fot. twitter.com/EpiskopatNews

[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski o Powstaniu Styczniowym: Mając na względzie powszechny udział w powstaniu, można je nazwać ostatnim pospolitym ruszeniem zwołanym dla obrony Rzeczpospolitej

Mając na względzie powszechny udział w powstaniu, można je nazwać ostatnim pospolitym ruszeniem zwołanym dla obrony Rzeczpospolitej. Podczas walk trwających tylko 2 lata stoczono 1200 bitew i potyczek. Oddziały uformowane ze zwykłych obywateli stanęły naprzeciw jednej z największych, najpotężniejszych armii ówczesnej Europy  – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

W tym roku przypada 157. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego, które było skierowane przeciwko siłom rosyjskim. Ks. bp Tadeusz Bronakowski przypomniał, że Powstanie Styczniowe było jednym z najkrwawszych w historii Polski.

– To jeden z najkrwawszych zrywów niepodległościowych w naszej ojczyźnie. Autorka słynnej powieści „Nad Niemnem” Eliza Orzeszkowa stwierdziła, że powstanie wywarło na całą jej przyszłość decydujący wpływ. Pisała tak: „Ten moment wzniecił we mnie pragnienie służenia ojczyźnie według miary sił i natury mych zdolności. Od jego ognia i od jego łez powstała we mnie ambicja przyniesienia choćby małej cegiełki do tego ratunkowego mostu, po którym naród przejść miał nad szeroko rozwartą pod nim otchłanią. Przyszły potem zwątpienia różne, lecz o idee miłości ojczyzny i obowiązku służenia jej nie zwątpiłam nigdy” – przypomniał ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Jakże głębokie jest to świadectwo sensu ponoszenia ofiar dla dobra ojczyzny – podkreślił kapłan.

– Potwierdzają to także słowa wielkiego patrioty Prymasa Tysiąclecia ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, który w stulecie wybuchu powstania w 1963 roku mówił: „Naród bez tego zrywu okupionego krwią nie ostałby się bismarckowskiej polityce kulturkampfu, germanizacji i rusyfikacji. Przed tym etapem, który dla umęczonego narodu był jedną z najcięższych prób, trzeba było ofiar. Te ofiary padły i wydały owoc, bo obudziło się sumienie narodu.” Widzimy więc, że to tragiczne wydarzenie było budzeniem sumień, wezwaniem do poszanowania narodowej godności, którą deptały władze zaborcze – wskazał duchowny.

Przez oddziały powstańcze przeszło 200 tysięcy ochotników – podkreślił biskup pomocniczy łomżyński.

– Mając na względzie powszechny udział w powstaniu, można je nazwać ostatnim pospolitym ruszeniem zwołanym dla obrony Rzeczpospolitej. Podczas walk trwających tylko 2 lata stoczono 1200 bitew i potyczek. Oddziały uformowane ze zwykłych obywateli stanęły naprzeciw jednej z największych, najpotężniejszych armii ówczesnej Europy. Mimo tak nierównych sił polskie oddziały powstańcze podjęły walkę, w której zginęło kilkadziesiąt tysięcy powstańców – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski.

radiomaryja.pl

drukuj