fot. twitter.com/PLinUkraine

[TYLKO U NAS] Ks. L. Kryża TChr o obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu: Nie możemy zapomnieć o tym, co się stało. Trzeba wyciągnąć wnioski, żeby nigdy więcej coś takiego się nie wydarzyło

Chodziło o to, by pokazać, że pamiętamy o tych ludziach, modlimy się w ich intencji i nigdy o nich nie zapomnimy – powiedział o obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu, ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski, na antenie Radia Maryja w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia”.

W niedzielę odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

– Staraliśmy się przeżywać te dni z zawołaniem „nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”. Myślę, że właśnie w takim duchu udało nam się przeżyć ten czas, chociaż nie było to łatwe ze względu na emocje, jakie nam towarzyszyły – powiedział gość audycji „Aktualności dnia”.

W wydarzeniu na Ukrainie wzięła udział liczna delegacja z Polski, w tym ważni przedstawiciele z kraju, jak np. Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu.

– Rozpoczęliśmy od modlitwy i uroczystej Mszy świętej w miejscu, gdzie kiedyś była polska wioska. Homilię wygłosił ks. bp Mikołaj Łuczok, właśnie w duchu szukania w sobie odpowiedzi na pytanie, kim jestem. Ksiądz biskup wskazał, że jesteśmy dziećmi Bożymi, za czym idą pewne konsekwencje. Następnie odbył się objazd po miejscach, gdzie dawniej były tętniące życiem wioski, a teraz pozostały tylko symbole upamiętniające – poinformował ks. Leszek Kryża TChr.

Uczestnicy obchodów morderstwa Polaków na Wołyniu zgromadzili się także w katedrze w Łucku, by wspólnie się modlić.

– Jest to również szczególne miejsce. W modlitwie uczestniczyła delegacja z Polski, różne organizacje takie jak np. Rajd Wołyński. To wszystko robiło ogromne wrażenie. Dzięki temu pokazaliśmy naszą pamięć o ofiarach, co było bardzo ważne. Chodziło o to, by pokazać, że pamiętamy o tych ludziach, modlimy się w ich intencji i nigdy o nich nie zapomnimy. Nie możemy zapomnieć o tym, co się wydarzyło. Trzeba wyciągnąć wnioski, żeby nigdy więcej coś takiego się nie wydarzyło – powiedział dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski.

Szczególną rolę w upamiętnianiu Polaków, którzy zginęli z rąk ukraińskich nacjonalistów, pełnią nasi rodacy mieszkający na Wschodzie.

– Niewielu Polaków zostało w tych miejscach, jednak ci, którzy są, czują się zobowiązani do tego, by być stróżami miejsc pamięci. Spotkałem się z historią pani, która świadomie została w wiosce, w której została wymordowana cała jej rodzina i sąsiedzi, by do końca życia być stróżem pamięci i dbać o groby zabitych – wyjaśnił rozmówca Radia Maryja.

Polacy mieszkający za wschodnią granicą mają również swój udział w odnalezieniu masowych grobów oraz przekazywaniu prawdy historycznej o wydarzeniach na Wołyniu nowym pokoleniom.

– Nadal udaje się odnajdywać nowe miejsca i w należyty sposób je upamiętniać. Ludzie rzeczywiście dbają o to, żeby nigdy nie zginęła pamięć o tych miejscach i ludziach – powiedział gość audycji „Aktualności dnia”.

Zespół Pomoc Kościołowi na Wschodzie włączył się również w akcję „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Ma ona na celu we właściwy sposób upamiętnić masowe groby, w których pochowano Polaków na Ukrainie.

– Dla mnie jest to fantastyczna lekcja historii, dlatego że w tę akcję zaangażowała się młodzież. W związku z pandemią koronawirusa w tym roku akcja przebiega w inny sposób, jednak bywało tak, że kilkaset młodych ludzi wyruszało tam po to, aby dbać o cmentarze. W tym roku jest to już XII edycja – powiedział dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski.

Całą rozmowę z księdzem Leszkiem Kryżą TChr w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj