fot. WOT

[TYLKO U NAS] Mjr J. Wiśnicki z WOT: Angażujemy się we wszystkie kryzysy, jakie występują w Polsce. Zaangażowanie żołnierzy jest potwierdzeniem oddania służbie ojczyźnie

Pomagamy w czasie pandemii, w sytuacjach powodzi lub pożarów. Angażujemy się we wszystkie kryzysy, jakie występują w Polsce – zapewnił płk Krzysztof Leszczyński, komendant w Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w Toruniu, podczas programu „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) zostały utworzone 1 stycznia 2017 roku. Inicjatorem utworzenia nowej formacji wojskowej był Antoni Macierewicz, ówczesny minister obrony narodowej.

– Utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej było dobrą decyzją, ponieważ jesteśmy w całej Polsce, w każdym województwie mamy brygady, a w powiatach bataliony i kompanie. Te formacje w kryzysowych sytuacjach są natychmiast gotowe do pomocy. Często nasi żołnierze pomagają w rejonie, w którym mieszkają, więc tym bardziej zaangażowanie żołnierzy jest na jak najwyższym poziomie – powiedział płk Krzysztof Leszczyński, komendant w Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w Toruniu.

Do tzw. terytorialsów może wstąpić każdy obywatel, który ukończył 18 r.ż. i przeszedł badania lekarskie. Wykonywanie pracy zawodowej z innej branży nie jest przeciwwskazaniem, by podjąć służbę w Wojsku Obrony Terytorialnej.

– Szkolenia organizowane są w dni wolne od pracy, co nie zakłóca rozwijaniu innej ścieżki zawodowej. Po badaniach ochotnik wysyłany jest na 16-dniowe szkolenie podstawowe – wskazał płk Krzysztof Leszczyński.

Po odbyciu podstawowego szkolenia ochotnik nabywa niezbędne umiejętności i techniki, by zostać żołnierzem. Nie jest to jednak koniec jego przygotowań do służby w WOT.

– Następne szkolenie trwa 3 lata. Pełnowartościowy żołnierz to ten, który przechodzi pełne szkolenie i zgranie ze swoją drużyną, plutonem lub kompanią następuje w 3 roku służby (…). Zaangażowanie żołnierzy jest potwierdzeniem oddania służbie ojczyźnie – wyjaśnił mjr Jarosław Wiśnicki, szef metodyki nauczania Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w Toruniu.

Centrum Szkolenia WOT jest miejscem, gdzie swoje kwalifikacje podnoszą dowódcy plutonów i kampanii. Następnie przekazują oni zdobytą wiedzę i umiejętności żołnierzom w poszczególnych jednostkach.

– Prowadzimy pełne spektrum kursów. Są to szkolenia specjalizujące, wynikające ze specyfiki służby. Prowadzimy także kursy związane z objęciem stanowiska lub wynikające z potrzeby dnia. Mamy szereg szkoleń dotyczących pomocy medycznej. Można powiedzieć, że szkolenia odbywają się przez 24 h, 7 dni w tygodniu przez 12 miesięcy w roku – poinformował szef metodyki nauczania Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w Toruniu.

Tak zwani terytorialsi angażują się w pomoc społeczeństwu w wielu płaszczyznach. W ostatnim czasie pełną oni swoją służbę poprzez pomoc w walce z pandemią. Żołnierze pobierają wymazy to testów lub dostarczają leki i żywność osobom starszym oraz objętym kwarantanną.

– Angażujemy się we wszystkie kryzysy, jakie występują w Polsce. Pomagamy w czasie pandemii, w sytuacji powodzi lub pożarów – zapewnił komendant w Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w Toruniu.

W związku z trudnym poziomem szkoleń, które wymagają wytrzymałości fizycznej i psychicznej wiele osób nie przechodzi kursu na poziomie podstawowym.

– Szkolenie zaczyna się od ćwiczeń fizycznych. Później żołnierze udają się na pas taktyczny, gdzie sprawdzają i zdobywają nowe umiejętności z zakresu posługiwanie się bronią i wojskowym wyposażeniem, działań taktycznych oraz obserwacji. Powtarzamy to wielokrotnie, by umiejętności żołnierzy były na odpowiednim poziomie – powiedział płk Krzysztof Leszczyński.

Terytorialsi zapraszają w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej młodzież, która w ostatnim czasie coraz chętniej zgłasza się na ochotników.

– Na szczęście chętnych jest tak wielu, że jedno szkolenie zostaje zakończone i zaczyna się kolejne. W związku z dużym zainteresowaniem wśród społeczeństwa kursy przygotowania do zostania terytorialsem są organizowane cykliczne – poinformował mjr Jarosław Wiśnicki.

radiomaryja.pl

 

drukuj