fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] J. Brudziński: Jako katolicy nie możemy chować głowy w piasek; tolerancja – tak, ale afirmacja – nie

My nie możemy jako katolicy chować głowy w piasek. Jest oczywistym, że tolerancja – tak, ale afirmacja – nie – powiedział w sobotnim programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja europoseł Joachim Brudziński. Szef sztabu wyborczego PiS podkreślił, że najbliższe wybory zdecydują, czy Polska z kierunku poszanowania wartości, na których stoi od wieków, przejdzie na antywartości, które mają zniszczyć rodzinę, Kościół i chrześcijaństwo.

Joachim Brudziński podziękował ks. abp. Markowi Jędraszewskiemu za jego słowa o „tęczowej zarazie”, które wypowiedział 1 sierpnia w homilii.

– Lud wierny czekał na jasny, głośny i stanowczy głos z ust przedstawicieli księży biskupów. My nie możemy jako katolicy chować głowy w piasek. Jest oczywistym, że tolerancja – tak, ale afirmacja – nie. A to, jacy oni są tolerancyjni, jacy oni są otwarci, to najlepiej niech świadczy fakt, z jaką agresją i nienawiścią stykają się ci, którzy żyją w zgodzie ze swoim sumieniem – podkreślił europoseł PiS.

Gość Radia Maryja odniósł się również do szerzącej się ideologii LGBT w Polsce, która może objawiać się nawet seksualizacją dzieci.

Jako obywatel mam prawo głośno mówić, że jestem za tolerancją, ale nie za afirmacją. Jako rodzic mam prawo żądać, aby nie deprawowano moich dzieci w szkołach bez mojej zgody czy bez zgody mojej żony, wprowadzając tam tzw. latarników – seksedukatorów, aby postępowała seksualizacji moich dzieci. Dlatego apeluję o wsparcie modlitewne za ks. abp. Marka Jędraszewskiego – mówił Joachim Brudziński.

Musimy dobrze przyglądać się tym, którzy dzisiaj przebierają się w owcze skóry, a tak naprawdę wilkami w swoich sercach pozostają – dodał.

Należy z rozsądkiem podchodzić do tych, którzy dzisiaj się stroją w piórka obrońców Kościoła, nawet słyszymy, że są konserwatystami od 120 lat, etc. Te wybory będą najważniejszymi po 1989 r., bo będą decydowały o tym, w którą stronę pójdzie Polska – zarówno w wymiarze ekonomicznym i bezpieczeństwa, jak i moralnym, co jest równie ważne, jak nie najważniejsze. Te wybory zdecydują, czy pozwolimy na to, aby Polska z kierunku poszanowania wartości, na których stoi od wieków, przeszła na antywartości, na to, co ma zniszczyć rodzinę, Kościół i chrześcijaństwo – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Jak wskazał, ideologia LGBT postępuje u nas bardzo szybko, dlatego musimy dokonać mądrego wyboru 13 października.

Nie dajmy się zwieść tym wszystkim górnolotnym określeniom o tolerancji, szacunku etc. Oczywiście, że należy się szacunek i tolerancja, ale nie bądźmy naiwni! Nie dajmy się zaprowadzić do sytuacji, gdzie już nie będzie można w świetle prawda stwierdzić – „Matka” i „Ojciec”, ale będzie „Rodzic 1” i „Rodzic 2”. Za chwilę będzie trzeba oddać ludziom tworzącym tzw. związki homoseksualne prawo do adopcji dzieci. Sam wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej mówił, że taki jest właśnie rozpisany plan. Na początku marsze równości, zgoda na te marsze, potem związki partnerskie, a na końcu adopcja dzieci. Musimy mieć tę świadomość. Dlatego idąc do wyborów wybierajmy świadomie – zaznaczył Joachim Brudziński.

Całość programu można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj