fot. Marcin Żegliński/niedziela.pl

[TYLKO U NAS] Prof. G. Łęcicki: Warto wybierać wartości – nie osobę. Osoba może nie być ideałem mojej wizji polityka, ale reprezentuje pewien bagaż wartości  

Warto wybierać wartości – nie osobę, bo wiadomo, że osoba ma ludzkie słabości, ma różne wady, może nie być ideałem mojej wizji polityka, ale reprezentuje pewien bagaż wartości, formację polityczną, którą można rozpoznać po owocach. Myślenie o tym, że prezydent to jest osobny byt, który ma jakąś grę do rozegrania na szachownicy politycznej, to jest naiwność w dzisiejszym świecie. Za prezydentem stoi określone środowisko polityczne i światopoglądowe – podkreślał prof. Grzegorz Łęcicki, dyrektor Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W trwającej kampanii przed wyborami prezydenckimi mamy coraz częściej do czynienia z próbami oddziaływania na emocje wyborców. W mediach społecznościowych pojawia się bardzo wiele fake newsów i insynuacji, jak chociażby informacja o tym, że prezydent Andrzej Duda ułaskawił pedofila [czytaj więcej]  czy wpisy dotyczące tego, że wyborcy prezydenta Andrzeja Dudy, którzy oddali na niego głos w pierwszej turze, nie muszą głosować w kolejnej. [czytaj więcej] 

– Pan Bóg, kiedy stworzył człowieka, ustalił wewnętrzną strukturę człowieka jako rozum, który kieruje wolą, a wola panuje nad emocjami. Grzech pierworodny tę harmonię zakłócił. Zrodził się chaos. Efektem chaosu jest to, że emocje panują nad wolą, a wola potrafi panować nad rozumem. Karykaturalnie mówiąc, mamy także w sferze medialnej –zarówno w sferze politycznej, jak i w obyczajowej – pewną dominację sfery uczuciowej – tłumaczył prof. Grzegorz Łęcicki.

– Kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II przybył do Polski w 1991 roku, wiedział o tym, że po upadku systemu totalitarnego wolność może być absolutyzowana. Pewnie niektórzy oczekiwali wielkich peanów na cześć narodu polskiego, który się wyzwolił z komunizmu, a wtedy Ojciec Święty zaczął mówić o Dekalogu. Cała Jego bardzo długa pielgrzymka to było tak naprawdę uczenie wolności – że wolność nie jest czymś absolutnym, tylko wolność musi być zakorzeniona w innych wartościach – dodał.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę na fakt, że wspomniana wolność jest często mylona z wyborem dobra lub zła. Dlatego człowiekowi potrzebny jest rozum, który pozwoli mu krytycznie spojrzeć na pewne aspekty i odróżnić dobro od zła.

– Nie wszystkie hasła są błyskotliwe, chwytliwe, tylko mogą być pozbawione sensu. Dlatego człowiek musi być krytyczny, nie w sensie krytykanctwa kogokolwiek za cokolwiek, tylko „usiądź i pomyśl”. Myślę, że po 1989 roku nastąpiła bardzo istotna zmiana pojęć. Człowieka się zmienia przez zmianę myślenia, a myślenie się zmienia przez nazwy, przez pojęcia. Dawniej nam mówiono, że wartość to jest szczyt moralnego zaangażowania, a w tej chwili się mówi, że nie wartość, tylko wybór. Ale wybierać można dobro lub zło. Dawniej był bardzo jednoznaczny przekaz – nawet w bajkach o Bolku i Lolku czy o Reksiu – „Czyń dobro, unikaj zła”. A teraz mamy: „Rób, co chcesz” – zauważył teolog.

Prof. Grzegorz Łęcicki zaznaczył, że szerząca się we współczesnym świecie ideologia wolności zniszczyła pojęcie autorytetu.

–  W dawnym systemie prostego ludzkiego myślenia było hasło: „Bój się Boga”. (…) W tej chwili podświadomie jest sączone: „Ty jesteś bogiem”, „Człowiek jest bogiem, jest panem swojego życia”, „Żyj, jak chcesz. To ty masz być szczęśliwy. To cię uszczęśliwi”. Właściwie jest to zaprzeczanie całemu światopoglądowi i etyce katolickiej – mówił dyrektor Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW.

Zdaniem teologa, zmiany pojęciowe, z którymi mamy współcześnie do czynienia, są prawdopodobnie daleko idące i mają konsekwencje, których na co dzień nie dostrzegamy.

– Najbardziej prymitywny przykład – zmiana znaczenia słowa „adopcja”. W Słowniku Języka Polskiego dalej jest napisane, że dotyczy to dziecka, które ktoś bierze na wychowanie, usynawia. Natomiast w tej chwili słowo „adopcja” jest używane w stosunku do zwierząt, które się bierze ze schroniska. Już następuje rozszerzenie tego słowa. To ma swoje konsekwencje, bo potem może być tak, że właściwie nie do końca będzie wiadomo, czym zwierzę i człowiek się różnią, bo zwierzę też czuje, też cierpi – to się wszystko zgadza, tylko że zwierzę nie ma rozumu – podkreślił profesor.

Prof. Grzegorz Łęcicki odniósł swoje rozważania do zbliżającej się drugiej tury wyborów prezydenckich.

– Warto wybierać wartości – nie osobę, bo wiadomo, że osoba ma ludzkie słabości, ma różne wady, może nie być ideałem mojej wizji polityka, ale reprezentuje pewien bagaż wartości, formację polityczną, którą można rozpoznać po owocach. Myślenie o tym, że prezydent to jest osobny byt, który ma jakąś grę do rozegrania na szachownicy politycznej, to jest naiwność w dzisiejszym świecie. Za prezydentem stoi określone środowisko polityczne, światopoglądowe i na to należy zwrócić uwagę – akcentował gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z prof. Grzegorzem Łęcickim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj