[TYLKO U NAS] Dr K. Szwarc: Co najmniej do połowy XXI wieku nie będzie dodatniego przyrostu naturalnego

W najbliższych latach nie ma co liczyć na dodatni przyrost naturalny w skali roku. Podejrzewam, że co najmniej do połowy XXI wieku nie będzie dodatniego przyrostu naturalnego. Mam cichą nadzieję, że jak zostaną podane dane za sierpień bieżącego roku, to chociaż tu będzie lekko dodatni przyrost naturalny, ale mogę się mylić i będzie on wówczas zbliżony do zera – powiedział dr Krzysztof Szwarc, demograf, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, członek Rady Rodziny przy Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej, ekspert Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W Polsce pogarsza się sytuacja demograficzna. Jak wskazał „Nasz Dziennik” przyrost naturalny w ciągu pierwszych 7 miesięcy bieżącego roku jest tak niski, jak był po 12 miesiącach 2020 roku. Do sprawy odniósł się dr Krzysztof Szwarc.

– Sytuacja jest bardzo trudna. Zresztą trudna była już kilka-kilkanaście lat temu i niestety jest coraz trudniejsza. Składa się na to wiele czynników w tym to, że w latach 90. z roku na rok bardzo szybko malała liczba urodzeń. Można powiedzieć, iż liczba urodzeń malała nawet o 50 tysięcy rocznie. To bardzo duży spadek. Dzieci, które wówczas się rodziły, są w najlepszym wieku do tego, żeby zadbać o prokreację. Skoro tamtych urodzeń było coraz mniej, a w chwili obecnej nie ma mody na dzietność, no to niestety jest to tendencja do tego, aby kryzys się pogłębiał – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– Dzieci rodzi się około 350 tys. rocznie i jak sobie wyobrazimy taką gromadkę, to z jednej strony jest to całe miasto, ale z drugiej strony w perspektywie całego kraju jest to niewiele. Liczba urodzeń maleje nie tak szybko jak w latach 90., ale jednak obserwowany jest spadek – oznajmił.

O ile wydaje się, że w demografii najważniejsze są konkretne liczby, to okazuje się, iż kluczową rolę odgrywają wskaźniki np. ilość kobiet w wieku rozrodczym. Polski rząd próbował wpłynąć na dzietność, oferując różnego rodzaju programy socjalne np. w postaci programu „500 plus”.

– Wskaźniki też niestety maleją. Wśród demografów bardzo powszechny jest współczynnik dzietności, który informuje, jaką liczbę dzieci średnio urodzi kobieta w wieku rozrodczym. Powinien on być na poziomie 2,1, aby zagwarantować zastępowalność pokoleń, a obecnie jest na poziomie poniżej 1,4. On niestety też maleje, aczkolwiek jest wyższy, niż był na początku XXI wieku oraz wyższy niż bezpośrednio przed wprowadzeniem programu „Rodzina 500 plus” – mówił członek Rady Rodziny przy Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej.

Swój wpływ na dzietność wywarła także pandemia SARS-CoV-2.

– To też ma wpływ na dzietność. W lipcu tego roku urodziły się dzieci poczęte w październiku-listopadzie, kiedy mieliśmy drugą falę pandemii. Lipiec zazwyczaj charakteryzował się dosyć wyraźnym skokiem, ponieważ to w miesiącach letnich rodzi się z reguły najwięcej dzieci. W tym roku tak nie było, bo w lipcu urodziło się dzieci mniej niż w czerwcu. To pokazuje, że pandemia przekłada się nie tylko na zgony, ale również na to, iż jest coraz mniej urodzeń – zaakcentował dr Krzysztof Szwarc.

Negatywny wpływ na dzietność ma spadająca liczba zawieranych małżeństw.

– Zdecydowana większość dzieci w Polsce przychodzi w związkach małżeńskich. Jeżeli związków małżeńskich jest zawieranych mniej, to siłą rzeczy można spodziewać się mniej liczby urodzeń, co widać w danach demograficznych – podkreślił ekspert Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie.

Jakie są więc prognozy dot. przyrostu naturalnego w Polsce?

– W najbliższych latach nie ma co liczyć na dodatni przyrost naturalny w skali roku. Podejrzewam, że co najmniej do połowy XXI wieku nie będzie dodatniego przyrostu naturalnego. Mam cichą nadzieję, że jak zostaną podane dane za sierpień bieżącego roku, to chociaż tu będzie lekko dodatni przyrost naturalny, ale mogę się mylić i będzie on wówczas zbliżony do zera – mówił demograf.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Krzysztofa Szwarca można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj