fot. jadwigawisniewska.pl

[TYLKO U NAS] J. Wiśniewska: KE zapomina, że kwestia długości wieku emerytalnego nie leży w jej kompetencjach

Komisja Europejska po raz kolejny zapomina o tym, że kwestia długości wieku emerytalnego nie leży w jej kompetencjach – powiedziała europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniosła się w ten sposób do zaleceń Brukseli. Komisja Europejska zwróciła się do władz w Warszawie o stworzenie systemu podwyższającego wiek emerytalny. Znalazło się to w wytycznych dotyczących polityki gospodarczej na najbliższe kilkanaście miesięcy.

Zdaniem komisarzy, wprowadzone w 2017 r. obniżenie wieku emerytalnego wpłynie niekorzystnie na wysokość przyszłych świadczeń.

Europoseł PiS-u Jadwiga Wiśniewska zaznaczyła, że kwestia wieku emerytalnego jest decyzją poszczególnych krajów.

Polityk podkreśliła, że obniżenie wieku emerytalnego to spełnienie obietnicy danej wyborcom. Samo przejście na emeryturę – jak dodała – nie jest przymusowe.

– Decyzja o przejściu na emeryturę należy do obywatela. Jeśli ktoś jest w dobrej kondycji zdrowotnej, w pełni sił, talentu, może pracować dłużej. Przejście na emeryturę jest przywilejem, a nie przymusem. Panie będące w dobrej kondycji po 60. roku życia, jeśli czują się zdrowo i mają siłę, mogą pracować. To nie przymus. My jako Prawo i Sprawiedliwość przywracamy Polakom wolność, prawo wyboru decydowania, kiedy chcą przechodzić na emeryturę. Ta KE kończąca swoją kadencję w Brukseli uważana jest za najbardziej upolitycznioną komisję spośród wszystkich wcześniejszych – zwróciła uwagę Jadwiga Wiśniewska.

Wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn zrównał do 67 lat rząd PO-PSL. Odbyło się to przy sprzeciwie polityków opozycji, a także społeczeństwa.

Ustawa obniżająca wiek emerytalny do 60. lat dla kobiet i 65. dla mężczyzn weszła w życie w październiku 2017 roku.

RIRM

drukuj