fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] D. Sobków: Musimy się przygotować na bardzo gorące relacje  w sprawie Białorusi. Prędzej czy później do Polski przyjadą dysydenci

Musimy się przygotować na bardzo gorącą linię, na bardzo gorące relacje  w sprawie Białorusi, dlatego że Polska jest głównym partnerem tego kraju. Prędzej czy później do Polski przyjadą dysydenci, albo bezpośrednio, albo pośrednio – powiedział Dariusz Sobków, były ambasador tytularny RP przy Unii Europejskiej, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dariusz Sobków odniósł się do obecnej sytuacji na Białorusi. Jako długoletni pracownik unijnych instytucji stwierdził, że przedstawiciele dyplomacja unijna, jest niekonsekwentna i chaotyczna.

Tych rezultatów do dzisiaj nie ma. Wypadałoby, żeby przedstawić bardzo szybko plan działania poszczególnych instytucji europejskich, przede wszystkim służby i działań zagranicznych UE, ale również Komisji. To jest tak ważne wydarzenie (…). Można dzisiaj uniknąć błędów, które popełniono na Ukrainie – zauważył Dariusz Sobków.

Nasz wschodni sąsiad traci ogromne kwoty pieniędzy.

Białoruś jest zadłużona w Rosji na kwotę ponad 5 mld dolarów. To jest prawie połowa ogólnego zadłużenia białoruskiego. Białoruś będzie potrzebowała dużo pomocy ekonomicznej sąsiadów, a największym, który im dobrze życzy jest Polska – powiedział.

Dariusz Sobków odniósł się również do sprawy nie wpuszczenia na teren Białorusi ks. abp. Tadeusza Kondrusiewicza.

Kościół katolicki jest traktowany przez obecny reżim jako instytucja wroga obecnemu rządowi, obecnej władzy na Białorusi – bardzo mylnie oczywiście. To jest bardzo zła analiza. Szuka się tzw. kozła ofiarnego – dodał.

Gość Radia Maryja powiedział, że tego typu sytuacji będzie więcej.

– Musimy się przygotować na bardzo gorącą linię, na bardzo gorące relacje  właśnie w sprawie Białorusi, dlatego że Polska jest naturalnym, głównym partnerem na Białorusi. Dysydenci prędzej czy później do Polski przyjadą albo bezpośrednio, albo pośrednio – zaznaczył były ambasador.

Rozmówca odniósł się także do głośnej sprawy otrucia Aleksieja Nawalnego. Według rządu Niemiec istnieją „jednoznaczne dowody” na próbę otrucia opozycjonisty środkiem bojowym z grupy Nowiczok [więcej].

W kontekście tych wydarzeń pod znakiem zapytania staje budowa gazociągu Nord Stream 2. Jest to kluczowa inwestycja, która łączy naszego zachodniego sąsiada z Rosją.

Nie zapominajmy, że Nord Stream 2 jest ciągle objęty embargiem przez firmy amerykańskie. Stany Zjednoczone już wyraźnie ingerują w tę sprawę, żeby rurociąg, inwestycja była zatrzymana. Amerykanie wspierają bardzo mocno stanowisko Polski i innych krajów, które nie chcą, żeby Zachód płacił pieniądze dla Rosjan, bo oni ewidentnie szkodzą interesom wielu krajów Europy Wschodniej – podkreślił Dariusz Sobków.

Jak stwierdził gość „Aktualności dnia”, zbierają się czarne chmury nad Nord Stream 2 i nie wykluczone, że zostanie opóźniona budowa tego rurociągu.

Najlepiej, żeby tę inwestycję całkowicie zahamować, dlatego że jest ona takim współczesnym rodzajem paktu Ribbentrop–Mołotow, przeniesiony na sferę ekonomiczną, bo dzisiaj dobrze wiemy, że ekonomia zastępuje elementy walki militarnej (…) To są pewne tezy, które są stawiane przez rosyjskich polityków, że wojna militarna nie jest najważniejsza. Najważniejsza jest wojna ekonomiczna, a militarna to zakończenie procesu – przypomniał rozmówca na antenie Radia Maryja.

Jak zwrócił uwagę były ambasador tytularny Polski przy UE, świadomość w Niemczech rośnie.

Szef Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu wyraźnie opowiedział się za wprowadzeniem ostrzejszego kursu w stosunku do Rosji – dodał.

Całą rozmowę z Dariuszem Sobkowem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj