fot. twitter.com/EpiskopatNews

[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: W ciągu życia uzależni się około 15 proc. wszystkich tych, którzy używają alkoholu. Nadużywanie alkoholu znajduje się na 3 miejscu na świecie jako sprawca ludzkich śmierci i chorób

Brak trzeźwości, pijaństwo to prosta droga do utraty Bożej obecności, ciężkiego grzechu. Kościół nie może o tym milczeć. Nie możemy godzić się z tym, że tak wiele sióstr i braci traci więź z Panem Bogiem, łaskę uświęcającą – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski odniósł się do zjawisk powiązanych z problemami alkoholowymi.

– Wśród zjawisk związanych z problemami alkoholowymi, jak przypominamy w Narodowym Programie Trzeźwości, szczególnie groźne są upijanie się, zbyt duże i częste spożycie, brak zwracania uwagi na okoliczności spożycia, które je wykluczają jak np. ciąża, karmienie piersią czy prowadzenie pojazdów. Pijaństwo dotyka nas w sposób szczególnie upokarzający zwłaszcza wtedy, gdy poza granicami kraju słyszymy słowa: „Pijany jak Polak”. W problemy alkoholowe wchodzi się szybko i łatwo. Wychodzi się z nich z wielkim trudem – powiedział duchowny.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych odwołał się do książki prof. K. Andersa Ericssona – szwedzkiego psychologa.

– W książce prof. Ericssona z 2014 roku znajdujemy informacje, że w ciągu życia uzależni się około 15 proc. wszystkich tych, którzy używają alkoholu. To bardzo dużo. Nadużywanie alkoholu znajduje się na 3 miejscu na świecie jako sprawca ludzkich śmierci i chorób, w tym licznych nowotworów. Gdy ktoś pije dużo i często, to może sobie skrócić życie od 15 do 20 lat. Bardzo dużo alkoholowej śmierci pojawia się w związku z wypadkami, samobójstwami, utonięciami, zamarznięciami, zabójstwami i zatruciami. Śmierć fizyczna idzie zatem za pijaństwem – wskazał kapłan.

Biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej zwrócił uwagę na grzech, jaki niesie ze sobą pijaństwo.

– Wiara poucza nas, że jest śmierć druga, o wiele gorsza i straszliwsza. Brak trzeźwości, pijaństwo to prosta droga do utraty Bożej obecności, ciężkiego grzechu. Kościół nie może o tym milczeć. Nie możemy godzić się z tym, że tak wiele sióstr i braci traci więź z Panem Bogiem, łaskę uświęcającą – zaakcentował ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Duchowny podkreślił, że pijaństwo stało się polską wadą narodową.

– Pijaństwo stało się naszą wadą narodową i często szczycimy się tym strasznym ukrytym grzechem. Milcząco godzimy się z nawoływaniem do trzeźwości w szczególnych okresach jak Adwent czy Wielki Post, ale w głębi serca uważamy to za nieporozumienie, gdyż myślimy: „Mnie to nie dotyczy. Mi się to nie zdarzy”. Sądzimy, że chodzi tylko o sam alkoholizm, czyli o chorobę uzależnienia. To dotyczy nas wszystkich. Dlaczego? Ponieważ chodzi o cnotę trzeźwości, która obowiązuje każdego człowieka, a tym bardziej człowieka ochrzczonego. Kościół powinien i chce pomagać każdemu z nas w osobistym rozwoju i unikaniu grzechu, a naruszenia trzeźwości taki grzech powodują – podsumował kapłan.

radiomaryja.pl

drukuj