fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. J. Kawecki: Zastosowanie art. 13 dyrektywy UE o prawie autorskim może służyć wprowadzeniu totalitarnej cenzury

W filtrach zakłada się, że filtrowanie przekazów społecznościowych powinno być realizowane automatycznie, bo takiej liczby sprawdzeń nie można zrealizować cenzorami, a więc będą to słowa kluczowe. To właśnie było zasadniczym składnikiem, przeciwko któremu protestowano. Teraz dopiero widać, że zastosowanie art. 13 może służyć właśnie wprowadzeniu totalitarnej cenzury – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W ostatnim czasie na kanale Radia Maryja na YouTube czasowo usunięto homilię ks. abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszoną 1 sierpnia 2019 roku. Jednak to nie jedyne kanały, które spotkała kara blokady. Miało to miejsce m.in. w przypadku internetowych telewizji wRealu24 czy wSensie.tv. Rodzi się więc pytanie, czy globalne koncerny nie naruszają polskiego prawa.

Prof. Janusz Kawęcki zwrócił uwagę, że problemem jest obecny kształt ustawy, który powoduje że KRRiT nie ma możliwości dbania o wolność słowa i internecie, a jedynie w radiu czy telewizji.

– Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji może zajmować się (i powinna zajmować się) tym, co w ustawie jest przykazane. Oczywiście jest mowa o dbaniu o pluralizm, dbaniu o wolność słowa, ale z drugiej strony – w odniesieniu do czego? Czyli do tych mediów elektronicznych, które są wyraźnie określone w ustawie jako radio, telewizja, potem to rozprowadzanie tych właśnie mediów. Natomiast internet w tej ustawie, obecnie jeszcze obowiązującej, nie jest wpisany, chyba że są to strony VOD, które też ci nadawcy radiowi, telewizyjni określają – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

Kwestia wolności słowa oraz monitorowania treści pojawiła się przy okazji debaty nad dyrektywą o prawie autorskim, nazywaną przez jej przeciwników ACTA 2. Najwięcej kontrowersji budziły punkty 11 i 13 tej dyrektywy. Art. 13 mówił m.in. o odpowiedzialności właścicieli platform za treści przedstawiane na stronach użytkowników, którzy z tych platform korzystają.

– Ich odpowiedzialność jak się może objawiać? Że będą te przekazy społecznościowe filtrować. W filtrach zakłada się, że to powinno być realizowane automatycznie, bo takiej liczby sprawdzeń nie można zrealizować cenzorami, a więc będą to słowa kluczowe. To właśnie było tym zasadniczym składnikiem, przeciwko któremu protestowano. Protestował także rząd polski – w oficjalnym stanowisku rządu w sprawie przyjmowania tej dyrektywy o prawach autorskich. (…) Teraz dopiero widać to, co przedstawialiśmy wcześniej w Krajowej Radzie, (…) że zastosowanie art. 13 może służyć właśnie wprowadzeniu tej totalitarnej cenzury – ocenił członek KRRiT.

Nasz kraj zgłosił kwestię art. 13 do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – podkreślił prof. Janusz Kawecki.

– Dlaczego Polska zgłaszała do Trybunału Sprawiedliwości sprawę art. 13? Ponieważ on mówi o cenzurze prewencyjnej, a konstytucja w Polsce zabrania jej stosowania. Wobec tego już chociażby ten fakt powinien umożliwić to, że w inny sposób będziemy u nas realizować [tę dyrektywę-red.] – zaznaczył.

Członek KRRiT zwrócił uwagę na jeszcze jedno już występujące zjawisko, które polega na tym, że nadawcy programów telewizyjnych skierowanych do społeczności polskiej nadaje spoza naszego kraju, aby nie podlegać polskiemu prawu.

– Wielu nadawców telewizyjnych nadaje spoza granic Polski programy, które są emitowane w Polsce (…) i one są z podkładem polskim, z komentarzem polskim, w języku polskim, czyli skierowane są do społeczności polskiej. Ale sam nadawca znajduje się poza terenem Polski. Wówczas on nie podlega jurysdykcji naszego prawa i KRRiT. Mieliśmy przypadki naruszeń – które były ewidentnie stwierdzone – naszego prawa w różnych zagadnieniach. Wówczas my, jako KRRiT piszemy do odpowiednika organu w danym kraju, gdzie jest siedziba tego nadawcy. Ten odpowiednik powinien zareagować, ale on odnosi tamten przekaz nie do tego, co jest w Polsce wymagane, tylko odnosi do tamtych przepisów. Wówczas dostajemy informację, że po zbadaniu (…) według tamtejszych przepisów nie naruszone zostało prawo – wskazał gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z prof. Januszem Kaweckim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj