[TYLKO U NAS] Dr J. Pulikowski: Nierozerwalność jedności i rodzicielstwa to podstawy nienaruszalne. Tych rzeczywistości nie można oddzielać

Nierozerwalność jedności i rodzicielstwa to najważniejsze przesłanie płynące z encykliki „Humanae vitae”. Tych dwóch rzeczywistości nie wolno oddzielać. Mamy poznać naturę zjawiska i ją przedstawić ludziom, a nie ustalać naturę zjawiska w myśl zasady: „czasy się zmieniły, więc zmienimy przykazanie >>nie zabijaj<<” – mówił dr inż. Jacek Pulikowski, wykładowca akademicki i autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, podczas wtorkowych „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam i Radiu Maryja.

Na początku programu jego gość odniósł się do swojej przyjaźni ze śp. dr. inż. Antonim Ziębą, niestrudzonym obrońcom życia i rodziny, którego uroczystości pogrzebowe odbyły się we wtorek w Krakowie-Borku Fałęckim [czytaj więcej].

– To postać wyjątkowa, nadzwyczajna, niesamowita, doceniona również bardzo mocno przez Jana Pawła II. Antek ponad 60 razy był u Ojca Świętego relacjonując, co dzieje się w Polsce, nie tylko w dziedzinie obrony życia. On wręcz rozpętał kampanię, chyba z siedem czasopism założył – wszystko pro-life, chroniące rodzinę, dzieci, wychowawców. Postać niesamowita i człowiek ogromnej ofiarności, gotowości do służenia (…). Myślę, że jeszcze długo będzie wspominany, ale też jeszcze długo będą trwały jego dzieła – zaznaczył dr inż. Jacek Pulikowski.

Wykładowca akademicki, wprowadzając w tematykę nierozerwalności jedności i rodzicielstwa, przypomniał okoliczności podważania prawdy o małżeństwie. Tłumaczył, że programowego wprowadzenia nieładu seksualnego dokonali Marks i Engels. Komunizm jako pierwszy zapoczątkował bałagan seksualny jako element walki politycznej i walki ze społeczeństwem. Za tym także poszła walka z rodziną. Jacek Pulikowski zwrócił uwagę, że rozwiązłość seksualna wystąpiła lawinowo poprzez wynalezienie tzw. pigułki antykoncepcyjnej.

– Ideą rewolucji była swoboda seksualna – wolność działań seksualnych od obciążenia rodzicielstwem. Dzisiejsze pigułki tzw. antykoncepcyjne działają już po poczęciu, a więc zabujają już żyjącą istotę ludzką (…). Gdyby nazwano ją „pigułką, która zabija dziecko w pierwszych ośmiu dniach życia”, to mało kto by po nią sięgnął – mówił gość TV Trwam i Radia Maryja.

Autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej kontynuował, że w takim klimacie Ojciec Święty Paweł VI wydał encyklikę „Humanae vitae”, na której powstanie wpływ miały działania polskiego zespołu teologów, w której skład wchodził m.in. Karol Wojtyła. Wiele episkopatów, w tym niemiecki, holenderski i kanadyjski, nie wyrażały solidarności z treściami zawartymi w papieskim dokumencie ze względu na panującą propagandę o „dobrodziejstwach antykoncepcji”.

– Taki kontekst wlecze się w Kościele do dziś. Byliśmy z żoną audytorami na synodzie o rodzinie w 2015 r. W Kościele poruszane są różne problemy: prześladowanie chrześcijan, kulturowe problemy i wszyscy solidarnie się nad nimi pochylali. Natomiast problem związany z seksualnością człowieka był jedynym tematem, który wzbudzał emocje i przeciwstawne postawy. Ujawniło się to w dyskusji o akceptacji działań homoseksualnych (…). Problem Komunii dla rozwiedzionych to też problem z dziedziny seksualności (…). W takim przypadku jest możliwość powrotu do życia sakramentalnego jedynie poprzez rezygnację z intymności małżeńskiej – powiedział.

Jacek Pulikowski akcentował, że nierozerwalność jedności i rodzicielstwa to najważniejsze przesłanie płynące z encykliki „Humanae vitae”. W punkcie 12 jest mowa o nierozerwalności małżeństwa w następujący sposób: „Jeżeli zostaną zachowane dwa istotne elementy stosunku małżeńskiego, a więc jedność i rodzicielstwo, to wtedy zatrzymuje on w pełni swoje znaczenie”.

– Tu ogniskuje się najważniejsza sprawa, która jest kością niezgody (…). Jedność i rodzicielstwo to dwie rzeczywistości, które muszą występować wspólnie i mają sens tylko wspólnie. W przeciwnym razie działanie jest sprzeczne z naturą. Paweł VI swoje rozważania i umotywowanie encykliki oparł na prawie naturalnym. Było to trudne, ponieważ świat próbuje prawo naturalne odrzucać jako coś przestarzałego. Mamy poznać naturę zjawiska i ją przedstawić ludziom, a nie ustalać naturę zjawiska: „Czasy się zmieniły, więc teraz zmienimy naturę zjawiska; czasy się zmieniły, więc zmienimy przykazanie: nie zabijaj”. I świat to robi – eutanazja, aborcja. A to są podstawy nienaruszalne. „Humanae vitae” odkrywa, że tych dwóch rzeczywistości nie wolno rozrywać – zaznaczył gość „Rozmów niedokończonych”.

RIRM

drukuj