fot. facebook.com parafiaOtton

[TYLKO U NAS] Proboszcz parafii św. Ottona w Szczecinie o akcji „Tęsknimy za Wami – wasi księża”: Życie w parafii nie zamiera. Jesteśmy. Może jeszcze bardziej dostępni niż w normalnym czasie

„Tęsknimy za Wami – wasi księża” – taki napis zawisł w środę na fasadzie kościoła pw. św. Ottona w Szczecinie. To wyraz solidarności z wiernymi, którzy nie mogą obecnie uczestniczyć we Mszy św. w kościele. Ks. kan. dr Janusz Giec, proboszcz parafii, podkreślił w rozmowie z portalem Radia Maryja, że wspólnota Kościoła znajduje się w trudnej sytuacji, ale życie w parafii nie zamiera. „Jesteśmy. Może jeszcze bardziej dostępni niż w normalnym czasie” – zaznaczył kapłan.

Ilość osób mogących przebywać w kościele została ograniczona ze względu na rozprzestrzeniającą się pandemię, ale nie oznacza to, że księżą pozamykali się w czterech ścianach i nie pełnią kapłańskiej posługi. Przykładem solidarności z wiernymi jest ogromny baner, który w środę wieczorem pojawił się na frontowej ścianie kościoła pw. św. Ottona z Bambergu w Szczecinie: „Tęsknimy za Wami – wasi księża. Połącznie się z nami”. Jak zrodził się pomysł?

– Siedzimy z księżmi na plebani, razem się modlimy, rozmawiamy o obecnej sytuacji, która się dzieje. W naszych wiadomościach zobaczyliśmy akcję Polaków i Czechów, których dzieli mała rzeczka, gdzie Polacy napisali „Tęsknię za Tobą Czechu”, a Czesi się odwzajemnili tym samym napisem. Komentując aktualne sprawy, jeden z księży wpadł na pomysł: „Słuchajcie, przecież my to samo musimy przekazać naszym parafianom. Nie mogą teraz przychodzić, jesteśmy daleko, nie każdy posługuje się internetem, dlatego musimy dać jakiś piękny przykład, że jesteśmy razem z nimi”. Chwila moment, porozmawialiśmy z zaprzyjaźnioną firmą poligraficzną, daliśmy projekt, wykonali nam to gratis w jeden dzień. Wieczorem rozwiesiliśmy ten baner. Te kilka osób, które wychodziły z kościoła w pierwszym momencie aż miały łzy w oczach. Bardzo pozytywne komentarze mamy też od naszych parafian – wskazał ks. Janusz Giec, proboszcz parafii św. Ottona.

Wierni wyrażają ubolewanie, że ogranicza im się dostęp do Eucharystii w kościele, ale jest to trudny czas także dla kapłanów.

– Dla mnie, dla proboszcza, najtrudniejszym momentem była pierwsza niedziela z ograniczeniem zgromadzeń do 50 osób. Ja naprawdę o 2.00 w nocy już się budziłem, serce mi waliło, zastanawiałem się jak to będzie w niedzielę. Na wszelki wypadek przygotowaliśmy też osobno drugie pomieszczenie, gdyby było więcej niż 50 osób. Na szczęście, na pierwszej Mszy św. było dokładnie 48 osób, później było między 30 a 40 osób. Proszę mi wierzyć, przez całą niedzielę naszym największym problemem – staliśmy i liczyliśmy, ile jest osób – było, żeby nie stanąć wobec sytuacji, w której będziemy musieli powiedzieć: „Przepraszamy, prosimy iść do domu…”. Jak z 50 spadło do 5 osób – można sobie wyobrazić, jak teraz to przeżywamy. Prosimy, żeby przychodziły tylko osoby, które zamawiają Mszę św. (…). To przedziwne, że jesteśmy w tak trudnej sytuacji – powiedział ks. Janusz Giec.

W wielu polskich parafiach, także w parafii pw. św. Ottona, z nabożeństw odbywających się kościele prowadzona jest transmisja online.

– Z jednej strony jesteśmy wspólnotą wierzących, Kościołem pielgrzymującym. Z drugiej strony żyjemy w społeczeństwie, które w tym momencie boryka się z przeogromnym problemem (…). Ale my się absolutnie nie zamykamy, kościół jest cały dzień otwarty. Jeden  z księży ma wyznaczony dyżur w konfesjonale w kościele, drugi w sali parafialnej, żeby zachować odpowiednia odległość, a każdy czuł się bezpiecznie. Jesteśmy. Może jeszcze bardziej dostępni niż w normalnym czasie (…). Jutro będzie Droga Krzyżowa, trudno zaprosić 5 osób, więc będziemy transmitowali poprzez internet. Tak samo w niedzielę Gorzkie Żale oraz godzinę uwielbienia, którą zawsze prowadzimy w ostatnią niedzielę miesiąca. Nie, życie nie zamiera. Życie jest. Codziennie zapraszamy też wieczorem o godz. 20.00 do wspólnego odmówienia Nieszporów, także poprzez internet. Żyjemy – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Monika Bilska/radiomaryja.pl

drukuj