fot. YouTube

[TYLKO U NAS] Ks. prof. A. Maryniarczyk: Nazywajmy rzeczy po imieniu. Akty homoseksualne – aktami grzesznymi i niezgodnymi z naturą. Parady gejowskie – aktami publicznego zgorszenia

Nazywajmy rzeczy po imieniu. Akty homoseksualne – aktami grzesznymi i niezgodnymi z naturą. Parady gejowskie – aktami publicznego zgorszenia, które winny być zabronione i podlegać karze. Małżeństwem jest tylko związek kobiety z mężczyzną, a wszystkie inne związki jednopłciowe – tylko związkami. Nawet nie parami – mówił w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

Z ostatnich raportów kościelnych wynika, że w Europie jest coraz mniej wolności religijnej – poinformował na wstępie swojego felietonu ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

– Wolność ta jest ograniczana na dwa sposoby: przez negowanie praw ludzi wierzących oraz przez kryminalizację wypowiedzi na temat grzechu aborcji, eutanazji, ideologii LGBT, adopcji dzieci przez homoseksualistów. Tego typu wypowiedzi są kwalifikowane jako mowa nienawiści – wskazał duchowny.

O niepokojących trendach w tym kierunku już przed kilkoma laty informowało Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

– W 2012 roku w swoich raportach Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie alarmowało, że w Europie rugowanie religii odbywa się konsekwentnie, choć po cichu. Zwraca się uwagę, że wnioski o azyl składane przez chrześcijańskich uchodźców są arbitralnie odrzucane – zaznaczył kapłan.

Próby ograniczania wolności religijnej możemy dostrzec również w Polsce – podkreślił filozof z Katedry Metafizyki na KUL.

– Można bowiem obrażać uczucia katolików, bezcześcić symbole religijne, odgrywać bluźniercze sceny w teatrach, jednak chce się zabronić, by homoseksualizm – zgodnie z językiem biblijnym – nazywać zboczeniem, a adopcję dzieci przez homoseksualistów – deprawacją, parady gejowskie, które w miejscach publicznych gromadzą roznegliżowanych, zachowujących się obscenicznie uczestników – przestępstwem – akcentował ksiądz profesor.

W takiej sytuacji my – jako katolicy – można zrobić kilka rzeczy – wskazał ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

– Po pierwsze: nie dajmy się zastraszyć. Po drugie: nazywajmy rzeczy po imieniu. Akty homoseksualne – aktami grzesznymi i niezgodnymi z naturą. Parady gejowskie – aktami publicznego zgorszenia, które winny być zabronione i podlegać karze. Małżeństwem jest tylko związek kobiety z mężczyzną, a wszystkie inne związki jednopłciowe – tylko związkami. Nawet nie parami. Po trzecie: nie dajmy się wydziedziczyć z języka religijnego, który naprowadza nas na widzenie rzeczy. Odrzucajmy język eufemizmów, który przysłania nam widzenie rzeczy. Po czwarte: pamiętajmy, że jest to proces niekończący się. Dlatego potrzeba nieustannego czuwania, uczenia dzieci i młodzieży i ich wychowywania. Takiej bowiem wiedzy nie dziedziczymy – zaznaczył kapłan.

Całość felietonu ks. prof. Andrzeja Maryniarczyka można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

     

 

drukuj