fot. https://pixabay.com/

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Wybór Polski w sferze energetyki jądrowej spowoduje spotęgowanie napięć na linii Niemcy-USA

Niemcy nie chcą energetyki jądrowej, sami się jej pozbywają. Francuzi chcieliby inwestować zamiast Amerykanów w Polsce. Mogą się pojawić naciski z Brukseli, z Berlina. Decyzja rządu polskiego powoduje, że ewentualne obkładanie sankcjami Polski za taki, a nie inny wybór będzie potęgować konflikt Berlina z Waszyngtonem powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

W felietonie prof. Mieczysław Ryba odniósł się do przyjętej przez Radę Ministrów uchwały w sprawie budowy pierwszej elektrowni atomowej, mającej zapewnić Polakom bezpieczeństwo energetyczne.

Rząd zdecydował o kierunku amerykańskokoreańskim. To Amerykanie, a nie Francuzi, będą inwestować w energetykę jądrową. Dlaczego taka decyzja? Otóż jest to konsekwentny wybór tego samego, co wybrano przy okazji dozbrajania armii. To ze Stanów Zjednoczonych i z Korei bierzemy najnowocześniejszy sprzęt, tak samo w sferze energetyki – mówił prof. Mieczysław Ryba.

Politolog zwrócił uwagę na ostatnią wizytę kanclerza Niemiec Olafa Scholza w Chinach.

Olaf Scholz nie pojechał do Chin sam z własną administracją, ale z całym zapleczem biznesowym. Niemcy inwestują w Chinach, mają ogromną wymianę z tym krajem i widzą go jako strategicznego partnera. Dzieje się to w momencie, gdy Amerykanie zaostrzają kurs antychiński, kiedy zaostrza się wojna technologiczna i kiedy Amerykanie szykują się do ostatecznej rozprawy z Pekinem. Niemcy nie chcą się przyłączyć do Ameryki. Tak jak stracili Rosję przez wojnę na Ukrainie, tak nie chcą stracić kontaktu z Chinami. Kanclerzowi Niemiec nie przeszkadza to, że Chiny są państwem totalitarnym, komunistycznym, w którym łamane są prawa człowieka i nie ma żadnej wolności w zakresie politycznym ani osobistym – zauważył felietonista.

Jak wobec tego Amerykanie odczytają tę sytuację? – zastanawiał się prof. Mieczysław Ryba.

Bezwzględnie muszą odczytać w ten sposób, że Niemcy nie przyłączają się do ich oceanicznej koalicji antychińskiej, tylko że grają w taką grę antyamerykańską – powiedział.

Wybór Polski w sferze energetyki jądrowej spowoduje kolejne konflikty w Europie – ocenił politolog.

Niemcy nie chcą energetyki jądrowej, sami się jej pozbywają. Francuzi chcieliby inwestować zamiast Amerykanów w Polsce. Mogą się pojawić naciski z Brukseli, z Berlina. Decyzja rządu polskiego powoduje, że ewentualne obkładanie sankcjami Polski za taki, a nie inny wybór będzie potęgować konflikt Berlina z Waszyngtonem. Tu już nie jesteśmy sami i w tym względzie ta gra polityczna nie jest tak niekorzystna dla nas, jakby to z pozoru mogło wyglądać – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl