[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Kościół jest cierniem w łapie bolszewicko-lewackiej, która potrząsa światem

Kościół jest jedyną instytucją chroniącą racjonalny porządek świata. Dlatego wobec Kościoła stosowane są formy ataku, z którymi dzisiaj się spotykamy. Kościół jest cierniem w łapie bolszewicko-lewackiej, którą ten świat jest potrząsany – powiedział w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk i moralista, wykładowca UAM w Poznaniu i WSKSiM w Toruniu.

Oliwia Sabat, nauczyciel biologii z IV liceum w Kielcach, napisała w mediach społecznościowych: „Ani homoseksualizm ani biseksualizm nie są niczym normalnym i jest to rodzaj zaburzenia psychicznego, a nawet zboczenia. Jakiekolwiek propagowanie tych zachowań, marsze równości czy – nie daj Boże – chęć adoptowania dzieci przez takie pary powinna być szeroko negowana i zabraniana!”. Za powyższe słowa spotkała się z masową krytyką, także własnej szkoły.

– Wartość prawdy, chociaż została zdewaluowana w naszej rzeczywistości, – świecie postprawdy, ponowoczesnym – nadal jest wartością bezcenną. Nie możemy zrezygnować z tej wartości, bo zrezygnujemy z sensu swojego życia i sensu własnego człowieczeństwa. Pani Sabat ma odwagę popłynąć pod prąd, ma odwagę głosić swoje poglądy, które są wyrazem jej racjonalności myślenia. Za to ogromny szacunek – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Uczniowie z kieleckiego liceum za ten wpis zgłosili donos na Oliwię Sabat do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

– Trzeba „pogratulować” zarówno rodzicom, jak i wychowawcom, że dochowujemy się nowego pokolenia Pawlików Morozowów. Wydawało się, że typ człowieczka homosowieticus w małym wydaniu jest już bardzo przebrzmiały. Okazuje się, że ten typ rozwija się bardzo dobrze, więc należy „pogratulować” tej hodowli malutkich homosowieticusów na ziemi kieleckiej, ale oczywiście nie tylko tam. (…) Ponadto okazuje się, że homoseksualizm chyba zyskuje w tej chwili miano nowej rasy. W świecie, w którym mówimy o rzekomo racjonalności naszego oglądu świata przekonujemy się, jak bardzo ta racjonalność poszła już w zapomnienie kosztem ideologii – podkreślił gość Radia Maryja.

Teolog wskazał, że sprawa ta pokazuje pewną skalę manipulacji i ideologizacji rzeczywistości.

– Widzimy, jak bardzo sfera seksualna, sfera popędu seksualnego stała się dzisiaj narzędziem politycznym. To wszystko, co zostało oderwane od całości prawdy o człowieku, staje się narzędziem walki politycznej, staje się narzędziem lewackiej rewolucji, która jest przeprowadzana na naszych oczach – zwrócił uwagę kapłan.

Ksiądz profesor przypomniał, że mija 50 lat od wprowadzenia rewolucji seksualnej z 1968 roku.

– Mamy 50-lecie 1968 roku i osławionej lewackiej rewolucji seksualnej, obyczajowej, która doprowadziła do zagłady miłości, zagłady człowieczeństwa, zagłady małżeństwa i rodziny, zagłady ładu cywilizacyjnego w naszym zachodnim świecie. Takie sytuacje, jak ta kielecka, w której nauczyciel nie może wyrazić prawdy o ludzkiej płciowości, jest za tę prawdę szykanowany i dyskryminowany – to efekt rewolucji seksualnej sprzed 50-ciu lat. Dzisiaj walka w polskim szkolnictwie (…), to walka przede wszystkim kulturowa. To problem walki cywilizacyjnej. Musimy wciąż być tego świadomi. Dzisiaj ta walka jeszcze bardziej się nasiliła, niż miało to miejsce kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu – ocenił gość „Aktualności dnia”.

Dyrekcja kieleckiej szkoły w oficjalnym oświadczeniu napisała: „Wypowiedź godzi w dobro, społeczny status i godność wykonywanego zawodu nauczyciela (…). Jako nauczyciele uczymy tolerancji i szacunku dla każdego człowieka”.

– Po pierwsze nauczyciel biologii ma uczyć prawdy biologicznej, a prawda biologiczna jest taka, że normą są zjawiska heteroseksualne, a zjawiskiem anormalnym są zjawiska homoseksualne. To pierwszy podstawowy element. Nauczycielka nie nawołuje do żadnych aktów agresji, tylko do tego, aby nie dokonywała się promocja dewiacji. Wyraża to na portalu społecznościowym, na którym powinna mieć niezbywalne zagwarantowane konstytucją prawo wyrażania swoich poglądów, które nie naruszają w niczym ani prawny, ani dobra żadnej z osób, ani dobra społecznego. Zachowanie dyrekcji jest zachowaniem ewidentnie dyskryminującym w stosunku do swojego pracownika – zaznaczył.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz akcentował, iż mamy do czynienia z obrazem świata odwróconego, w którym norma stała się rzeczywistością zakazaną czy wstydliwą, natomiast anormalność staje się postulatem lansowanym w przestrzeni publicznej.

– To odwrócenie porządku. Na tle odwróconego porządku cywilizacyjnego możemy dostrzec rolę katolicyzmu i Kościoła katolickiego. Kościół jest jedyną znaczącą instytucją o charakterze globalnym, która ma odwagę głosić, że dobro jest dobrem, prawda jest prawdą, kłamstwo jest kłamstwem, a nie „prawdą inaczej”, zło jest złem, a nie „dobrem inaczej”, potępienie jest potępieniem, a nie „zbawieniem inaczej”. Jedynie Kościół ma odwagę i prawo – wynikające z mandatu Chrystusa – głosić tę prawdę. Kościół jest jedyną instytucją chroniącą racjonalny porządek świata. Dlatego wobec Kościoła stosowane są formy ataku, z którymi dzisiaj się spotykamy. Kościół jest cierniem w łapie bolszewicko-lewackiej, którą ten świat jest potrząsany – wskazał kapłan.

Cała rozmowa z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem z „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj