fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: UE zajmuje się ideologicznymi tematami, natomiast te potężne zagrożenia humanitarne i geopolityczne są poza jej zasięgiem – żeby rozwiązać problem imigrantów syryjskich, trzeba rozwiązać problem konfliktu w Syrii

Unia zajmuje się jakimiś ideologicznymi tematami: Zielony Ład czy rzekomo łamane prawa człowieka w Polsce, wchodzi w pewne kwestie, które czynią konflikt wewnątrz, natomiast potężne zagrożenia humanitarne i geopolityczne są poza jej zasięgiem. Żeby rozwiązać problem imigrantów syryjskich, trzeba nade wszystko rozwiązać problem konfliktu w Syrii – zauważył prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan udał się do Brukseli na spotkanie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem i szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen poświęcone sytuacji na granicy Turcji z Grecją.

– Turcja udaje się po wsparcie w wojnie Syrii z Asadem. Syria jest dla Turcji ważną przestrzenią geopolityczną, pewnym buforem dla ich bezpieczeństwa. Są zaangażowani w tej wojnie po przeciwnych stronach, bo Rosja wspiera Asada. Dla Turcji ta przestrzeń jest również dlatego ważna, bo oni obawiają się działań kurdyjskich. Kurdowie zamieszkują Turcję w dużej masie, dążą od wielu lat do niepodległości; Turcja ma też z nimi potężne problemy i chce sobie te kwestie zawczasu zabezpieczać – chce różnorakiego wsparcia: politycznego, finansowego – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że prezydent Turcji w rozmowach z przewodniczącymi europejskich instytucji dla osiągnięcia swoich celów będzie wykorzystywać szantaż związany z obecnością syryjskich uchodźców na granicy grecko-tureckiej.

– Turcja jest w strukturach NATO oraz państwem stowarzyszonym z Unią Europejską, które nie może się doczekać – i prędko się nie doczeka – wejścia do Unii. Ma ten atut szantażu imigrantami u granic Grecji i wykorzystuje to w sposób bezwzględny, wiedząc, jak potężne błędy Unia Europejska, Angela Merkel i Komisja Europejska popełniały pięć lat temu, stosując tzw. politykę otwartych drzwi, więc to zachęca do tej nielegalnej imigracji; to burzy całą tę retorykę otwartości i przyjaznego przyjmowania uchodźców – stwierdził politolog.

Zdaniem prof. Mieczysława Ryby, tzw. polityka otwartych drzwi wywołała bardzo duży opór w wielu krajach europejskich.

– Nie tylko mówi się o brexicie, ale mówi się też o ewentualnym exicie Włoch, o sytuacji politycznej we Francji, która też może się w ten sposób skończyć. Nikt już nie jest sobie w stanie pozwolić na przyjmowanie kolejnej fali kilku milionów migrantów. Turcja nie tylko używa syryjskich uchodźców w tej grze, bo z tego, co mówią znawcy tematu, mamy do czynienia przede wszystkim z bardzo różnorodną grupą etniczną – mówi się o Afgańczykach, Pakistańczykach. Niektórzy mówią, że Turcy wypuścili dżihadystów z więzień, żeby ten szantaż był bardziej skuteczny – powiedział historyk.

Unia Europejska nie podejmuje żadnych działań w związku z zażegnaniem konfliktu w Syrii, co mogłoby poprawić sytuację z obecnością uchodźców w Europie.

– Unia zajmuje się jakimiś ideologicznymi tematami: Zielony Ład czy rzekomo łamane prawa człowieka w Polsce, wchodzi w pewne kwestie, które czynią konflikt wewnątrz, natomiast potężne zagrożenia humanitarne i geopolityczne są poza jej zasięgiem. Żeby rozwiązać problem imigrantów syryjskich, trzeba nade wszystko rozwiązać problem konfliktu w Syrii. To, że oni uciekają ze swojej ojczyzny, ma związek z tym, co się tam dzieje. Jaki ma Unia Europejska pomysł? – Żaden. Liczyła na to, że to w jakiś sposób rozwiążą Stany Zjednoczone, a sama Unia jest po prostu martwa w tym zakresie – zauważył wykładowca akademicki.

Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj