fot. twitter.com/malecki_m

[TYLKO U NAS] M. Małecki: Polska dzisiaj może kupić i sprowadzić gaz z każdego miejsca na świecie. Skończył się dyktat Rosji i wywieranie politycznego wpływu na Polskę za pomocą surowców energetycznych

Polska dzisiaj może kupić i sprowadzić gaz z każdego miejsca na świecie. Dzisiaj to my możemy dyktować warunki i wybierać sobie najlepszych dostawców. Skończył się monopol Gazpromu, skończył się dyktat Rosji i wywieranie wpływu na Polskę, wpływu politycznego za pomocą surowców energetycznych – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

Polska coraz bardziej uniezależnia się od dostaw gazu z Rosji. Dzieje się tak m.in. dzięki powstaniu terminala gazowego im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu. To wydarzenie oznaczało koniec monopolu Rosji na dostawy gazu do Polski – podkreślił Maciej Małecki.

– Przez wiele lat Rosja bez skrupułów wykorzystywała przewagę dominującego, w zasadzie jedynego dostawcy gazu do Polski. Kolejne ekipy polityczne, które rządziły krajem, nie podejmowały działań uwalniających Polskę od rosyjskiego Gazpromu. Konserwowały ten układ i skazywały Polskę na bycie krajem zależnym od dostaw surowców energetycznych z Rosji. Przełamał to dopiero rząd Prawa i Sprawiedliwości premiera Jarosława Kaczyńskiego i śp. prezydent Lech Kaczyński. To inicjatywa pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, budowy terminala w Świnoujściu, skończyła z dominacją gazową Rosji – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

Nie od razu udało się ten terminal wybudować – zauważył wiceminister aktywów państwowych.

– W roku 2007 władzę w Polsce przejęła koalicja Platformy Obywatelskiej i PSL-u. Wtedy rząd Donalda Tuska, w koalicji z PSL-em, zamiast skierować wszystkie siły na sprawną, szybką budowę terminala w Świnoujściu, wolał podpisać bardzo niekorzystne dla Polski porozumienie, bardzo niekorzystną dla Polski umowę na dodatkowe dostawy gazu z Rosji na wiele lat, aż do 2037 roku. Gdyby nie interwencja ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyby nie interwencje polityków PiS i gdyby wreszcie nie strach Komisji Europejskiej przed wzrostem monopolu Rosji w naszej części Europy aż do 2037 roku, musielibyśmy patrzeć na Wschód w zakresie dostaw gazu. Nie byłoby szans na terminal, nie byłoby szans na gazociąg Baltic Pipe – akcentował polityk.

Terminal LNG im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego funkcjonuje od ponad czterech lat. W grudniu 2015 roku dotarła do niego pierwsza dostawa gazu na rozruch. W piątek do terminala ma dotrzeć setna dostawa skroplonego gazu LNG [więcej].

– Ten setny transport jest wielkim symbolem tego, że Polska dzisiaj może kupić i sprowadzić gaz z każdego miejsca na świecie. Dzisiaj to my możemy dyktować warunki i wybierać sobie najlepszych dostawców. Skończył się monopol Gazpromu, skończył się dyktat Rosji i wywieranie wpływu na Polskę, wpływu politycznego za pomocą surowców energetycznych, a taka jest rosyjska doktryna, żeby surowce energetyczne: ropa, gaz zastąpiły Armię Czerwoną i rosyjskie czołgi. Rosjanie tego nie ukrywają – zaznaczył wiceszef resortu aktywów państwowych.

Patrzymy daleko naprzód jako środowisko PiS i chcemy, żeby Polska była w pełni niezależna od jakichkolwiek nacisków – również w zakresie surowców energetycznych – zaznaczył Maciej Małecki. Polska gospodarka potrzebuje do swojego rozwoju energii – dodał.

– Teraz realizujemy kolejne projekty. Setna dostawa gazu do terminala w Świnoujściu (…) to jest tylko taki przystanek na drodze do budowania polskiej niezależności energetycznej. Trwają intensywne prace zmierzające do rozbudowy terminala, bowiem 5 mld metrów sześciennych, które są obecne, to jest dla nas za mało. My chcemy rozbudować terminal, dlatego powstaną dodatkowe regazyfikatory, powstanie dodatkowy zbiornik w terminalu w Świnoujściu, rozbudowane będzie Nabrzeże. Wszystko po to, żebyśmy tą drogą, poprzez okno na świat, jakim jest terminal, mogli sprowadzać jak najwięcej gazu do Polski – wskazał gość Radia Maryja.

Wiceminister powiedział, że dzisiejsze zużycie gazu w Polsce to ok. 18 mld metrów sześciennych i wciąż rośnie. Ten gaz jest i będzie pozyskiwany z kilku źródeł.

– Gazociąg Baltic Pipe to jest 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Terminal w Świnoujściu po rozbudowie, pierwotnie planowanej na mocy 7,5 mld metrów sześciennych, powinien osiągnąć ponad 8 mld metrów sześciennych gazu. Do tego dochodzi wydobycie krajowe na poziomie 4 mld metrów sześciennych i system interkonektorów, czyli takich połączeń transgranicznych, którymi gaz można tłoczyć w obu kierunkach. Polska będzie mogła nie tylko zaspokoić gazowe potrzeby naszej gospodarki, ale będziemy  mogli stać się eksporterem gazu np. na Ukrainę. To jest ten wielki plan budowy silnej pozycji Polski nie tylko w naszej części Europy – wyjaśnił polityk.

Całą rozmowę z Maciejem Małeckim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj