fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Insp. M. Ciarka: Pamiętajmy, że policjanci muszą działać adekwatnie do zaistniałej sytuacji. Jest coś takiego jak psychologia tłumu. Nie możemy reagować ostro w sytuacji, kiedy jest tłum

Policjanci bez względu na swoje przekonania, bez względu na poglądy, jakie każdy ma prawo mieć, stoją po jednej stronie, po stronie straży porządku i prawa. Wydaje mi się, że jest to dla każdego, kto chce obiektywnie logicznie spojrzeć, jasne i oczywiste. W czwartek (22 listopada), kiedy wszystko się zaczęło to praktycznie jedyna grupa, która była zaatakowana, to właśnie policjanci – mówił insp. Mariusz Ciarka, Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rozmówca Radia Maryja zwrócił uwagę, że dynamika protestów przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 22 listopada 2020 roku spada.

– Nie są to protesty, na których jest tak wiele osób, jak jeszcze ponad tydzień temu. Myślę, że to bardzo dobrze. Przypomnę, że cały czas są protesty, które są nielegalne ze względu na panujący obecnie [stan epidemii] w Polsce i obowiązujące ograniczenia, mające na celu zahamowanie transmisji wirusa. Z drugiej strony forma protestów daje wiele do życzenia. Chodzi zarówno o wulgarną formę, agresję słowną, jak i agresję, z jaką spotykali się policjanci, którzy byli nie tylko wyzywani, ale też opluwani czy obrzucani kamieniami oraz petardami – powiedział insp. Mariusz Ciarka.

Jak wskazał Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji, przez ponad tydzień trwania protestów zatrzymanych zostało ponad 100 osób.

– Za każdym razem reagujemy w sposób dozwolony prawem. Protesty cały czas mają charakter nielegalny, o czym informujemy uczestników manifestacji przez urządzenia nagłaśniające. Na osoby, które nie zachowują dystansu czy nie zakrywają nosa i ust, nakładane są mandaty karne, a jeśli odmawiają ich przyjęcia, to kierujemy sprawy do sądów. Pojawiają się także osoby, które zachowują się w sposób bardziej agresywny i policjanci musieli w odpowiednim momencie reagować, aby nie doszło do bójek czy pobić. Tak się zdarzyło, że w piątek chodziło głównie o grupy kiboli, którzy chcieli tę sytuację wykorzystać i zachowywali się agresywnie. Myślę, że nie ma sensu licytować się, która grupa, co i jak, najważniejsze, aby postępować zgodnie z prawem i myślę, że do tego powinni wszyscy zmierzać – zaznaczył.

Wiele środowisk uważa, że Policja nie reaguje tak jak powinna na manifestacjach, że jest bezczynna lub nie wie, po której stronie się opowiedzieć. Insp. Mariusz Ciarka, odnosząc się do powyższych informacji, zapewnił, że „polska Policja swoje zadania realizuje i realizuje je w sposób naprawdę profesjonalny”.

– Policjanci bez względu na swoje przekonania, bez względu na poglądy, jakie każdy ma prawo mieć, stoją po jednej stronie, po stronie straży porządku i prawa. Wydaje mi się, że jest to dla każdego, kto chce obiektywnie logicznie spojrzeć, jasne i oczywiste. W czwartek (22 listopada), kiedy wszystko się zaczęło to praktycznie jedyna grupa, która była zaatakowana, to właśnie policjanci. Najpierw niespotykana, wulgarna i obraźliwa agresja słowna, na którą nie może być przyzwolenia, a później obrzucanie policjantów kamieniami. Pamiętajmy, że policjanci muszą działać adekwatnie do zaistniałej sytuacji. Jest coś takiego jak psychologia tłumu. Nie możemy reagować ostro w sytuacji, kiedy jest tłum, kiedy jest więcej osób. Natomiast we wszystkich sytuacjach, kiedy dochodziło do naruszenia prawa, np. napaści na policjantów, niszczenia mienia czy niszczenie elewacji kościołów, policjanci wkraczali i interweniowali w sposób bardzo zdecydowany – zaznaczył gość audycji „Aktualności dnia”.

Zdarza się, że protestujący utrudniają lub wstrzymują ruch drogowy bądź blokują ulice czy ronda. Manifestujący nie idą chodnikiem, tylko ulicą, a Policja idzie wraz z nimi.

– Forma protestu jest niewłaściwa. Mówię głównie o bardzo wulgarnej formie protestu. Pamiętajmy, że zgromadzenia powyżej 5 osób przy obowiązujących ograniczeniach sanitarnych są wykroczeniem, więc w stosunku do sprawcy wykroczenia podejmuje się zupełnie inne kroki aniżeli w przypadku popełnienia przestępstwa. W momencie kiedy protestujący naruszają prawo (niszcząc mienie, atakując policjantów, dopuszczając się znieważenia czy czynnej napaści), nie ma żadnej taryfy ulgowej. Stąd tak wiele osób jest zatrzymanych, tak wiele osób usłyszało już zarzuty. (…) Każdego dnia protestów było kilkaset mandatów karnych i kilkaset wniosków o ukaranie do sądu. To nie jest tak, że Policja stoi biernie i się przygląda, ale w sposób przewidziany prawem reaguje. Reagujemy w ramach obowiązującego prawa, takiego, w jakie nas wyposażono. Na razie, jeśli ktoś nie przestrzega obostrzeń sanitarnych, na te osoby nakładany jest mandat bądź kierowany jest wniosek do sądu o ukaranie. Myślę, że policjanci postępują w sposób zdecydowany. (…) W sprawach dotyczących przerwania Mszy św. i niszczenia kościołów wszczęliśmy grubo ponad 100 postępowań, wiele osób zostało ujętych na gorącym uczynku i muszą liczyć się z odpowiedzialnością – powiedział.

– Absolutnie nie może być pochwały wobec wulgaryzmów, nie może być pochwały wobec łamania prawa, nie może być pochwały wobec zachowania (manifestujący – red.) osób. Każdy odpowiedzialny autorytet naukowy, ale także i każde odpowiedzialne medium powinno potępiać takie zachowania i sugerować, w jaki sposób można legalnie demonstrować swoje przekonania. Żyjemy w państwie demokratycznym, gdzie każdy ma prawo prezentować swoje poglądy, każdy ma prawo przedstawiać swoje racje, ale to musi być robione w sposób legalny i przede wszystkim spokojny, zgodny z prawem – podsumował Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji.  

Całą rozmowę z udziałem insp. Mariusza Ciarki z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj