[TYLKO U NAS] Dr G. Piątkowski o powrocie lewicy do Sejmu: To klęska G. Schetyny, który nie zdołał zjednoczyć całej albo bardzo dużej części opozycji

To klęska Grzegorza Schetyny, który nie zdołał pod swoimi skrzydłami zjednoczyć całej albo bardzo dużej części opozycji. Tak jak udało się to w eurowyborach, tak tutaj SLD i lewica zyskała – kosztem oczywiście PO – bardzo duży udział głosów. Myślę, że to wielki sukces Włodzimierza Czarzastego, który zdołał zjednoczyć pod swoimi skrzydłami bardzo odległe od siebie nurty lewicy – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja politolog dr Grzegorz Piątkowski, odnosząc się do powrotu lewicy do polskiego Sejmu po czterech latach przerwy.

Państwowa Komisja Wyborcza podała wyniki wyborów do Sejmu. W niedzielnych wyborach PiS uzyskał 43,59 proc. głosów, Koalicja Obywatelska – 27,40 proc., SLD – 12,56 proc., PSL – 8,55 proc., a Konfederacja – 6,81 proc. – poinformowała PKW.

Do Sejmu po czterech latach przerwy powraca SLD. Nowym ugrupowaniem w izbie niższej polskiego parlamentu będzie natomiast Konfederacja.

– Te partie, które weszły, nowe – czyli Konfederacja – albo te, które powróciły do polskiego Sejmu, korzystają na dwóch zjawiskach. Po pierwsze, wyjście elektoratu antysystemowego, tzn. brak – właściwie poza Konfederacją – partii, która agregowałaby to, co udało się wcześniej zebrać Kukizowi, Samoobronie czy Palikotowi. Stąd prawdopodobnie taki wysoki wynik Konfederacji. Dodatkowo zjednoczyła ona trochę egzotyczną koalicję pod swoimi skrzydłami, ludzi, którzy zdołali zapewnić w wielu częściach elektoratu ten swój odsetek głosów. To się składa na wysoki wynik Konfederacji. SLD z kolei – bo pod szyldem SLD kandydowała lewica – też zdołało się zjednoczyć (bardzo sprawne działanie pana Czarzastego, Roberta Biedronia i Adriana Zandberga). Tu jest siła w zjednoczeniu – tłumaczył dr Grzegorz Piątkowski.

Do Sejmu dostała się również Koalicja Polska, w której skład wchodzi Polskie Stronnictwo Ludowe oraz ruch Kukiz’15. To bardzo egzotyczna koalicja – podkreślił politolog.

– PSL zwykle było jedną z najbardziej systemowych partii, a Kukiz właśnie przed czterema laty na swojej antysystemowości osiągnął dobry wynik. Dzisiaj PSL plus Kukiz osiąga mniejszy wynik niż sam Kukiz. Rozczarowanie Pawła Kukiza w żadnym wypadku nie powinno mieć miejsca, ponieważ przez te cztery lata niewiele zrobił dla budowania swoich struktur. Poza swoim nazwiskiem, które było obecne w polityce, niewiele tam się działo – ocenił ekspert.

Wyniki wyborów do Sejmu oraz przebieg kampanii wyborczej pokazują, że dokonuje się proces przemiany w społeczeństwie pod kątem podziału na dwa obozy polityczne – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– Mieliśmy okazję to zobaczyć w czasie jednej z debat, kiedy przedstawiciel PiS-u był atakowany właściwie z każdej strony. Każda z poszczególnych opcji politycznych atakowała PiS. Mieliśmy też to w czasie kampanii, gdzie wzajemne niesnaski między partiami opozycyjnymi występowały, natomiast główną osią ataku był atak na rząd, atak na Zjednoczoną Prawicę. To jest najpoważniejsza kwestia, z którą musi się zmierzyć nowy rząd, aby zakopać te podziały pomiędzy Polakami – zaznaczył.

Nowy skład Sejmu nie daje większych nadziei na to, że debata parlamentarna odbywać się będzie na zdecydowanie wyższym poziomie – powiedział dr Grzegorz Piątkowski.

– O ile odeszło kilku bardzo kontrowersyjnych posłów, to właśnie będziemy mieli kilku nowych, kontrowersyjnych posłów, którzy już wielokrotnie w debacie publicznej mieli okazję wyrażać swoje poglądy w bardzo niestosowny sposób albo te poglądy były na tyle egzotyczne, że na pewno będą źródłem poważnych spięć w Sejmie czy w Senacie. Kluczowa kwestia, aby w jakiś sposób przekonać ich właśnie do wspólnego działania, tzn. żebyśmy byli w stanie iść w jednym kierunku, a jeśli jakaś debata – bo oczywiście ona jest zawsze pożądana – to zawsze merytoryczna, a nie tylko taka pusta debata, jak chociażby ta okupacja Sejmu w okolicy świąt – akcentował ekspert.

Powrót do Sejmu lewicy po czterech latach nieobecności jest klęską Grzegorza Schetyny, a sukcesem Włodzimierza Czarzastego – ocenił politolog.

– Jest to klęska Grzegorza Schetyny, który nie zdołał pod swoimi skrzydłami zjednoczyć całej albo bardzo dużej części opozycji. Tak jak udało się to w eurowyborach, tak tutaj SLD i lewica zyskała – kosztem oczywiście PO – bardzo duży udział głosów. Myślę, że to wielki sukces właśnie Włodzimierza Czarzastego, który jednak zdołał zjednoczyć pod swoimi skrzydłami bardzo odległe od siebie nurty lewicy. Nie możemy traktować lewicy jako jakiegoś monolitu, bo pomiędzy panem Zandbergiem a np. Włodzimierzem Czarzastym jest przecież i przepaść pokoleniowa i przepaść swojego rodowodu. Ich łączy lewicowość, ale jako taki najszerszy parasol, a w szczegółach bardzo się różnią. Myślę, że jest tutaj potencjał na wewnętrzne rozsadzenie lewicy – podsumował gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z dr. Grzegorzem Piątkowskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj