fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Prof. S. Mikołajczak: Ludzie, którzy rządzą w Poznaniu, nie chcą pozwolić na odbudowę Pomnika Wdzięczności. Może im się nie podobać to, że w centrum jest Chrystus

W Poznaniu ludzie, którzy mają władzę, nie chcą pozwolić na odbudowę pomnika. (…) Ten pomnik jest problemem, bo w centrum jest Chrystus i to może się nie podobać tym ludziom, ale tak też było za niemieckiej okupacji i komunizmu w Polsce – mówił w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam prezes Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności prof. Stanisław Mikołajczak.    

W „Rozmowach Niedokończonych” poruszono m.in. temat Pomnika Wdzięczności w Poznaniu.

– Pomnik Wdzięczności jest pięknym wyrazem kultu Serca Pana Jezusa i połączył ten kult z patriotyzmem. Stało się to z inicjatywy księdza kanonika Pawła Sudowskiego, który wystąpił z propozycją przeniesienia kopii pomnika Wdzięczności w skali 1:3, przenieść do Drużbic. Mam nadzieję, że zanim odnowimy pomnik w Poznaniu, to wcześniej jego kopia pojawi się w Drużbicach – mówił prof. Stanisław Mikołajczak.

Wspomniany pomnik nosi trzy nazwy. Po pierwsze, jest to Pomnik Wdzięczności. Po drugie – Pomnik Chrystusa Króla  Po trzecie – Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu.

– Pomnik ten był wotum wdzięczności za odzyskanie przez Polskę niepodległości, ale przede wszystkim za trud powstańców wielkopolskich, którzy doprowadzili do tego, że te tereny mogły być przyłączone do odradzającej się niepodległej Polski. Starania o budowę tego pomnika rozpoczęły się w 1920 roku. (…) Budowę sfinalizowano w 1932 roku. Natychmiast stał się symbolicznym miejscem Poznania w wymiarze patriotyczno-duchownym – zwrócił uwagę prezes Społecznego Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności.

Niemieccy okupanci wysadzili pomnik w czasie II wojny światowej, powojenni komuniści nie pozwolili odbudować Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu. Minęło 31 lat od tych dramatycznych czasów, więc warto zastanowić się, kto wciąż jest przeciwny ponownemu pojawieniu się pomnika.

– Ks. abp Stanisław Gądecki mówi, że skoro takie trudności występują z odbudową pomnika, to znaczy, że najbardziej przeszkadza diabeł, a jeżeli diabeł przeszkadza, to znaczy, że jest to niezwykle ważna rzecz. To w wymiarze teologicznym. Przeszkadzają też ludzie, którzy mają władzę w Poznaniu. My musimy ten opór przełamać.  Komitet Odbudowy Pomnika powstał w 2012 roku i w grudniu była jednomyślna decyzja za powrotem pomnika do miasta, ale władza ustawodawcza Poznania nie godzi się na ten powrót – podkreślił prof. Stanisław Mikołajczak.

Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa spotkał się z dużą aprobatą ze strony mieszkańców miasta. Poznaniacy wyrażali wiele razy, że odmienia on miejsce, w którym się znajdował. Dlaczego mieszkańcy Poznania, pomimo wielu próśb nie mogą wywrzeć wykonania uchwały Rady Miasta?

– Tak, jak wspomniałem. W Poznaniu ludzie, którzy mają władzę, nie chcą pozwolić na odbudowę pomnika. Nie potrafię udzielić szczegółowej odpowiedzi na to pytanie. Ten pomnik jest problemem, bo w centrum jest Chrystus i to może się nie podobać tym ludziom, ale tak też było za niemieckiej okupacji i komunizmu w Polsce – zasugerował profesor.

Ksiądz kanonik Paweł Sudowski jako duchowny wyraził wielki żal w związku z wydarzeniami z ostatnich dni, kiedy sprofanowano pomniki w Warszawie. Pomnik Chrystusa Króla został barbarzyńsko sprofanowany przez działaczy ideologii LGBT, którzy przymocowali tęczowe flagi do figury Pana Jezusa.

– Bezwzględnie są to bardzo bolesne sytuacje. Ci ludzie próbują to, co święte zepchnąć na poziom, który jest niegodny pod żadnym względem. Pozostaje nam ból i modlitwa o opamiętanie. (…) Trudno mi cokolwiek wyrazić, bo coś, co jest przedmiotem największych świętości, jest pewnego rodzaju świadkiem wydarzeń, który ukształtowały naszą współczesność. Przecież ten wizerunek był obecny w czasie Powstania Warszawskiego, którego wczoraj mieliśmy 76. rocznicę, podczas której również próbowano dopuszczać się podobnych profanacji – zwrócił uwagę duchowny.

radiomaryja.pl

drukuj