[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Odpowiedzialność za zbrodnię ludobójstwa Wielkiego Głodu ponosi reżim stalinowski, którego celem było zniszczenie klasy chłopskiej na terenie Związku Radzieckiego

Jest to jedna ze zbrodni ludobójstwa XX wieku, która wpisuje się w szereg ludobójstw, których doświadczyły różne narody (…). Odpowiedzialność za zbrodnię ludobójstwa Wielkiego Głodu ponosi reżim stalinowski, którego celem było zniszczenie klasy chłopskiej na terenie Związku Radzieckiego – mówił prof. Włodzimierz Osadczy, historyk, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

W czwartą sobotę listopada na Ukrainie obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji Politycznych.

Profesor Włodzimierz Osadczy, historyk, podkreślił, że Wielki Głód na Ukrainie był ludobójstwem, za które całkowitą odpowiedzialność ponosi reżim stalinowski.

– Jest to jedna ze zbrodni ludobójstwa XX wieku, która wpisuje się w szereg ludobójstw, których doświadczyły różne narody, a przede wszystkim naród ormiański w 1915 roku, ale także inne narody dlatego, że ofiarami Wielkiego Głodu na Ukrainie były inne narody, to także Holokaust jak też ofiary ludobójstwa w trakcie II wojny światowej z rąk banderowców, czyli jest to jedno z ogniw wielkich zbrodni. Odpowiedzialność za zbrodnię ludobójstwa Wielkiego Głodu ponosi reżim stalinowski, którego celem było zniszczenie klasy chłopskiej na terenie Związku Radzieckiego – powiedział historyk.

Komunizm realizował opętańczy program, żeby doprowadzić do panowania klasy robotniczej – oznajmił.

– Klasa chłopska była więc czymś, co przeszkadzało w budowaniu świetlanej przyszłości, a wiemy, że w latach 30. zapadła decyzja o tak zwanej kolektywizacji, czyli zabraniu chłopom ziemi i utworzeniu kołchozów. Skutkiem tego stało się właśnie zagłodzenie znacznej części ludności chłopskiej na Ukrainie. Oczywiście ludobójstwo Wielkiego Głodu objęło również pewne regiony Federacji Rosyjskiej oraz Republiki Kazachstańskiej, stąd było to ludobójstwo, którego celem były nie tyle czynniki narodowościowe, ile klasowe, bo zamierzano wówczas zniszczyć chłopstwo jako klasę, która mogłaby przeciwstawić się komunistycznej utopii – mówił profesor.

Historyk odniósł się także do rozpoczętych poszukiwań mogił polskich żołnierzy, którzy polegli w obronie Lwowa we wrześniu 1939 roku.

– Gdy chodzi o sprawy związane z szeroko zakrojoną ekshumacją dotyczącą ofiar różnorakich zbrodni na terenie współczesnego państwa ukraińskiego, to jest to sytuacja wzbudzająca mieszane uczucia. Z jednej strony wiadomo, że strona ukraińska zawsze przychylnie patrzyła na sprawy związane z wydobyciem prawdy na temat ofiar, które poniosły śmierć z rąk oprawców komunistycznych, ale absolutnie takie same zasady nie były stosowane względem ofiar ludobójstwa banderowskiego. W tej chwili widzimy, że może być to temat zastępczy, który ma wyciszyć nastroje oburzenia w społeczeństwie polskim, które jest zbulwersowane, w odróżnieniu od rządu, gdy chodzi o postępowanie strony ukraińskiej. Każde poczynanie dążące do prawdy jest godne pochwały, natomiast często jest tak, że za tym kryją się jakieś kalkulacje polityczne czy propagandowe, więc obawiam się, żeby tego rodzaju postępowania nie stały się tematem zastępczym, aby nie wyciszyć sprawy ekshumacji ofiar ludobójstwa banderowskiego na Ukrainie – podsumował prof. Włodzimierz Osadczy.

radiomaryja.pl

drukuj