[TYLKO U NAS] Prof. P. Jaroszyński: Religia i kultura wysoka to dwie potężne siły, które pozwalają nam zachować siłę narodową

Kiedy mówimy o niepodległości, którą mamy utrzymać, trzeba zwrócić uwagę na to, że w sytuacji Polski i Polaków są dwie potężne siły, które pozwalają nam zachować siłę narodową, a tym samym państwową. Tą siłą jest religia, która pomogła nam i pozwoliła w ogóle, żeby Polska powstała jako państwo i naród. Potrzebna jest również wysoka kultura, przez którą przebija duch i idee. Bo życie narodu niepodległego nie może sprowadzać się tylko do konsumpcji – wskazał prof. Piotr Jaroszyński w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Kiedy myślimy o niepodległości, to pierwsze pytanie dotyczy tego, jak tę niepodległość zdobyć, a drugie tego, jak ją utrzymać. Odpowiedź na pytanie pierwsze wydaje się dość prosta. Potrzebne jest wojsko, czyn zbrojny, ale też przywódcy, którzy zdolni są do tego, by patrzeć daleko i zorganizować siłę na wielką skalę. Gdy natomiast zastanawiamy się, jak utrzymać niepodległość, kiedy już ją mamy, to pierwszy błąd, jaki się pojawia to to, że wydaje nam się, że niepodległość sama się utrzyma. Niekoniecznie. Mogą czekać na nas obcy, a możemy też rozbić się wewnętrznie jako społeczeństwo.

Dlatego zwłaszcza dzisiaj, kiedy mówimy o niepodległości, którą mamy utrzymać, trzeba zwrócić uwagę na to, że w sytuacji Polski i Polaków są dwie potężne siły, które pozwalają nam zachować siłę narodową, a tym samym państwową. Tą siłą jest religia, która pomogła nam i pozwoliła w ogóle, żeby Polska powstała jako państwo i naród. Potrzebna jest również kultura, wysoka kultura, przez którą przebija duch i idee. Bo życie narodu niepodległego nie może sprowadzać się tylko do konsumpcji. Muszą istnieć idee, które poruszają w nas najgłębsze struny tak, byśmy widzieli głębszy sens naszego bytowania na ziemi jako Polska i Polacy.

Henryk Sienkiewicz, który odegrał tak niezwykłą rolę w odzyskaniu niepodległości przez Polskę, bo to on natchnął ideami i postaciami, które odnajdujemy w jego powieściach, zwłaszcza w trylogii. Są sceny, kiedy Sienkiewicz spotyka legionistów, a każdy z tych legionistów nosił inny pseudonim, ale każdy z nich był z trylogii – jeden był Kmicicem, drugi Zagłobą.

Sienkiewicz w wypowiedzi na temat literatury polskiej zwrócił uwagę, że w przypadku innych kultur literatura jest kwiatem, ozdobą życia, to w przypadku Polski – pisał – literatura polska stała się poniekąd surogatem całego życia narodowego. Była ona i jest dotychczas nie tylko mózgiem i sercem, ale też płucami, którymi naród oddycha, a ponadto na zewnątrz, wobec państw, rządów i ludów, które dla własnej wygody wolały uważać Polskę za rzecz martwą, nie przestała ani na chwilę powtarzać słów Galileusza: „eppur si muove” – „a jednak się porusza”. Gdy w innych narodach literatura i sztuka jest kwiatem i ozdobą życia, w Polsce jest samym życiem. Dzieje się tak nie dlatego, że Polakom brakowało zdolności do działania na wszystkich innych polach twórczości, lecz dlatego, że te pola były dla nich zamknięte.

I właśnie dlatego, że były zamknięte w czasach zaborów, tym, co okazało się oknem na świat, była literatura polska, sztuka polska, kultura polska. Dlatego my musimy o tę kulturę dbać. Ona musi w nas być ciągle obecna. Wtedy będziemy Polakami i będziemy mieli państwo niepodległe.

prof. Piotr Jaroszyński

drukuj