fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] O. K. Przychocki CSsR: W Brazylii sytuacja jest bardzo trudna. Nie jeżdżą autobusy z jednego województwa do drugiego, szkoły i jakiekolwiek sklepy są zamknięte; wszystkie plaże w Salvadorze zostały zagrodzone

W Brazylii jest bardzo trudna sytuacja. Codziennie dochodzą do nas wiadomości o nowych zakażonych osobach. My mieszkamy w stanie Bahia i nasz stan już ma ponad 30 zakażonych koronawirusem osób. W całej Brazylii mamy ponad 635 przypadków, także sytuacja jest naprawdę bardzo poważna – powiedział o. Krzysztof Przychocki CSsR, który na co dzień posługuje w Brazylii.

Ojciec Krzysztof Przychocki CSsR podkreślił, że w Brazylii panuje bardzo trudna sytuacja w związku z rozprzestrzeniającą się pandemią koronawirusa.

– W Brazylii jest sytuacja bardzo trudna, poważna. Codziennie dochodzą do nas wiadomości o nowych zakażonych osobach. My mieszkamy w stanie Bahia i nasz stan już ma ponad 30 zakażonych koronawirusem osób. W całej Brazylii mamy ponad 635 przypadków, także sytuacja jest naprawdę bardzo poważna i w stosunku do tego co się dzieje, władze państwowe zaczynają podejmować bardzo drastyczne decyzje, ponieważ nie można dłużej lekceważyć tej sprawy – mówił redemptorysta.

Zamknięte granice, autobusy nie jeżdżą z jednego województwa do drugiego, szkoły pozamykane, jakiekolwiek sklepy też są zamknięte – kontynuował.

– Kościół podjął decyzję, żeby chronić ludności przed nowym wirusem, także my tutaj w Salvadorze w stanie Bahia nie odprawiamy Mszy świętych. Kościół jest otwarty, ale bez sakramentów. Mszę świętą odprawiamy, kiedy zamykamy kościół, czyli przy drzwiach zamkniętych i transmitujemy je właśnie przez środki masowego przekazu dla ludzi, aby mieć łączność z ludem, żeby jednak być przy tych ludziach – stwierdził ojciec Krzysztof Przychocki.

Jest to sytuacja bardzo poważna – zaakcentował.

– Ta kwestia wymaga od nas wszystkich dyscypliny. Jeżeli my nie będziemy chronić naszego życia i życia drugiego człowieka przez izolację, pobyt w domu, to mogą być faktycznie doświadczenia jeszcze bardziej bolesne niż to, co widzimy dzisiaj. Ludzie oczywiście nie wychodzą z domów, ale jest część ludzi, którzy niestety traktują ten czas jako czas ferii, dlatego dzisiaj wszystkie plaże w Salvadorze zostały ogrodzone z racji tego, że ludzie lekceważą przestrogi, ogłoszenia publiczne od policji i strażaków. Doszło więc do tego, że trzeba było zagrodzić plaże w Salvadorze – wskazał kapłan.

O. Krzysztof Przychocki wraz ze swoimi współbraćmi i wiernymi pamiętają w modlitwach o Polakach i Rodzinie Radia Maryja.

– W miejscu skąd rozmawiamy, mieszkamy we czterech ojców i z tego miejsca modlimy się codziennie z ludem przez środki masowego przekazu, aby być, dodać otuchy, pokrzepić ich na duchu. Pozdrawiam wszystkich współbraci z mojego roku, rocznika. Pozdrawiam całą Rodzinę Radia Maryja i wszystkich Polaków. Pamiętamy w modlitwie i prosimy, abyście i Wy również pamiętali o nas w waszych modlitwach – podsumował ojciec Krzysztof Przychocki CSsR.

radiomaryja.pl

drukuj