseksualizmu i to wystarczy, żeby wywołać reakcje przeciwników. Dzisiaj ta reakcja nie dokonuje się za pomocą jakichś prześladowań fizycznych, ale raczej próbuje się użyć narzędzi prawnych, czyli z jednej strony zastraszać, a z drugiej strony próbuje się doprowadzić do skazania takich osób przed sądem – wskazał red. Grzegorz Górny.

Fińską parlamentarzystkę poddano czterogodzinnemu przesłuchaniu na policji. Grozi jej maksymalna kara dwóch lat pozbawienia wolności za tzw. agitację etniczną.

Już nie pierwszy raz mamy w Europie do czynienia z podobnym zjawiskiem. Osobiście w 2004 roku odwiedziłem w Szwecji na wyspie Olandia zielonoświątkowego pastora Åke Greena, który został skazany przez tamtejszy sąd pierwszej instancji za tzw. mowę nienawiści i ta mowa nienawiści polegała na tym, że on podczas nabożeństwa zacytował te fragmenty Pisma Świętego, w których znajduje się krytyka aktów homoseksualnych i to wystarczyło, żeby został skazany przez sąd pierwszej instancji. Ciekawy był dalszy ciąg tej sprawy, ponieważ później zarówno sąd drugiej instancji, jak i sąd najwyższej instancji Szwecji uniewinniły pastora Greena i sędziowie sądu najwyższego powołali się przy tym na artykuły 9 i 10 Konwencji Praw Człowieka, które gwarantują prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania oraz prawo do wolności wyrażania opinii, wiec okazuje się, że prawo do wyrażania osądu moralnego jest wartością nadrzędną – wyjaśnił redaktor.  

Fińska parlamentarzystka już w 2004 roku wydała broszurę „Mężczyzną i kobietą stworzył ich – związki homoseksualne stanowią wyzwanie dla chrześcijańskiej koncepcji człowieczeństwa”, która ma być dowodem na niekorzyść polityk. Jednak  – jak wskazał gość Radia Maryja – „koncepcja małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny nie jest tylko koncepcją chrześcijańską”.

Małżeństwo od początków dziejów ludzkości występowało we wszystkich kulturach, we wszystkich religiach, we wszystkich cywilizacjach i tak naprawdę teraz po raz pierwszy w dziejach świata pojawia się ideologia, która próbuje zaprzeczyć de facto prawu naturalnemu. Mamy tutaj do czynienia z małżeństwem, które opiera się z jednej strony na objawieniu Bożym, a z drugiej strony na prawie naturalnym i cała perwersja tego pomysłu polega na tym, że zaprzeczamy nie tylko objawieniu chrześcijańskiemu, ale także prawu naturalnemu, które jest wspólne dla wszystkich członków rodzaju ludzkiego, a jeżeli coś nie jest oparte na naturze, to znaczy, że jest właściwie wykwitem ideologii, więc mamy do czynienia z ideologią, która próbuje narzucić swoje rozwiązania poprzez prawo i represje całym społeczeństwom – podkreślił publicysta. 

Taktyka strony przeciwnej polega na tym, żeby poprzez procesy sądowe zastraszać ludzi – wskazał red. Grzegorz Górny.

Ludzie boją się być oskarżonymi, boją się, że zostaną skazani, wobec tego wycofują się z wygłaszania swoich własnych poglądów, ale te zwycięstwa pokazują, żeby się właśnie nie bać, żeby głośno mówić, co się myśli, jakie się ma zdanie i myślę, że takie kolejne małe zwycięstwa będą ośmielały poszczególne osoby do tego, aby mówić co naprawdę myślą – zaznaczył redaktor tygodnika „Sieci”.

Proces wobec fińskiej parlamentarzystce to de facto sprawdzian stanu praworządności, wolności myśli, wyznania i sumienia w danym kraju – mówił red. Grzegorz Górny.

Myślę, że pani Päivi Räsänen nie stoi na pozycji przegranej, ale przyglądajmy się temu, co się dzieje w Finlandii. Jeżeli ona przegra ten proces, to zapowiada, że się odwoła do Trybunału Europejskiego i zobaczymy, jak postąpią sądy tej instancji – wskazał.

Jak zauważył publicysta, prawo do wolności religijnej jest traktowane jak prawo drugiej kategorii.

Tymczasem prawo do wolności religijnej jest jednym z najbardziej podstawowych praw człowieka, ponieważ w sposób najgłębszy wyraża jego duchową istotę i można powiedzieć, że każdy człowiek jest Homo religiosus, czyli istotą religijną, której sens życia nie wyczerpuje się tylko w doczesnej materialnej rzeczywistości, ale ma znacznie dalekosiężny cel, bo celem jest wieczna szczęśliwość w Bogu.  Generalnie wszystkie religie twierdzą, że nasze życie nie wyczerpuje się tu i teraz. W związku z tym państwo powinno zagwarantować każdemu obywatelowi wolność jego wyznania – dodał.

Cała rozmowa z audycji „Aktualności dnia” z udziałem red. Grzegorza Górnego dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj