pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Korab-Karpowicz: Mamy dziś do czynienia z terrorem medycznym. Wyraża się on w separacji pomiędzy ludźmi, w różnych obostrzeniach. Jest to zaprzeczenie godności i wolności człowieka

Jest terror medyczny, z którym w tej chwili mamy do czynienia. Wyraża się on w separacji pomiędzy ludźmi, w różnych obostrzeniach. Strasznie nie lubię wyglądu ludzi w maskach. Zmniejszyłem wychodzenie na ulicę nie dlatego, że się boję koronawirusa, tylko nie mogę patrzeć na ludzi, którzy chodzą w maskach. Dla mnie to jest zaprzeczenie godności i wolności człowieka – mówił prof. Włodzimierz Korab-Karpowicz, filozof i politolog z Uniwersytetu Opolskiego, w reportażu „Rykoszetem”, w odcinku pt. „Pandemia – konsekwencje strachu. Szczepionki” na antenie TV Trwam. Gościem reportażu był także Witold Gadowski, dziennikarz śledczy i publicysta.

Naukowcy i lekarze skierowali kolejny (drugi) apel do prezydenta RP Andrzeja Dudy i rządu o odstąpienie od planowanych masowych szczepień i powrót do normalności. Odnosząc się do [Narodowego Planu Szczepień] specjaliści stwierdzają m.in., że szczepionki na koronawirusa nie zostały właściwie przebadane, czyli w konsekwencji są potencjalnie niebezpieczne.

Prof. Włodzimierz Korab-Karpowicz zauważył, że sam fakt, że apel podpisało ponad 60 naukowców, w tym 10 profesorów zwyczajnych (5 profesorów medycyny) powinno być dużym sygnałem dla polskich władz, że „coś jest nie tak”.

– Jednak jest pewne środowisko lekarskie, profesorskie, które uważa trochę inaczej. (…) Nieodpowiedzialnością jest sprzedawanie szczepionek bez żadnej gwarancji, że w przypadku powikłań firma farmaceutyczna, która je sprzedaje, która zarabia na nich olbrzymie pieniądze, ponosi za to odpowiedzialność. (…) Ponieważ to są nowatorskie szczepionki, to tak naprawdę firma powinna nam zagwarantować zapewnienie odpowiedzialności co najmniej na 30 lat – powiedział prof. Włodzimierz Korab-Karpowicz.

Witold Gadowski stwierdził natomiast, że nie zastanawiamy się nad tym, jak pokonać wirusa za pomocą odpowiednich leków, tylko za wszelką cenę zachęca się ludzi do szczepionki.

– Mówi się o szczepionkach, a nie mówi się o lekach. (…) Nikt nam nie daje gwarancji, że szczepionki, które w tej chwili są testowane z bardzo złym skutkiem przez kilka grup badawczych, że one w ogóle będą działać. Pytanie: Jak będą działać? Czy nie będzie ogromnych skutków ubocznych dla naszego organizmu? – mówił Witold Gadowski. 

– Zdumiewający jest brak publicznej dyskusji autorytetów medycznych, naukowców na temat COVID-19. Nie ma audycji, nie ma programów w wiodących mediach. Dlaczego? – dodał dziennikarz śledczy.

Filozof z Uniwersytetu Opolskiego zaznaczył, że przekonywanie społeczeństwa do szczepionki opartej na RNA przy mRNA i jego powiązań w komórce „jest wysoce nieetyczne”.

Z kolei Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje, że „technologia mRNA wykorzystana w opracowaniu szczepionek opiera się na zasadach nauki i mRNA wcześniej była wykorzystywana przy opracowywaniu szczepionek przeciw CMV, wirusowi Zika, grypie czy wściekliźnie”.  [czytaj więcej]

– Szczepionki nigdy wcześniej nie były wprowadzane do obiegu publicznego w takiej skali, jak są obecnie. Ministerstwo Zdrowia mówi nam, że zostały one doskonale przebadane. Obawiam się, że mógłbym zakwestionować tego rodzaju stwierdzenie – powiedział prof. Włodzimierz Korab-Karpowicz.

– Do dziś, po wielu miesiącach, nie wyjaśniono opinii publicznej, skąd wzięła się zaraza, skąd wziął się wirus SARS-CoV-2. Nadal oficjalnie nikt na ten temat nie zabrał głosu. (…) Są różne doniesienia, są stanowiska polityczne, są przecieki ze służb, ale tak naprawdę nikt nie wyszedł i nie powiedział, że SARS-CoV-2 jest produktem laboratoryjnym, wziął się w wyniku współpracy Uniwersytetu Północnej Karoliny z laboratorium w Wuhan. Wszystkie opowieści o mokrym targu w Wuhan i że wirus samorzutnie z nietoperza przeskoczył na ludzi, są bałamutne i kłamliwe. (…) Przez długie miesiące utrzymywano ludzi w kłamstwie, że wirus powstał naturalnie. Wirus nie powstał naturalnie. Wirus powstał w laboratorium. Niektóre fragmenty jego budowy pokazują badaczom, że była w tym ingerencja ludzkiej ręki. Nie wiemy dziś, czy wirus samorzutnie wydostał się z laboratorium, czy został z niego wypuszczony – podkreślił Witold Gadowski.  

Dziennikarz śledczy dodał, że jeżeli koronawirus był „produkowany” w labolatorium w Wuhan, to „wszystkie procedury działań przy tak niebezpiecznych patogenach przewidują równoczesne badania nad lekiem, nad sentencją neutralizującą działanie wirusa”.

– Czy takie badania były? Dlaczego ich nie znamy? Dlaczego wyniki badań nie wpływają na terapie, na strategie rządów? I (najważniejsze pytanie) kto steruje dziś rządami światowymi we wprowadzaniu wszystkich metod przeciwdziałania czemuś, o czym właściwie niewiele wiemy? (…) Nadal nie wiemy, jakie są konsekwencje COVID-19. Nadal nie wiemy jak leczyć tę chorobę. I nadal nie wiemy, czy wszyscy zostaniemy zarażeni i czy wszyscy będziemy chorować – zaznaczył publicysta.

Za szczepionki, które polecane są ludziom, odpowiedzialna jest głównie firma Pfizer.

– Czytałem protokół badań i w trzeciej fazie zostało przebadanych 2 tys. osób w grupie wiekowej 12-15 lat oraz 250 osób w grupie wiekowej 15-25 lat. To nie jest wcale dużo. To nie jest wielka próba. Proszę zobaczyć, jakie są grupy wiekowe. A gdzie są starsi? (…) To nie są zwykłe tradycyjne szczepionki. To są po prostu szczepionki, które w jakiś sposób „operują” na naszym materialne genetycznym. Oczywiście niektórzy się oburzą, że nie, że w żaden sposób nie może to wpłynąć na nasz organizm i takie głosy padły. Tymczasem język w apelu [lekarzy i naukowców do prezydenta RP i rządu – red.] jest bardzo wyważony, gdyż został sprawdzony przez trzech niezależnych biologów, którzy się na tym znają i prawdopodobnie mają większą wiedzę niż pan prof. Horban czy pan prof. Flisiak. To są ludzie od zakażeń. Oni się nie znają na genetyce i nie powinni nawet na ten temat zabierać głosu, a przede wszystkim nie powinni krytykować autorów apelu. Biolodzy, którzy zajmują się genetyką, przeczytali uzasadnienie apelu i je zatwierdzili, że szczepionka „może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian na poziomie komórkowym w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów”. Co to będzie dokładnie, tego nie wiemy – wskazał prof. Włodzimierz Korab-Karpowicz.

Filozof zwrócił uwagę, że wszystkie obostrzenia, przede wszystkim wprowadzanie zakazu gromadzenia się i utrzymywanie dystansu, nie mają dużo wspólnego z aspektami medycznymi, tylko mają zapobiegać manifestacjom i protestom.   

– Dla mnie jest to przede wszystkim próba wywarcia wpływu na ludzi. Być może za tym kryje się jakiś większy scenariusz. Nie mówiłbym w ogóle o tym scenariuszu, gdyby faktycznie nie był on przez pewne osoby i to bardzo poważne, np. ze Światowego Forum Ekonomicznego, nam przepowiadany. Możemy mówić o pewnych formach terroru ludzkości. (…) Na pewno są olbrzymie interesy finansowe związane ze sprzedażą szczepionek. Trzeba to uwzględnić. Są różne interesy związane z całą sytuacją od samego początku. Są ludzie, którzy tracą, ale są też ludzie, którzy się bogacą. (…) Jest terror medyczny, z którym w tej chwili mamy do czynienia. Wyraża się on w separacji pomiędzy ludźmi, w różnych obostrzeniach. Strasznie nie lubię wyglądu ludzi w maskach. Zmniejszyłem wychodzenie na ulicę nie dlatego, że się boję koronawirusa, tylko nie mogę patrzeć na ludzi, którzy chodzą w maskach. Dla mnie to jest zaprzeczenie godności i wolności człowieka – podkreślił prof. Włodzimierz Korab-Karpowicz.

– Wielkie korporacje i rządy to beneficjenci całej sytuacji. Rządy działają bez kontroli demokratycznej i na zasadzie totalitaryzmu medycznego wprowadzają różne obostrzenia, kary administracyjne, terroryzują swoje społeczeństwa, pozostając w kompletnej nieodpowiedzialności wobec swojego suwerena, czyli wyborcy. (…) Nikt nie wybierał rządu (także w Polsce), by ten ograniczał naszą wolność. Dzisiaj się tego nie tłumaczy, tylko steruje się propagandą – podsumował Witold Gadowski.        

radiomaryja.pl

drukuj