fot. PAP/Tomasz Gzell

[TYLKO U NAS] M. Woś: Wszyscy prokuratorzy w Polsce mają traktować organizatorów nielegalnych zgromadzeń jak przestępców

Wszyscy prokuratorzy w Polsce mają traktować organizatorów nielegalnych zgromadzeń jak przestępców. Będą stawiane zarzuty. Będzie grozić im nawet do 8 lat więzienia w związku z narażeniem na utratę życia lub zdrowia, bo sytuacja z epidemią jest poważna – powiedział w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

Michał Woś zaznaczył, że „w państwie prawa nie może być zgody na łamanie prawa, w związku z czym prokurator generalny Zbigniew Ziobro wydał jednoznaczne wytyczne”.

– Wszyscy prokuratorzy w Polsce mają traktować organizatorów nielegalnych zgromadzeń jak przestępców. Będą stawiane zarzuty. Będzie grozić im nawet do 8 lat więzienia w związku z narażeniem na utratę życia lub zdrowia, bo sytuacja z epidemią jest poważna. Całe wysiłki państwa są skierowane na to, żeby zachować wydolność służby zdrowia, aby każdy, kto tego potrzebuje, nie został pozostawiony samemu sobie. (…) Nie może być jakiejkolwiek tolerancji dla bezprawia. Podobne wytyczne zostały wydane przez ministra spraw wewnętrznych i administracji w stosunku do policji – powiedział polityk.

Gość Radia Maryja odniósł się także do kwestii zakłócania przez protestujących Mszy świętych, zaznaczając, że „jest to łamanie Kodeksu karnego”.

– Kodeks karny nie został uchwalony przez Zjednoczoną Prawicę, konserwatywnych polityków. On został uchwalony w czasach, kiedy premierem był Cimoszewicz, kiedy rządził Sojusz Lewicy Demokratycznej. Wtedy rządziła lewica. Uchwalono Kodeks karny, w którym wprost wskazano, że grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet jej pozbawienie, jeżeli ktoś złośliwie przeszkadza w sprawowaniu kultu religijnego, niezależnie od obrządku. Wściekły atak jest skierowany w stronę kościołów. Nie może być zgody, żeby nasze chrześcijańskie dziedzictwo było w taki sposób atakowane – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

– Można się nie zgadzać z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, prowadzić różne dyskusje, ale nie można dopuścić do łamania prawa – dodał.

Michał Woś zapewnił, że każdy przypadek zakłócania Mszy św. „będzie surowo traktowany, będą kierowane akty oskarżenia do sądów”.

– Każdy przypadek jest indywidualny. Prokuratura tak prowadzi postępowania, żeby one później obroniły się w sądzie. Dowody muszą być mocne, akta muszą być jednoznaczne. Co innego postawić zarzuty, a co innego je potem obronić. Prokuratorzy wiedzą jak działać. Prokuratura działa jednoznacznie – wskazał polityk.

Cała rozmowa z Michałem Wosiem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj