fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr Z. Kuźmiuk o ideologicznym charakterze tzw. praworządności w UE: Wcześniej tego rodzaju rzeczy jeszcze kryto. Mówiono, że chodzi o praworządność. Teraz nikt już tego nie kryje, mówi otwarcie o rzeczach ideologicznych

Wcześniej tego rodzaju rzeczy jeszcze kryto. Mówiono, że chodzi o praworządność, o to żeby pilnować europejskich pieniędzy, które są funduszami publicznymi. Teraz nikt już tego kryje, tylko mówi otwarcie o rzeczach ideologicznych. Moim zdaniem żaden kraj nie powinien sobie pozwolić na to, żeby urzędnikom unijnym wręczyć ideologiczną pałki, którą bez składu i ładu będzie się okładać rządy, które nie dostosowują się do tego, czego chce Bruksela – powiedział dr Zbigniew Kuźmiuk, europoseł, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr Zbigniew Kuźmiuk odniósł się do wstępnego sprzeciwu Polski i Węgier w sprawie powiązania funduszy unijnych z tzw. praworządnością.

– To jest decyzja wstępna, natomiast następna będzie decyzja ministrów do spraw europejskich. Ostatecznie głos należy do Rady Europejskiej, czyli premierów rządów. Posiedzenie Rady Europejskiej ma się odbyć w najbliższy czwartek. Miało być ono poświęcone walce z pandemią, ale wszystko wskazuje na to, iż niemiecka prezydencja nie będzie miała innego wyjścia, tylko zmienić porządek tego posiedzenia i spróbować rozmawiać o tym, co się stało. Na razie polski i węgierski ambasador w imieniu naszych rządów zgłosili, że te rządy chcą takie weto postawić w sytuacji, jeżeli to rozporządzenie będzie głosowane – wskazał europoseł.

Wcześniej pan premier Mateusz Morawiecki z premierem Viktorem Orbanem wysłali do szefów instytucji unijnych list, zapowiadając, że nie zgadzają się z propozycją rozporządzenia.

– Wyraźnie stwierdzili w tym liście dwie rzeczy. Po pierwsze, że przedstawiony przez niemiecką prezydencję projekt, który został uzgodniony z przedstawicielami PE, łamie ustalenia Rady Europejskiej z 21 lipca tego roku. Po drugie, premierzy podkreślili, że jest to działanie łamiące traktaty, bo próbuje się rozporządzeniem regulować obszar, który jest uregulowany w traktacie. Do praworządności odnosi się art. 7, według którego Komisja Europejska skarży Polskę i Węgry. Postępowanie trwa już 3 lata – mówił polityk.

Jeżeli Polska i Węgry ostatecznie zawetują unijny budżet, to w przyszłym roku obowiązywać będzie dokładnie taki sam budżet jak w obecnym.

– Wetowanie, jeżeli tak zakończy się procedura do końca tego roku, automatycznie wejdzie, jeśli chodzi o finansowanie UE, jednoroczny budżet, który jest identyczny jak ten z 2020 roku. Będzie on korzystniejszy dla Polski, bo jest ostatnim budżetem ze starej perspektywy finansowej, a ta z oczywistych względów była dla nas korzystniejsza, szczególnie jeżeli chodzi o fundusz spójności – powiedział dr Zbigniew Kuźmiuk.

Istnieje uzasadnione ryzyko wykorzystywania tzw. praworządności do narzucania krajom członkowskim lewicowej ideologii.

– Wcześniej tego rodzaju rzeczy jeszcze kryto. Mówiono, że chodzi o praworządność, o to żeby pilnować europejskich pieniędzy, które są funduszami publicznymi. Teraz nikt już tego kryje, tylko mówi się otwarcie o rzeczach ideologicznych. Moim zdaniem żaden kraj nie powinien sobie pozwolić na to, żeby urzędnikom unijnym wręczyć ideologiczną pałkę, którą bez składu i ładu będzie się okładać rządy, które nie dostosowują się do tego, czego chce Bruksela. Zadziwiające jest to, że opozycja w Polsce i Parlamencie Europejskim, a więc europosłowie Platformy i Lewicy domagają się tego rozwiązania – podsumował polityk.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Zbigniewa Kuźmiuka można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj