hospicjum.lublin.pl

[TYLKO U NAS] M. Wójcik: Hospicja perinatalne funkcjonują jako stowarzyszenia, fundacje. Osoby, które potrzebują pomocy, muszą wiedzieć, że są takie instytucje. W projekcie ustawy nakładamy obowiązek na lekarzy, by informowali o istnieniu hospicjów perinatalnych

Hospicja perinatalne funkcjonują jako stowarzyszenia, jako fundacje. Są tam lekarze, najczęściej neonatolodzy, ale także psycholodzy. Kiedy kobieta dowiaduje się, że jej dziecko ma wadę letalną, śmiertelną to szuka pomocy w różny sposób, m.in. w internecie. Ludzie zostają pozostawieni samym sobie, jeżeli nie mają informacji o hospicjach perinatalnych. Chodzi o to, żeby osoby, które potrzebują konkretnej pomocy, wiedziały, że są takie instytucje. W projekcie ustawy nakładamy obowiązek na lekarzy, żeby informowali o tym, że takie miejsca w naszym kraju są – mówił Michał Wójcik, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wiceszef Solidarnej Polski, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Pojawił się projekt ustawy, który ma zobowiązać lekarzy do informowania rodziców dzieci z wadami letalnymi o hospicjach perinatalnych. Takie placówki w Polsce funkcjonują, zapewniają potrzebną opiekę oraz pomoc psychologa. Ich działanie to także krok w stronę ochrony życia dzieci, u których lekarze diagnozują podejrzenie najcięższych chorób. [czytaj więcej]

Minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zwrócił uwagę, że projekt o hospicjach perinatalnych został wypracowany w ramach pracy polityków w Solidarnej Polsce.

– To projekt, o którym mowa była już od wielu lat. Tak naprawdę hospicja perinatalne funkcjonują już od wielu lat. Według mojej wiedzy jest ich 19 w Polsce i prowadzone są przez fundacje, stowarzyszenia, ale tak naprawdę działają na bardzo różnych podstawach prawnych. Przede wszystkim są to różne rozporządzenia: 5 rozporządzeń ministra zdrowia. Nie ma jednej ustawy, która regulowałaby tego typu kwestie. A jednocześnie w hospicjach jest realizowanych bardzo dużo spraw w ramach relacji pomiędzy hospicjami a szpitalami zwyczajowo, a tak być nie powinno. Jeżeli mamy przebudowywać system służby zdrowia, to powinno to być robione całymi obszarami, gdzie w naszym przekonaniu są różnego rodzaju niedociągnięcia – powiedział wiceszef Solidarnej Polski.  

Gość audycji „Aktualności dnia” wskazał, że trzeba przede wszystkim powiedzieć, wyjaśnić co to są wady letalne, czyli wady śmiertelne. [więcej]

– Jest to sytuacja, w której lekarz stwierdza, kiedy kobieta przychodzi do lekarza, do ginekologa, że np. jest [zespół Edwardsa]  (bezczaszkowie, bezmózgowie, zespół Patau), bardzo różne są wady, różnego rodzaju schorzenia, które są uznawane za śmiertelne, czyli takie, że albo dziecko niestety umrze przed porodem, albo tuż po porodzie. Różne są sytuacje. Czasami dziecko żyje kilka dni, czasami kilka tygodni, a nawet czasami kilka lat, jak jest w przypadku zespół Patau – zdarzają się takie sytuacje. Kwestie, które pojawiają się przed politykami, to po pierwsze, jak zapewnić godność człowiekowi, godność dziecku, a po drugie, jak zapewnić godność także rodzicom dziecka, którzy przechodzą bardzo trudną sytuację, niezwykle dramatyczną. Kiedy rodzice dowiadują się, że ich dziecko jest śmiertelnie chore, to jest pytanie, w jaki sposób państwo powinno pomagać. Zaproponowany projekt ustawy dokładnie dotyczy tego, w jaki sposób pomagać i co należy robić w sytuacjach, kiedy mamy do czynienia z wadą letalną – podkreślił Michał Wójcik.

Założyciel i prezes [Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia] , o. Filip Buczyński OFM, chciał poprzez Facebooka promować m.in. ideę hospicjum perinatalnego i stacjonarnego dla dzieci i ich rodzin, ale zostało mu to uniemożliwione. [czytaj więcej]

Źródło: https://www.facebook.com/OjciecFilip/posts/4000807803303179

 

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że trzeba widzieć w sobie człowieczeństwo.

– To nie jest kwestia dyskusji czy są dwie przesłanki aborcyjne, czy są trzy przesłanki aborcyjne, czy jest [wyrok Trybunału Konstytucyjnego] , czy go nie ma, tylko to jest kwestia zupełnie inna. Chodzi o to, w jaki sposób państwo powinno pomagać rodzicom, którzy mają dziecko, u którego stwierdzono bądź jest podejrzenie wady letalnej. Jest także pytanie dotyczące tego, jakie prawa mają rodzice, jakie prawa ma kobieta – matka dziecka oraz mężczyzna – ojciec dziecka. Panie, które wychodzą na ulicę i wykrzykują „prawo dla kobiet” i które wykrzykują, że oczekują pomocy państwa, tak naprawdę powinny podpisać się pod naszym projektem. To nie jest kwestia życia i śmierci, tylko to jest kwestia dotycząca tego, co robić w sytuacji, kiedy dziecko ma wadę śmiertelną, kiedy dziecko ma schorzenie, kiedy wiadomo, że ono umrze. Musimy zastanowić się, jak pomóc tym rodzicom. Trzeba nie mieć w sobie człowieczeństwa, żeby krytykować coś takiego. Nie potrafię tego zrozumieć. Chodzi o odrobinę przyzwoitości – zaznaczył minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

– Hospicja perinatalne aktualnie funkcjonują jako stowarzyszenia, jako fundacje. Są tam lekarze, najczęściej neonatolodzy, ale także psycholodzy. Kiedy kobieta dowiaduje się, że jej dziecko ma wadę letalną, śmiertelną, to szuka pomocy w różny sposób, m.in. w internecie. Ludzie zostają pozostawieni samym sobie, jeżeli nie mają informacji o hospicjach perinatalnych. Chodzi o to, żeby osoby, które potrzebują konkretnej pomocy, wiedziały, że są instytucje. W projekcie ustawy nakładamy obowiązek na lekarzy, żeby informowali o tym, że takie miejsca są. (…) Kobieta będzie trafiała do hospicjum, jeżeli zdecyduje, że chce skorzystać z pomocy i tam odbędzie rozmowę z lekarzem, z psychologiem. To nie polega na tym, że psycholog coś narzuca, karze coś robić, tylko psycholog odpowiada na pytania, mówi, jakie są etapy i co trzeba zrobić i w jaki sposób hospicjum może pomóc – podsumował wiceszef Solidarnej Polski.   

Jeden z elementów projektu ustawy (propozycji posłów) Solidarnej Polski dotyczy m.in. kwestii godnego pochówku dzieci z wadami letalnymi.

Całą rozmowę z udziałem Michała Wójcika z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj