[TYLKO U NAS] Min. Z. Ziobro: Sąd nie jest od tego, żeby chronić ludzi, którzy popełnili pewne niegodziwości i dopuszczają się malwersacji

Sąd nie jest od tego, żeby chronić ludzi, którzy popełnili pewne niegodziwości i dopuszczają się malwersacji, ale jest od tego, żeby stać na straży przyzwoitości, praworządności i respektowania obowiązującego ustawodawstwa – oznajmił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję sejmowej komisji weryfikacyjnej ws. Dahlberga 5. Wyrok sądu jest efektem złożenia skargi przez Marka M. – „handlarza roszczeń”.

– To jest skandaliczna decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, która jest taką formą rebelii prawnej, czyli kwestionowaniem prawa ustawodawcy do tego, aby regulować na drodze ustawy skutki oszukańczej działalności. To jest granda w tym sensie, że można się umówić – „możesz kraść, popełniać różne niegodziwości, a sąd będzie cię chronił”. Przecież sąd nie jest od tego, żeby chronić ludzi, którzy popełnili pewne niegodziwości i dopuszczają się malwersacji, ale jest od tego, żeby stać na straży przyzwoitości, praworządności i respektowania obowiązującego ustawodawstwa – wskazał minister Zbigniew Ziobro.

Wyrok WSA wskazuje jednoznacznie na to, że sądy w Polsce stają po stronie oszustów, a nie oszukanych.

– To jest wyrok, który pokazuje, że mamy problem z częścią sądownictwa, bo mnóstwo tych decyzji reprywatyzacyjnych mogło zapadać poprzez to, że sądy częściowo partycypowały w tej działalności patologicznej, a czasem nawet przestępczej, np. akceptowały kuratorów z Karaibów, którzy mieli ponad 140 lat, akceptowali również rozmaite fałszywki, które były przedkładane przez tego różnego rodzaju hochsztaplerów, którzy przejmowali kamienice, które do nich nie należą i do których nie mieli tytułu. Teraz sąd w postaci WSA chce wysadzić w powietrze ustawę, którą przyjął Sejm i Senat, podpisał ją prezydent. Ta ustawa ma służyć ochronie podstawowych zasad państwa prawa, elementarnej przyzwoitości i odbierać oszustom to, co poprzez rozmaite niegodziwe praktyki stało się ich łupem – powiedział polityk.

Tego typu działania WSA zakrawają o wchodzenie w kompetencje Trybunałowi Konstytucyjnemu.

– To jest coś więcej niż wchodzenie w buty Trybunału Konstytucyjnego, to jest tak naprawdę wypowiedzenie posłuszeństwa Konstytucji RP, bo przecież od konstytucji jest Trybunał Konstytucyjny. Nie może sąd administracyjny przejmować kompetencji Trybunału Konstytucyjnego. Nawet jeżeli doszłoby do badania konstytucji, to przecież zawiera ona wiele zapisów, które przewidują konflikt rozmaitych wartości, które z kolei pozwalają dokonać wykładni służących zasadom państwa prawa – podsumował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Cały program „Polski punkt widzenia” mogą Państwo obejrzeć [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj