[TYLKO U NAS] Prof. P. Jaroszyński: Kościołowi i religii chrześcijańskiej chce się odebrać znamiona racjonalności
Toczy się walka ideologiczna, która polega na tym, że próbuje się Kościołowi i religii chrześcijańskiej odebrać znamiona racjonalności, czyli sprowadzić do tego, o czym mówili klasycy marksizmu – religia to opium dla ludu, czyli trucizna, która pozwala na zaćmienie mózgów – powiedział prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki KUL, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.
Prof. Piotr Jaroszyński zwrócił uwagę, że „w Polsce ciągle toczy się walka przeciwko Kościołowi. Ona toczyła się w czasach zaborów, w czasie I oraz II wojny światowej, w czasach komunizmu i toczy się dzisiaj”.
– Chodzi o walkę ideową czy ideologiczną, która polega na tym, że próbuje się Kościołowi i religii chrześcijańskiej odebrać znamiona racjonalności, czyli sprowadzić do tego, o czym mówili klasycy marksizmu – religia to opium dla ludu, czyli trucizna, która pozwala na zaćmienie mózgów. Gdyby tak było, trudno byłoby sobie wyobrazić ludzi, którzy tak bardzo wpłynęli na racjonalną historię świata, jak św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu czy św. Jan Paweł II – zauważył filozof.
Kierownik Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki KUL zaznaczył, że „walka ta jest uporczywa, bezwzględna. Teraz na plan pierwszy wysuwa się walka, której celem jest odebranie autorytetu Kościołowi, zwłaszcza osobom duchownym”.
– To walka moralna. Chodzi o to, by ludziom wierzącym odebrać godność, a co więcej – publicznie ich upokorzyć. Są to metody azjatyckie. Scenariusz ten jest obecnie realizowany. Nie chodzi o winy czy potknięcia duchownych, tylko o to, że jest to wykorzystywane po to, by walczyć z religią, niszczyć Kościół, niszczyć ludzi. Tu jest zagrożenie. Żyć w prawdzie to żyć prawdą, również o celu, jaki przyświeca tym, którzy chcą zniszczyć Kościół, a musimy go bronić. Jeśli go nie będzie, to co będzie? Zmieniające się rządy, składy parlamentów, dziennikarze czy biznesmeni. Zwróćmy uwagę, jak bardzo wyolbrzymiane są różne potknięcia, często domniemane. Czujemy, że jest w tym jakaś manipulacja – powiedział prof. Piotr Jaroszyński.
Ci, którzy nie chcą brać w tym udziału, nie chcą tego popierać, muszą zastanowić się nad tym, co robią – kontynuował autor felietonu.
– Bł. ks. Michał Sopoćko w swoim „Dzienniku” przytoczył wypowiedź jednego z pisarzy francuskich. Mówił tak: „Nie można służyć Bogu, nie wierząc weń, ale można doskonale służyć szatanowi, nie wierząc w niego”. Chodzi o to, żeby uważać na popieranie zła, samemu będąc kimś, kto uważa się za katolika. Przy braku roztropności możemy wpaść w taką pułapkę, że będziemy popierać, przyjmując coś choćby do wiadomości. Nie jest tak, że to, co przyjmujemy do wiadomości przez media, odbije się i znika. To w nas wsiąka. Potem nieświadomie stajemy się współuczestnikami nagonki, która jest sprytnie realizowana i prowadzona przez fachowców, którzy szlify zdobywali jeszcze w czasach PRL-u. Dlatego bądźmy bardzo ostrożni, roztropni, a przede wszystkim brońmy Kościoła i autorytetu oraz godności osób duchownych, dzięki którym wiara w Polsce jest ciągle żywa – podkreślił wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
radiomaryja.pl



