[TYLKO U NAS] Min. M. Błaszczak: Moją misją, jako szefa MON, jest doprowadzenia do tego, by nasze wojsko było liczniejsze
Podstawą bezpieczeństwa Polski jest Wojsko Polskie. Moją misją, jako ministra obrony narodowej, jest doprowadzenia do tego, by nasze wojsko było liczniejsze, stąd m.in. decyzja o odtworzeniu 14. Suwalskiego Pułku Przeciwpancernego – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Minister obrony narodowej ogłosił w piątek decyzję o przeformowaniu 14. Suwalskiego Dywizjonu Artylerii Przeciwpancernej w 14. Suwalski Pułk Przeciwpancerny. „Ta decyzja oznacza zwiększenie liczebne wojska w tym miejscu” – powiedział Mariusz Błaszczak.
– Jest to bardzo ważny rejon – chodzi o Polskę północno-wschodnią. Jest to miejsce, dzięki któremu mamy łączność komunikacyjną z Litwą, Łotwą i Estonią. Na Łotwie stacjonują żołnierze polskiego wojska w ramach programu, który został sformułowany podczas Szczytu NATO w 2016 r. w Warszawie. Dzięki temu programowi w Polsce stacjonują wojska amerykańskie, brytyjskie, rumuńskie i chorwackie – wskazał szef MON.
Gość Radia Maryja podkreślił, że rząd PO-PSL likwidował jednostki wojskowe zwłaszcza na wschód od Wisły.
– Właśnie w tym miejscu, na Suwalszczyźnie, w 2010 r. – to było już po ataku rosyjskim na Gruzję – rozformowano pułk, a więc liczniejszą jednostkę wojskową, a pozostawiono tylko mały dywizjon przeciwpancerny. To była błędna decyzja rządu PO-PSL. Wpisywała się ona z resztą w cały szereg takich decyzji. W 2011 r. zlikwidowano I Warszawską Dywizję Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki, ulokowaną na wschód od Wisły. Przez lata konsekwentnie było tak, że na wschód od Wisły było coraz mniej wojska. Teraz rząd PiS to zmienia – zaznaczył Mariusz Błaszczak.
Przez lata zaniedbany został również proces modernizacji polskiej armii. Obecnie staramy się nadrabiać zaległości – dodał.
– Kiedy objąłem swój urząd w 2018 r., doprowadziłem do sfinalizowania umowy w sprawie kupienia dla Wojska Polskiego systemu Patriot. Jest to system rakietowy broniący polskiego nieba przed atakiem. Następnie podpisałem umowę w sprawie rakiet HIMARS – są to rakiety o zasięgu do 300 km. Niewątpliwie ten sprzęt w Wojsku Polskim odstrasza ewentualnego agresora. Doprowadziłem do podpisania umów na kupienie śmigłowców dla wojsk specjalnych z Mielca i dla Marynarki Wojennej ze Świdnika, co też jest ważne, bo są one produkowane w Polsce. Zależało mi na tym, by – gdzie to jest oczywiście możliwe – te kontrakty były zawierane w Polsce, bo są to konkretne miejsca pracy dla polskich pracowników – zaznaczył minister obrony narodowej.
Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem ministra Mariusza Błaszczaka można odsłuchać [tutaj].
RIRM



