fot. YouTube

[TYLKO U NAS] Ks. prof. A. Maryniarczyk: Kiedy śmierć stanęła u progu państw świata, zdano sobie sprawę, że to Bóg jest Panem życia i śmierci

Parlamenty Europy i świata zaczęły sobie uzurpować prawa Boskie. Zaczęły ogłaszać się panami życia i śmierci. Kiedy śmierć stanęła u bram państwa, niemal każdego domu, naraz wszyscy się jej przestraszyli i odkryli, że nie są panami ludzkiego życia i nie są panami śmierci. To Bóg jest Panem życia i śmierci – powiedział w felietonie „Spróbuj pomyśleć” ks. prof. Andrzej Maryniarczyk.

Jest znane nam wszystkim przysłowie „jak trwoga, to do Boga”. Dzisiaj jest trwoga, której wszyscy doświadczamy. Nic więc dziwnego, że wołamy do Boga. Jednak nie wszystkim się to podoba. Nie podoba się to rodzimym środowiskom lewicowym i lewicy europejskiej, a także środowiskom masońskim i liberalnym. Zlaicyzowana Europa, która wyrzuciła ze swego życia, z polityki i kultury Boga, przestraszyła się, że ludzie w momentach trwogi w sposób naturalny odkryją skazanego na zapomnienie Boga i zaczną zwracać się do niego w modlitwie.

Wydarzenia, których jesteśmy świadkami i uczestnikami, winny dawać ludziom wierzącym i innym wiele do myślenia. Dla ludzi wierzących nie ma przypadków, nic nie dzieje się przypadkowo. Wszystkie wydarzenia, które nas dotykają – i te radosne i bolesne – są dla nas znakami. Bóg oczekuje od nas, że właściwie je odczytamy.

Pierwszą lekcją, którą musimy odrobić my, a także przywódcy Europy i świata, to to, że nie człowiek rządzi światem i nie człowiek jest bogiem świata i w świecie. Świat należy jednak do Boga. Człowiek – jak mówi przysłowie – strzela, ale to Pan Bóg kule nosi. Człowiek może wyrządzić wiele zła drugiemu człowiekowi, a także całym społeczeństwom, jeśli straci z pola widzenia Boga i Jego przykazania. Wówczas swoim działaniem sprowadza cierpienie na siebie i na innych. Jednak wielkość i moc Boga polega na tym, że z naszych złych czynów Bóg może wyprowadzić i wyprowadza dobro.

Druga lekcja, którą winniśmy odrobić i winny odrobić narody świata, to przywrócenie należnego miejsca Bogu w polityce, kulturze i życiu narodów, bo „bez Boga ani do proga”. Jest jeszcze trzecia, być może najważniejsza lekcja. Jest to lekcja nauki poszanowania ludzkiego życia. Tak łatwo parlamenty Europy i świata zaczęły szafować ludzkim życiem, uchwalając prawa do zabijania nienarodzonych dzieci, czyli aborcję, prawa do zabijania ludzi nieuleczalnie chorych i niedołężnych, czyli eutanazję. Parlamenty Europy i świata zaczęły sobie uzurpować prawa Boskie. Zaczęły ogłaszać się panami życia i śmierci. Kiedy śmierć stanęła u bram państwa, niemal każdego domu, naraz wszyscy się jej przestraszyli i odkryli, że nie są panami ludzkiego życia i nie są panami śmierci. To Bóg jest Panem życia i śmierci.

Jednak w naszym myśleniu i w naszej postawie, jako ludzie wierzący w Boga i Jego wszechmoc, nie możemy ulec panice i strachowi. W naszych działaniach zachowajmy roztropność, ale też bezgraniczną ufność Bogu w Jego miłosierdzie i Jego moc. Trzeba nam dzisiaj głośno, ale pokornie wołać: „Panie Boże wierzymy w Ciebie i wierzymy Tobie, ale prosimy, ulecz nasze niedowiarstwo”.

radiomaryja.pl

drukuj