fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Jedynym rozwiązaniem na sytuację w Wielkiej Brytanii jest rozpisanie nowych wyborów

Jeszcze w czerwcu tego roku zapytałem brytyjskiego europosła o to, kiedy Brytyjczycy wyjdą z Unii Europejskiej. Odpowiedział mi, że może za pięć tygodni, może za pięć miesięcy, a może za pięć lat. Gdybym zapytał go o to dzisiaj, to pewnie odpowiedziałby tak samo – powiedział o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE prof. Mirosław Piotrowski, politolog, w „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja.

Sytuacja wokół Wielkiej Brytanii niezmiennie pozostaje wielką niewiadomą. Zbliża się data jej wyjścia z Unii Europejskiej, mówi się także o przedterminowych wyborach. Premier Boris Johnson wskazuje jednak stanowczo, że „prędzej wyzionie ducha”, niż będzie miało miejsce jakiekolwiek opóźnienie w sprawie brexitu.

– Jeszcze w czerwcu tego roku zapytałem brytyjskiego europosła o to, kiedy Brytyjczycy wyjdą z UE. Odpowiedział mi, że może za pięć tygodni, może za pięć miesięcy, a może za pięć lat. Gdybym zapytał go o to dzisiaj, to pewnie odpowiedziałby tak samo – podkreślił prof. Mirosław Piotrowski.

Saga z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii ciągnie się już od dłuższego czasu. Brytyjczycy próbowali zakończyć sprawę wcześniej, ale zawsze pojawiały się komplikacje.

– Boris Johnson poniósł trzy porażki w Parlamencie Europejskim dotyczące wyprowadzenia Wielkiej Brytanii z UE bez umowy, czego mu zakazano. Zakazano mu także rozpisania nowych wyborów. No i stracił większość. Ale te trzy porażki może on przekuć w sukces. Myślę, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest rozpisanie nowych wyborów. Mówi też o tym nawet ojciec brexitu Nigel Farage – wskazał politolog.

Nie każde posunięcie premiera Wielkiej Brytanii jest, zdaniem politologa, kolejną porażką.

– Wbrew tym porażkom obserwatorzy podkreślają, że potrafił zewrzeć szeregi swojej partii konserwatywnej, co było bardzo ważne. Gdyby rozpisał te wybory i rozegra to w sposób rozsądny, wyznaczając je po terminie brexitu, to nowy parlament może mieć problemy. Wtedy Boris Johnson będzie mógł skonsumować wyborców Nigela Farage’a – powiedział gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z prof. Mirosławem Piotrowskim można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj